Wiadomości

Pięć lat i po oponach – nie przejdą przeglądu. Czy tak powinno być i u nas?

Wiadomości 19.01.2021 156 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 19.01.2021

Pięć lat i po oponach – nie przejdą przeglądu. Czy tak powinno być i u nas?

Adam Majcherek
Adam Majcherek19.01.2021
156 interakcji Dołącz do dyskusji

Jeśli mieszkasz na Filipinach i zastanawiasz się co ile wymieniać opony, lepiej spójrz na ich DOT. Jeśli wyprodukowano je ponad 5 lat temu, samochód nie przejdzie przeglądu.

Od jakiegoś czasu producenci ogumienia rekomendują, by opony samochodowe wymieniać na nowe najpóźniej po 10 latach od chwili ich wyprodukowania. Mieszanka się starzeje, opony twardnieją, tracą przyczepność i nawet jeśli ich bieżnik wciąż jest wysoki/głęboki, nie będą w stanie zapewnić sensownego poziomu bezpieczeństwa.

Z drugiej strony, jeśli są odpowiednio przechowywane, w chwili montażu na samochodzie wcale nie muszą być najświeższe

Według Polskiej Normy okres przechowywania nowego ogumienia wynosi 3 lata. Producenci twierdzą, że tak naprawdę gumy zaczynają się zużywać dopiero gdy zostają poddane obciążeniom, wibracjom, działaniu słońca, mrozu oraz wody. Dopóki nie są na nie narażone – nic im się nie dzieje. Na potwierdzenie tego niektórzy producenci przedłużają gwarancję na swoje produkty – Continental wydłużył ją do 7 lat od chwili zakupu(!) o ile były kupowane jako nowe. Czyli licząc z możliwym trzyletnim okresem przechowywania, mówimy o okresie 10 lat od momentu wyprodukowania. Ma to podkreślać, że przez cały ten czas opony zapewniają pełny poziom bezpieczeństwa.

Zaskakująca w tym świetle jest zmiana przepisów, którą wprowadza się właśnie na Filipinach

Tamtejszy serwis autoindustriya.com omawia nowe zasady corocznych badań technicznych, które pozwalają na dopuszczenie samochodów do ruchu. Podobnie jak u nas, będzie trzeba przyjechać do filipińskiego odpowiednika Stacji Kontroli Pojazdów i umożliwić diagnoście sprawdzenie szeregu elementów ze szczegółowej listy, co pozwoli na określenie czy dany pojazd może bezpiecznie poruszać się po drogach.

Wytyczne zajmują 33 strony, większość z nich nie budzi wątpliwości – trzeba skontrolować stan oświetlenia, układu kierowniczego, elementów bezpieczeństwa takich jak hamulce itp. Na liście pojawiły się też szczegóły dotyczące stanu opon. Nie może być widać na nich żadnych przecięć, niedopuszczalne są też uszkodzenia, które odsłaniają kord. Ważne jest też, by opony były dobrane zgodnie z lokalną homologacją auta i oczywiście nie mogą być zużyte ponad wskazania znacznika na bieżniku.

Niespodzianką jest jednak to, że według wspomnianego dokumentu, opony mają ustalony okres przydatności do użycia i wynosi on 5 lat

Diagnosta patrząc na DOT, czyli czterocyfrowy kod oznaczający tydzień i rok produkcji zamieszczony na ściance gumy, ma określić czy opony nie są przeterminowane i można z nich korzystać. Jeśli minął założony okres, zabiera przednią tablicę rejestracyjną, sporządza odpowiedni raport, a kierowca ma 5 dni na wymianę opon. W przeciwnym wypadku nie otrzyma tablicy z powrotem, a to oznacza brak możliwości legalnego korzystania z auta.

Wygląda więc na to, że albo filipińskie opony są jakieś gorsze od europejskich, albo tamte warunki klimatyczne stanowią jeszcze większe zagrożenie dla ogumienia niż nasze słońce przeplatane mrozem i solą. Albo że producenci opon potrafią przeprowadzać tam skuteczne akcje lobbingowe.

A może to europejskie wytyczne są zbyt pobłażliwe i tak naprawdę powinniśmy wymieniać opony znacznie częściej? Co ile wymieniacie opony w swoich autach?

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać