Ciekawostki / Klasyki

Tryptyk Maluchów z Kuby, część ostatnia: klekotanie hawańskich bocianów

Ciekawostki / Klasyki 30.11.2021 72 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 30.11.2021

Tryptyk Maluchów z Kuby, część ostatnia: klekotanie hawańskich bocianów

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski30.11.2021
72 interakcje Dołącz do dyskusji

Odpalasz Malucha, a tu z tyłu dochodzi kle, kle, kle. To nie sen, jesteś na Kubie, tam jeżdżą Maluchy z dieslem.

Maluch z dieslem z Kuby kończy nasz tryptyk kubańskich malczanów, którego pierwszą częścią był Fiat 126p połączony z Daewoo Tico, a drugą – czterodrzwiowy Maluch z gratami od Citroena. Cóż ciekawego znajdziemy w ostatniej części maluchowo-kubańskiej trylogii?

Oto Maluch z dieslem TUD3 Peugeot-Citroen

Jaki był najbardziej oszczędny samochód lat 90.? Oczywiście Citroen AX 1.4 D. Jeździłem ok. rok na co dzień podobnym autem: Peugeotem 106 1.5 diesel. Był naprawdę fajny, lubiłem go i potrafił spalić poniżej 4 l/100 km w trasie. Kultura pracy może nie była rewelacyjna, ale na osiągi naprawdę nie mogłem narzekać. A jeśli ten silnik wsadzi się do jeszcze lżejszej budy – czyli do Fiata 126p – to zapewne będzie jeszcze szybszy.

Ładna deska-samodział

Pewna partia Peugeotów 106 i Citroenów AX trafiła w latach 90. na Kubę, zapewne do wypożyczalni dla turystów. Wszystkie miały silnik Diesla i 5-drzwiowe nadwozie. Później, kiedy auta zostały porozbijane i przegniły, wymontowano z nich silniki, które poszły „w drugi obieg”. Nie ma bardziej pożądanego silnika do małego samochodu na Kubie niż 800-tka z Tico lub dieselek z Peugeota. Oba są równie cenione. Przy czym tego pierwszego nie znajdziemy na przykład w Moskwiczu, a już francuskiego diesla – tak, jest on zatem bardziej wszechstronny.

Hamulce tarczowe z przodu.

Jednak najważniejsze jest co innego

Ile może palić Maluch z silnikiem z Malucha? Z własnego doświadczenia powiem, że bez problemu wciąga 6-7 l/100 km. Z dieslem zużyje może 4, maksymalnie 5 litrów. A teraz uwaga: litr benzyny na Kubie to kwota 5 zł. Litr diesla – 4,17 zł. Czyli benzynowy Maluch kosztuje Kubańczyka 32,50 zł za 100 km, ten z dieslem – 18,80 zł. Wiecie jaka jest średnia pensja na Kubie w roku 2021? 154 zł. To nie żart. Przeliczcie sobie to na liczbę litrów paliwa, jakie może kupić przeciętny (nieliczny) posiadacz samochodu i okaże się, że takie stado bocianów z tyłu to jest naprawdę ogromna, przepastna wręcz różnica.

maluch z dieslem
Ze zdjęcia to on wygląda jak benzynowy, bo ma przewody zapłonowe. No ale sprzedający pisze, że to TUD3…

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz

Komora silnikowa jest zbudowana zupełnie od nowa. Inne są mocowania silnika, pojawiła się podstawka pod akumulator. Cały silnik i skrzynia biegów musiały zostać zamontowane od nowa. Normalny Maluch ma tak:

maluch z dieslem

A tu po przeróbce jest tak:

maluch z dieslem

Czyli musiało zmienić się naprawdę dużo. Właściwie to wszystko. Zwracam jeszcze uwagę, że chyba ta przeróbka spowodowała przeniesienie tylnej kanapy do przodu – a może mi się tylko wydaje, bo na tym zdjęciu tylna kanapa jest na miejscu. Na Kubie rzeczy niemożliwe wykonuje się od ręki. Przeróbka Malucha na diesla to jak splunąć. Wóz musi latać za wszelką cenę, i to latać tanio. Auto jest zresztą na sprzedaż, ale cena wynosi w przeliczeniu 89 250 zł. Czyli na taki samochód przeciętny Kubańczyk musiałby odkładać przez 580 miesięcy (48 i 1/3 roku). Jeśli po 62 latach trwania komunistycznej rewolucji średnia płaca to 154 zł, a używany Maluch z dieslem kosztuje równowartość 50-letniej pensji, to nie chcę nikogo martwić, ale można nabrać podejrzeń, że komunizm nie działa.

W odróżnieniu od Malucha z dieslem.

edycja: faktycznie, sprzedający z… pomylił się z opisem, a ja mu uwierzyłem. Jest to Maluch po swapie na silnik Peugeota, ale nie TUD3, a TU3. Ale zostawię ten wpis, możecie pisać w komentarzach że hehe to nie diesel. 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać