Samochody używane / Ciekawostki

Nissan Elgrand na sprzedaż w Polsce: 8 miejsc i silnik z modelu 350Z

Samochody używane / Ciekawostki 18.01.2019 75 interakcji
Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk 18.01.2019

Nissan Elgrand na sprzedaż w Polsce: 8 miejsc i silnik z modelu 350Z

Mikołaj Adamczuk
Mikołaj Adamczuk18.01.2019
75 interakcji Dołącz do dyskusji

Japońskie, szybkie vany to nad Wisłą kompletna egzotyka. A szkoda! Oto jeden z najfajniejszych i najbardziej oryginalnych rodzinnych wozów, które można sobie kupić.

Z jakiegoś powodu utarło się, że vany nie są cool. Rzeczywiście, trudno szukać choćby odrobiny emocji w Oplu Zafirze (może prócz wersji OPC), Renault Scenicu czy Volkswagenie Sharanie. Ale świat vanów nie kończy się na Europie. Wozy ze Stanów Zjednoczonych potrafią być całkiem ciekawe i szybkie, a jeszcze fajniejsze bywają te z Japonii. Jak Nissan Elgrand. Egzemplarz drugiej generacji pojawił się właśnie na OLX.

Całkiem możliwe, że nigdy nie słyszeliście o takim samochodzie.

Nissan Elgrand Polska

Jest on przedstawicielem wąskiego, ale dość popularnego w Azji segmentu niezbyt wielkich, kanciastych i mocnych vanów „premium”. Jego konkurenci to np. Toyota Alphard i Honda Elysion. Ich odbiorcy dzielą się na dwie grupy: są to albo rodziny, albo firmy, które wożą takimi wozami prezesów czy kontrahentów. Ta druga grupa klientów jest większa, bo tego typu modele są drogie i luksusowe, a najdroższe wersje mają w wyposażeniu kapitańskie fotele, prawie jak w pierwszej klasie dobrych linii lotniczych.

Elgranda II napędza silnik 3.5 V6.

Nissan Elgrand Polska

To ta sama jednostka, która pracuje pod maską np. legendarnego Nissana 350Z. W Elgrandzie ma oczywiście nieco więcej roboty, bo ten model jest cięższy, ale i tak zapewnia doskonałe osiągi. Przyspieszenie od 0 do 96 km/h według niektórych źródeł zajmuje tu tylko 6,6 sekundy. Szaleństwo! W dodatku napęd jest przekazywany na tył. Podobno Elgrand nie ma ochoty na jeżdżenie bokiem, nawet gdy ktoś bardzo się stara, ale myślę, że nic nie jest niemożliwe. To dopiero musi imponująco wyglądać z zewnątrz…

W środku: osiem wygodnych miejsc.

Nissan Elgrand Polska

Samochody tego typu nie są wielkie. Elgrand tej generacji mierzy 4,835 m. Z jednej strony, to oczywiście nie jest mało. Z drugiej: to mniej więcej tyle, ile mierzą samochody klasy średniej, takie jak Opel Insignia czy Ford Mondeo. Jak na vana, ten Nissan nie jest olbrzymem. Nic dziwnego – ulice w Japonii są ciasne i tam nawet taki wóz jest już zapewne o „pół rozmiaru” za wielki. W Europie jego wymiary zapewniają za to w miarę komfortowe manewrowanie. A miejsca na ośmiu skórzanych fotelach nikomu nie powinno zabraknąć.

Nissan Elgrand Polska

Elgrand podobno jest niezwykle komfortowy. Ma też nowoczesne wyposażenie. Rozbudowany, jak na 2003 rok system multimedialny robi wrażenie, ale z tego co widać, do jego obsługi wymagana jest znajomość japońskiego. Co ciekawe, pokładowy zegar jest ponoć niesamowicie dokładny… ale zawsze pokazuje tylko taką godzinę, która akurat jest w Tokio.

Ten egzemplarz ma jeden problem.

Nissan Elgrand Polska

Niestety, jest to kłopot, z którym musi radzić sobie każdy, kto ma ochotę na Elgranda. Mowa o kierownicy z prawej strony. Ten samochód nie był sprzedawany nigdzie tam, gdzie jeździ się po prawej stronie jezdni. Kupowano go w Japonii, Tajlandii czy w Hong Kongu. Używane egzemplarze trafiały czasami – tak jak opisywany – do Wielkiej Brytanii.

O tym, czy kierownica po prawej jest problemem, wiele już dyskutowano. Dla niektórych to kłopot nie do przezwyciężenia, inni tak jeżdżą i mówią, że „da się przywyknąć”. Warto jedynie wspomnieć, że przekładka – ze względu na brak wersji LHD – będzie albo bardzo trudna albo wręcz niemożliwa.

Jeśli ktoś chcę mieć samochód tego typu, ale z kierownicą po „właściwej” stronie, powinien zainteresować się Toyota Alphard. Ten konkurencyjny dla Elgranda model był (i jest nadal) sprzedawany np. w Rosji, w wersji przystosowanej do europejskiego ruchu.

Takie samochody mają sporo sensu.

Nissan Elgrand Polska
Oto aktualny Elgrand w wersji z pakietem… Nismo.

Są szybkie, wygodne i duże. Nawet typowo „azjatycki” wygląd, z masą chromu z przodu jakoś tu nie razi. Zresztą stylistyka obecnych aut zmierza właśnie w taką stronę. Szczerze mówiąc, wolałbym takiego Elgranda od wielu SUV-ów. Gdyby nie ta kierownica po prawej…

Zdjęcia pobrano z ogloszenia w ramach obowiązującego prawa cytatu.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie