Testy aut nowych

Nissan Qashqai z dieslem i automatem to napęd prawie idealny. Ale kup X-Traila

Testy aut nowych 12.09.2020 59 interakcji
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 12.09.2020

Nissan Qashqai z dieslem i automatem to napęd prawie idealny. Ale kup X-Traila

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz12.09.2020
59 interakcji Dołącz do dyskusji

Nissan Qashqai z 1,5-litrowym dieslem o mocy 115 KM i skrzynią DCT to najlepsze co można kupić w Nissanie.

Jeździłem Nissanem Qashqaiem. Uuuch, ale nowina. Modelem, który jest na rynku od 14 lat i sprzedał się w kilkudziesięciu milionach egzemplarzy, a obecna generacja zaraz ma zostać zastąpiona przez kolejną.

Ale skoro produkcję nowej przesunięto ostatnio na połowę 2021 roku, to dajmy szansę generacji starej. Element świeżości i zaskoczenia będzie tu praktycznie zerowy, dlatego sprawę testu rozegram inaczej. Dokonam najbardziej oczywistego porównania, modelu mniejszego z większym, z Nissanem X-Trail.

Przecież różnią się tylko wielkością, to nie ma sensu, Grzegorz przestań.

Za późno. Nie macie racji, różnice są, a ja już i tak zacząłem porównywać, bo z jednego Nissana przesiadłem się od razu do drugiego. To są dwa różne samochody, choć ktoś uparł się by wyglądały prawie identycznie.

nissan qashqai 1.5 dci test
To jest Nissan Qashqai, żeby nie było wątpliwości.

Nissan Qashqai – Wymiary

Obecne standardy dziennikarstwa są takie, że mogę śmiało napisać, że mi się nie chce przepisywać tych liczb z tabelek i będzie to uznane za przejaw mojego awangardowego podejścia, a nie za lenistwo. Sprawa wymiarów jest bardzo prosta, a cyfry nie są potrzebne.

X-Trail to idealny rodzinny samochód. Ma mnóstwo miejsca z tyłu, na tych lekko podniesionych, przesuwanych fotelach, a bagażnik mieści tak na oko ze dwa Qashqaie. To samochód, o którym żona mówi, że taki by nam się przydał. Dziwne, a jak na urodziny dostała odkurzacz, to się nie cieszyła, mimo że jest przydatny.

nissan qashqai 1.5 dci opinie
Ciemno jest to podpowiem. To też Qashqai.

Qashqai (jak już się go wyjmie z bagażnika), to samochód dla pary, która po przeistoczeniu się w rodzinę 2+1 i jednorazowym spakowaniu się do niego wraz z wózkiem-gondolą, od razu zacznie myśleć o przesiadce na X-Traila. Mój szacunek dla bagażnika Qashqaia (410 litrów) w roli przestrzeni bagażowej dla rodziny z dziećmi jest ujemny.

Miejsce z tyłu też nie zachęca pasażerów do wielogodzinnych podróży. Właściwie do dziś pamiętam, jak razem z inną osobą i dziecięcym fotelikiem, musiałem tam spędzić długie 20 minut, ale Qashqai ma inne atuty.

nissan-qashqai-1-5-dci-opinie
Na krótko można przysiąść, na długo – lepiej wysiąść.

Czarne jest piękne

Qashqai na przyciskach do otwierania szyb ma grafikę, a X-Trail ma je łyse. Wartość tego udogodnienia jest oczywiście bliska zeru, bo raczej trudno je pomylić te przyciski z czymś innym. Poza tym wszystko w środku mają podobne, bądź identyczne i te same elementy aż proszą by je jakoś pokolorować. Dźwignia zmiany biegów jest tak samo goła, lampki sygnalizujące obiekt w martwym polu tak samo sprawiają wrażenie, że ktoś im wyciął za dużą przestrzeń w plastiku. Widać, że projektant nie starał się wymyślić żadnego z tych samochodów od nowa. Przynajmniej nic nie zepsuł.

nissan qashqai 1.5 dci opinie
Tak, to ciągle Qashqai, ale pewności nigdy nie będziecie mieli.

Na zewnątrz mniejszy Qashqai jest ładniejszy, a już szczególnie w wersji N-TEC, którą jeździłem. Ma 19-calowe czarne felgi, przyciemniane reflektory, a w środku Alcantarę zamiast skóry. X-Trail ozdobiony literkami N-TEC już nie wygląda tak wyzywająco. Nie jest parodią mniejszego modelu, tak jak Fiat 500L, który przedrzeźnia Fiata 500, ale zgrabności to zdecydowanie mu brakuje. A tak wystrojony Qashqai, to wypisz, wymaluj, samochód dla młodych i dynamicznych

nissan qashqai 1.5 dci opinie
Czarne relingi to jeden z elementów wersji specjalnej N-TEC.

Napęd idealny

Jest coś nowego w Nissanie Qashqaiu, w końcu nie jeździłem nim bez powodu. To wyjątkowo dobry zestaw silnik-skrzynia. Silnik wysokoprężny o pojemności półtora litra połączono z automatyczną, dwusprzęgłową skrzynią biegów, która nie popełnia błędów. Pracuje doskonale.

nissan qashqai 1.5 dci test
To jest silnik.

Nie zanotowałem żadnych szarpiących redukcji, czy pospiesznego wrzucania na wyższy bieg. Przełożenie jest praktycznie zawsze dobrze dobrane i tak samo poprawnie następuje redukcja. Sam diesel o mocy 115 KM umożliwia wyprzedzanie w trasie, argumentów brakuje mu dopiero po osiągnięciu 4 tysięcy obrotów, na które wkręca się dość szybko. Więcej mocy nie potrzebowałem.

nissan qashqai 1.5 dci test
A to ja. To panoramiczne okno się nie otwiera, a w X-Trailu, owszem tak.

Nie słychać, że to silnik wysokoprężny, może da się to usłyszeć zimą, ale nie latem. Ta para silnik-skrzynia jest naprawdę blisko zestawu idealnego, Czym nie do końca może pochwalić się X-Trail, w którym silnik benzynowy połączono z automatem, a wysokoprężny ze skrzynią bezstopniową, a czasami chciałoby się, żeby było odwrotnie.

Diesel również mało pali.

Qashqai 1.5 diesel – zużycie paliwa

X-Trali mimo że duży, potrafi palić niewiele. Trudno mu jednak mierzyć się z Qashqaiem, który każdej klasie drogi przyznaje jeden litr spalania mniej. Zużywa 4,5 litra na zwykłych krajówkach, 5,5 litra na drogach ekspresowych i 6,5 na autostradzie. A to wszystko przy ponad 30-stopniowym upale. W lepszych warunkach atmosferycznych pewnie da się te wyniki poprawić.

nissan qashqai 1.5 dci opinie
Tym niebieskim przyciskiem włącza się system ProPilot, ale to zaraz.

W mieście też może zabłysnąć. W trakcie jednego z miejskich przejazdów osiągnąłem wynik niższy niż 5,5 litra. Jechałem powoli, czyli przepisowo, dostosowując się do ruchu, postałem też trochę w korku. Stanowczo nie można narzekać, choć na pewno zaraz dowiem się, że czyjś 20-letni diesel nie dość, że pali 4 litry niemiłosiernie ciśnięty, to jeszcze raz na gwiazdkę wyprodukował kanister paliwa.

Upał był istotny nie tylko dla wyników spalania. Automatyczna klimatyzacja potrafiła długo pracować na trzecim biegu. Czarne wnętrze nie pomaga, ale X-Trail z tak samo ciemnymi plastikami, z upałami radził sobie na 1 biegu dmuchawy. Za to nie radził sobie z multimediami.

nissan qashqai 1.5 dci opinie
Ładny.

System multimedialny nie jest żałosny

To duży komplement po przesiadce z X-Traila. Pośród wielu zalet większego SUV-a Nissana nie znajdziemy dobrej jakości ekranu centralnego wraz z systemem, który obsługuje. Nic na nim nie widać w słoneczny dzień i to może nawet lepiej.

nissan qashqai 1.5 dci test
Tym da się wygrać z X-Trailem.

Qashqai ma identyczne przyciski wokół ekranu i tak samo posiada fizyczny przycisk Back dla dotykowego ekranu. Szczęśliwie ekran jest lepszej jakości i skrywa bardziej kolorowy system, który czasami nawet pozwala cofnąć do poprzedniego ekranu bez używania tego fizycznego przycisku. Jest Android Auto, jest też Apple CarPlay (oba dopiero w czwartej od dołu wersji wyposażenia N-Connecta), więc w porównaniu z X-Trailem jest mega nowocześnie. Zupełnie jakby dziadek kupił sobie smartfona i nauczył się wysyłać sms-y.

nissan qashqai 2020 test
Łu łu.

Jest nawet gdzie odłożyć telefon, bo w X-Trailu jest z tym tak średnio. Wprawdzie półeczka z przodu jest tak samo mała, ale jest jeszcze jedna głębsza wnęka tuż koło łokcia. Czyli mój główny powód do krytyki X-Traila – ekran+system, znika w Qashqaiu, ale nie jest aż tak bardzo słodko. Są większe powody do pochwał.

Podróżowałbym z ochotą

Zwiedzałbymbym Polskę Nissanem Qashqaiem. Fruwałbym po krętych drogach Mazur, bieszczadzkich pętlach i ciemnych tunelach utworzonych z drzew na Kaszubach. Zwinność w zakrętach tego crossovera mocno mnie zaskoczyła. Diesel jest ciężki? Zapomnij, nie zgadłbyś co tam siedzi pod maską. Profilu opon również byś nie odgadł, zapewniają wystarczający komfort nawet, gdy asfalt jest pofałdowany (choć Mikołaj narzekał).

nissan qashqai 1.5 dci opinie
W ogóle mi nie przeszkadzał ten profil.

Ależ bym tym urządzał dalekie, weekendowe wycieczki, ciesząc się niskim spalaniem. A X-Trailem jedzie się tylko tam gdzie trzeba.

Nowoczesność, ProPilot i rower

W końcu miałem okazję przetestować system ProPilot, który w wersji N-TEC z automatem jest w standardzie. Jest przyzwoicie, samochód wyposażony w aktywny tempomat i system, za sprawą którego samochód sam podąża swym pasem ruchu, działa dobrze. Wolałbym żeby był mniej czuły przy zmienianiu pasa na autostradzie i nie hamował w połowie manewru reagując na wyprzedzany samochód, ale źle nie jest. Za to raz było bardzo źle.

nissan qashqai 1.5 dci opinie

Na jednym z ostrych zakrętów, w których tak mi się podobało, samochód nagle stanął dęba. Samodzielnie, brutalnie przyhamował (ProPilot nie był włączony) reagując najprawdopodobniej na rowerzystę, który wyłonił się zza zakrętu. Ponownie, tak jak przy Audi A3 Sportback, ucieszyłem się, że z tyłu nic za mną nie jechało.

Podjąłem również kolejną próbę skorzystania z inteligentnego asystenta parkowania. Inteligentny to część jego nazwy, a nie użyty przeze mnie epitet. Poprzednia próba zakończyła się niepowodzeniem, okazałem się zbyt strachliwy w starciu z odległościami, jakie chciał zachowywać od innych samochodów X-Trail. Liczyłem więc na sukces w Qashqaiu.

Nie nadszedł. Inteligennty asystent wyjątkowo skutecznie zniechęca do korzystania z tego ułatwienia. Słabo szło mu rozpoznawanie wolnych miejsc, a gdy już je wykazał to trzeba je dopasować klikając w strzałki na ekranie. Na koniec i tak potrafi przerwać parkowanie w połowie manewru, bo coś. Nie wiadomo co. Skutek był taki, że nie zaparkował ani razu. Co jest możliwe technicznie i teoretycznie, nie zawsze sprawdza się w starciu z krawężnikiem. Nie da się zniechęcić do zamawiania go oddzielnie, bo jest częścią pakietu ProPilot lub Drive Assist (każdy za 3 800 zł). Na pewno nie powinien być argumentem ostatecznym za ich wyborem.

nissan qashqai 1.5 dci opinie
Gdzieś musiałem dać zdjęcie bagażnika. Może tutaj pasuje.

Qashqai vs X-Trail, co kupić?

Wersja N-TEC, którą jeździłem kosztuje 124 730 zł w promocji (manual to tylko 115 530 zł). Jest więc tańsza od 160-konnej benzyny z automatem (129 330 zł – również w promocji). Brałbym tego diesla bez zastanowienia, jeśli kogoś zadowala przednionapędowy samochód. Nie brałbym, jeśli ktoś już nieśmiało zerka na większe auto. W tej cenie zmieści się X-Trail z automatem, choć tylko w wersji Acenta, ale do X-Traila N-Connecty dopłacić trzeba już tylko 7 tysięcy zł. Diesel z ręczną skrzynią w X-Trailu wymaga tylko 2 tysięcy zł dopłaty (wciąż Acenta), a dostępna przestrzeń na bagaże i pasażerów rośnie znacząco.

Mam jeszcze argument za mniejszym modelem. Nissan Qashqai z 1.5-litrowym dieslem to jeden bardziej ekologicznych modeli Nissana. Emisja dwutlenku węgla jest porównywalna do tego co wyrzuci w powietrze Juke z ręczną skrzynią, a także już bardzo bliska wartościom, jakie produkuje Nissan Micra. Lubisz Nissana? To pomóż mu nie płacić kar za nadmierną emisję i kup ekologicznego Nissana Qashqaia z dieslem. Na pewno nie będziesz zawiedziony, bo to jedno z lepszych zestawień z automatyczną skrzynią, jakimi jechałem. Chyba, że już zaraz zakładasz rodzinę z dwójką dzieci. To bierz X-Traila, też będziesz zadowolony, choć już nie podniecony.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać