Wiadomości

Znamy polskie ceny Kii ProCeed. Najtańsza wersja od 94 990 zł

Wiadomości 17.01.2019 73 interakcje
Piotr Barycki
Piotr Barycki 17.01.2019

Znamy polskie ceny Kii ProCeed. Najtańsza wersja od 94 990 zł

Piotr Barycki
Piotr Barycki17.01.2019
73 interakcje Dołącz do dyskusji

Kombi nie musi być nudne. A nie-nudne kombi wcale nie musi być drogie. Właśnie poznaliśmy oficjalne cenniki nowej Kii ProCeed.

Ale zanim o cenach, najpierw sprawdźmy, czym różni się nowy ProCeed od zwykłej Kii Ceed kombi.

Kia ProCeed kontra Ceed kombi – różnice

Podstawową jest oczywiście cena. Jeśli porównać najtańsze wersje obu modeli, to Ceed kombi zaczyna się od 65 900 zł, natomiast ProCeed – od 94 990 zł.

Potężna różnica, ale tylko do momentu, kiedy zestawimy ze sobą dwie zbliżone wersje silnikowe i wyposażenia. W takim układzie Ceed kombi kosztuje 94 490 zł (1.0 T-GDI, GT Line), a ProCeed – 94 990 zł. Zaledwie 500 zł różnicy.

ProCeed nie jest przy tym oferowany ze wszystkimi jednostkami napędowymi Ceeda kombi. Bardziej stylowej Kii nie kupimy chociażby z wolnossącym silnikiem 1.4 DOHC o mocy 100 KM. Najsłabszą dostępną jednostką benzynową jest 1.0 T-GDI o mocy 120 KM. Zabrakło też najsłabszego diesla – 1.6 CRDi 115 KM.

Z drugiej strony, Ceeda kombi nie kupimy – przynajmniej na razie – z silnikiem 1.6 T-GDI o mocy 204 KM. Ten zarezerwowany jest dla ProCeeda oraz Ceeda w wersji hatchback.

Jeśli natomiast chodzi o wymiary zewnętrzne, to między tymi dwoma samochodami nie ma wielkiej różnicy. ProCeed jest o 5 mm dłuższy (4605 mm), przy czym wszystkie te dodatkowe milimetry zawdzięcza odrobinę dłuższemu zwisowi przedniemu. Oba auta mają też dokładnie tę samą szerokość i – oczywiście – taki sam rozstaw osi.

Tym, co może być najbardziej widoczne, jest różnica w wysokości. Ceed kombi mierzy sobie 1465 mm, natomiast ProCeed – 1422 mm.

Co ciekawe, bardziej sportowy ProCeed jest cięższy od swojego zwyklejszego wariantu. Z silnikiem 1.0 T-GDI ma masę 1285 kg, podczas gdy Ceed kombi – 1259 kg. Różnica jest jednak na tyle niewielka, że nie wpływa to w żaden sposób na osiągi, przynajmniej jeśli chodzi o prędkość maksymalną oraz przyspieszenie do 100 km/h.

Najważniejsza wiadomość? W ProCeedzie nie poświęcamy przesadnie wiele przestrzeni bagażowej, żeby mieć ładniejsze auto. Ceed kombi potrafi zmieścić w swoim bagażniku 625 litrów. Do ProCeeda upchamy 594 l. Nadal sensowny wynik.

Kia ProCeed – silniki, wersje wyposażenia i ceny

kia proceed 2018 premiera

Nowy ProCeed dostępny jest z trzema silnikami benzynowymi i jednym wysokoprężnym.

Paletę jednostek benzynowych otwiera 120-konny 1.0 T-GDI, łączony wyłącznie z 6-biegową, manualną skrzynią biegów. Za takie auto zapłacimy 94 990 zł w wersji GT Line. Wersja wyposażenia GT jest dla takiej konfiguracji niedostępna.

Za 4 tys. zł więcej (98 990 zł) kupimy już auto z silnikiem 1.4 T-GDI, o mocy 140 KM, również połączonym z manualną przekładnią. W tym przypadku również nie możemy zdecydować się na wyposażenie GT.

Po dołożeniu 6 tys. zł (104 990 zł) silnik 1.4 T-GDI łączony jest z siedmiostopniową, dwusprzęgłową skrzynią biegów.

Od 109 990 zł zaczynają się natomiast ceny najmocniejszego ProCeeda, wyposażonego już w 204-konny silnik i manualną skrzynię biegów. Dopłata 6 tys. zł (115 990 zł) pozwoli nam cieszyć się automatyczną przekładnią. Z tym silnikiem ProCeed sprzedawany jest wyłącznie w odmianie GT.

Jednostka wysokoprężna (1.6 CRDi 136 KM) jest natomiast tylko jedna, ale w dwóch wersjach – z manualną skrzynią biegów i z automatem. Ta pierwsza kosztuje 107 490 zł, natomiast ta druga 113 490 zł. Obie oferowane są wyłącznie jako GT Line.

Nowa Kia ProCeed – co w standardzie?

Podstawowa linia wyposażenia w ProCeedzie, czyli GT Line, to najwyższa wersja wyposażenia zwykłego Ceeda, więc o biedzie nie ma tutaj mowy.

Nawet najtańsze ProCeedy są wyposażone m.in. w:

  • komplet poduszek powietrznych
  • system automatycznego hamowania
  • system ostrzegania o zmęczeniu kierowcy
  • asystenta utrzymania pasa ruchu
  • automatyczne światła drogowe
  • tylne lampy LED
  • światła drogowe, mijania i dzienne LED
  • elektrycznie regulowane, podgrzewane i składane lusterka boczne
  • automatyczną klimatyzację dwustrefową
  • kierownicę i drążek zmiany biegów obszyte skórą
  • automatyczne wycieraczki
  • 7-calowy ekran systemu pokładowego z CarPlayem i Android Audo
  • Kamerę cofania
  • Kia Smart Key
  • elektryczny hamulec postojowy
  • elektryczną regulację podparcia lędźwiowego w fotelach przednich
  • 17-calowe felgi z oponami 225/45
  • składaną i dzieloną kanapę (60:40)
  • gniazdo USB z przodu

Czym różni się wersja GT? Zmiany są głównie stylistyczne i obejmują m.in.:

  • sportowe fotele
  • skórzaną tapicerkę
  • czerwone przeszycia we wnętrzu
  • czerwone elementy na nadwoziu
  • tylny zderzak z dyfuzorem
  • podwójny, chromowany wydech
  • czerwone zaciski hamulców
  • 18-calowe felgi

Przy czym sprawa jest tutaj o tyle prosta, że nie trzeba się zastanawiać nad tym, czy warto dopłacać do wersji GT. Jeśli wybieramy silnik 1.6 T-GDI – dostajemy GT. Jeśli nie – i tak nie możemy go mieć.

Kia ProCeed – pakiety i wyposażenie dodatkowe

Cenę ProCeeda można jeszcze podnieść. Na początek – wybierając jeden z lakierów. Lakier specjalny Cassa White kosztuje 1000 zł, natomiast lakier metalizowany – 2300 zł. W sumie do wyboru jest 10 odmian kolorystycznych – od czarnego, przez niebieski, aż do pomarańczowego. I cała masa różnych odcieni szarego.

Do tego można jeszcze dokupić m.in. elektrycznie sterowany, szklany dach z roletą i dodatkowym oświetleniem wnętrza, co będzie nas kosztowało 3500 zł.

Na liście pakietów znajduje się natomiast:

  • Kia Navi System Plus – nawigacja z 8-calowym wyświetlaczem dotykowym, nagłośnieniem JBL i ładowarką indukcyjną – 4500 zł (GT Line i GT)
  • Pakiet zimowy – podgrzewane przednie fotele, kierownica, dysze spryskiwaczy i przednia szyba – 2000 zł / 1000 zł dla silników diesla
  • Pakiet bezpieczeństwa dla wersji z manualna skrzynią biegów – monitorowanie martwego pola, monitorowanie ruchu podczas cofania, automatyczne hamowanie z wykrywaniem pieszych – 3000 zł
  • Pakiet bezpieczeństwa dla wersji z automatyczną skrzynią biegów – jak wyżej, ale z adaptacyjnym tempomatem i asystentem jazdy w korku – 4000 zł
  • Felgi 18 cali dla wersji GT-Line – 1000 zł
  • Pakiet Premium – automatyczne otwieranie bagażnika, tapicerka skórzano-zamszowa, kanapa 40:20:40, elektrycznie sterowany fotel kierowcy z pamięcią (tylko dla GT) – 5000 zł dla GT Line i 3000 zł dla GT.

W sumie więc można dołożyć nawet do najdroższej cennikowo wersji jeszcze kilkanaście tysięcy złotych w dodatkowym wyposażeniu.

Konkurencja?

Mercedes 2019

Jeśli chodzi o pełny zestaw, to właściwie brak. Najbliżej ProCeedowi do Mercedesa CLA Shooting Brake, ale po pierwsze to model schodzący (nowy CLA został już zaprezentowany, póki co bez wersji kombi), a po drugie – to nie do końca ten segment cenowy.

Mercedes wprawdzie deklaruje, że CLA ze stocka można wciąż kupić, do tego już od 106 tys. zł, ale chyba wszyscy dobrze wiedzą, jak dobrze będzie wyposażony taki CLA. A sensownie wyposażony i wyposażony w 200-konny silnik będzie napewno kosztował dużo, dużo więcej od ProCeeda.

Jeśli natomiast chodzi o 200-konne kombi z dużym bagażnikiem, to w segmencie kompaktowym konkurencja również nie jest wielka, ale jest z czego wybierać. Do wyboru mamy m.in. Octavię RS za 130 850 zł z aż 245-konnym silnikiem, który w połączeniu z manualną skrzynią biegów gwarantuje przyspieszenie 0-100 km/h w 6,7 s. ProCeed GT potrzebuje na to samo 7,6 s., a do tego ma mniejszy bagażnik (Octavia – 610 l). Octavię RS można też zamówić z 19-calowymi felgami.

Trudno jednak bezpośrednio porównywać oba te samochody i nie chodzi tu o wygląd, a głównie o cenę. ProCeed GT z automatyczną skrzynią biegów i wszystkimi dodatkami nie powinien przekroczyć 130 tys. zł. Octavia RS dopiero zaczyna się od takiej ceny, a po zaznaczeniu odpowiednich opcji… lepiej nie sprawdzać. Ewentualnie można zerknąć na Octavię 2.0 TSI 190 KM – w odmianie Style kosztuje 111 300 zł, a i tak cały czas rozpędza się do setki szybciej od ProCeeda. Trzeba jednak pamiętać o długiej liście opcji.

Focus ST

Za rywala ProCeeda można uznać też schodzącego już ze sceny Focusa ST w wersji kombi. Pod maską umieszczono w nim 2-litrowy, 250-konny silnik EcooBoost, łączony z manualną przekładnią, a cenę – bez dodatków – ustalono na poziomie 122 380 zł.

Od podobnej kwoty (122 600 zł) startuje również Peugeot 308 GT SW. Tutaj za napęd służy 225-konny silnik 1.6 PureTech i jest od razu łączony z 8-stopniową przekładnią automatyczną.

Ze strony Volkswagena konkurencją dla ProCeeda może być jeszcze Seat Leon ST. W nieusportowionej odmianie 2.0 TSI 190 KM z DSG i w wersji wyposażenia Xcellence kosztuje 112 100 zł (lub 106 100 zł po cennikowym rabacie). Znów trzeba jednak pamietać o tym, że to dopiero początek konfiguracji.

Kia ProCeed – zwłaszcza w odmianie GT – wydaje się być więc naprawdę ciekawą propozycją, zarówno jeśli chodzi o cenę, jak i możliwości. Przynajmniej dla tych, którzy są w stanie poświecić te kilka litrów pojemności bagażnika na rzecz odrobinę bardziej rzucającego się w oczy wyglądu.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie