Ciekawostki

Kiedyś eleganckie cabrio ze sztywnym dachem, dziś maszyna wojenna w stylu Mad Maxa

Ciekawostki 19.09.2022 112 interakcje

Kiedyś eleganckie cabrio ze sztywnym dachem, dziś maszyna wojenna w stylu Mad Maxa

Paweł Grabowski
Paweł Grabowski19.09.2022
112 interakcje Dołącz do dyskusji

Gdyby sporządzić listę samochodów, które przydadzą się na wojnie, to Peugeot 307 CC byłby na szarym końcu. Tymczasem jest ważnym elementem ukraińskiej ofensywy.

Gdy myślimy o samochodzie, który można wykorzystać na wojnie to przed oczami mamy od razu kanoniczny model — Toyotę Hilux. Praktycznie bezawaryjna, z dużą paką, na której można przewieźć kilka osób lub zamontować karabin maszynowy, dzielnie znosząca trudne warunki użytkowania. Widzieliśmy ją na niezliczonych relacjach z praktycznie każdego frontu działań. Doczekała się nawet profilu na Instagramie, o prostej nazwie toyotasofwar, do którego odwiedzenia zapraszam, bo pokazane są tam rzeczy, które nie śniły się filozofom. Moim faworytem jest Hilux z zamontowanym działkiem przeciwlotniczym.

Tymczasem w Ukrainie Hiluxy nie przyjęły się zbyt dobrze, ale to może dlatego, że ukraińska armia regularnie dostaje sprzęt od uciekającej armii rosyjskiej, więc nie muszą kombinować z pickupami, które robią za małe maszyny bojowe. Ale ostatnie zdjęcia z udanej ofensywy ukraińskiej pokazują, że nasi bracia ze Wschodu gdy zachodzi taka potrzeba, to korzystają z bardziej szalonych konstrukcji. Nikt nie spodziewał się, że uciekających spod Izium Rosjan będzie gonić ten niepozorny samochód.

Peugeot 307 CC na wojnie pokazuje, że jak bardzo się chce, to nie ma rzeczy niemożliwych

Dla tych, którzy zapomnieli — tak wygląda cywilny Peugeot 307 CC:

Peugeot 307 cc na wojnie
Z założonym dachem
Peugeot 307 cc na wojnie
Bez dachu

Autu nie można odmówić uroku, a w latach gdy debiutowało budziło spore zaciekawienie na ulicach. Dzisiaj to już nieco zapomniany model, ale teraz znów jest na ustach całego świata dzięki jednemu zdjęciu z ogarniętej wojną Ukrainy. Ktoś postanowił zmodyfikować swój samochód, żeby nadawał się do walki. Tak wygląda wojenny Peugeot 307 CC:

A tutaj dodatkowe ujęcie:

To nie są sceny z nowej odsłony Mad Maxa. To Ukraina. Peugeot został uchwycony przez niezależnego fotografa Jewgienija Małoletkę, który na Instagramie publikuje na profilu: evgenymaloletka. Zdjęcie zostało zrobione w okolicach wyzwolonego przez Ukraińców Izium. W porównaniu do cywilnej wersji mamy podniesione zawieszenie, metalową konstrukcję z przodu, która umożliwia taranowanie. Ukraińcy zdjęli boczne drzwi i panele, dzięki czemu łatwiej jest zająć miejsce w mundurze i ekwipunku. Konstrukcja nie ma tylnej szyby, bo tam jedzie żołnierz z ręcznym karabinem maszynowym. Dzięki czemu otrzymaliśmy samochód do w miarę szybkiego przemieszczania się, który za pomocą RKM-a potrafi się obronić przed Rosjanami. Nie wiem, czy w okolicy nie było żadnego Hiluxa, czy to po prostu nie było czasu na szukanie innych aut, ale efekt jest bardzo ciekawy. Mam nadzieję, że przydał się bojowo.

Tak podejrzewałem, że CC w nazwie Peugeota wcale nie oznaczało Coupe-Cabrio, tylko Combat Car.

Zdjęcie główne: Jewgienij Małoletka

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać