Wiadomości

Aston Martin DBS Superleggera – dlaczego super i co ma leggera

Wiadomości 27.06.2018 9 interakcji
Adam Majcherek
Adam Majcherek 27.06.2018

Aston Martin DBS Superleggera – dlaczego super i co ma leggera

Adam Majcherek
Adam Majcherek27.06.2018
9 interakcji Dołącz do dyskusji

Brytyjczycy pokazali najmocniejszy seryjny model w historii marki. Ma bić się o klientów z Ferrari 812 Superfast.

Bić się z Ferrari to może trochę za dużo powiedziane. Szef designu Astona, Miles Nurnberger, powiedział, że to auto dla tych, którzy szukają samochodu, który będzie równie szybki, ale mniej onieśmielający.    

Jasne, wiemy, Brytyjczycy budowali już mocniejsze samochody – chociażby Vulcana, Valkyrie czy One-77, ale każdy z nich był hiperdrogi, a jego produkcja mocno limitowana. DBS Superleggera trafi do normalnej, seryjnej produkcji. Nie ma się co spodziewać, że nagle ulice zaroją się od DBS-ów, ale żeby nikt nie miał problemów z rozpoznaniem go, przygotowaliśmy małą ściągawkę.

Aston Martin DBS Superleggera

Dlaczego Superleggera

Włoskie nazewnictwo być może nie jest pierwszym skojarzeniem, jeśli chodzi o nobliwe brytyjskie marki. Słowo Superleggera można skojarzyć raczej z Lamborghini niż Astonem Martinem. Jest to jednak nawiązanie do historii Astona. Włoska firma Carrozzeria Touring Superleggera od lat 60. ubiegłego stulecia projektowała nadwozia dla modeli DS4, DS5, DS6 i Mark 1.

Superleggera oznacza super lekki i w tym przypadku odnosi się do tego, że DBS jest o 77 kg lżejszy od modelu DB11, na którym bazuje. Odchudzenie było możliwe głównie dzięki zastosowaniu paneli nadwozia z włókna węglowego. Superleggera w stosunku do DB11 jest lżejsza, szersza i agresywniej stylizowana.

Poza tym, że jest bardziej leggera, to dodatkowo jest bardziej super – ma pod maską to samo V12 o pojemności 5,2 litra co DB11, ale w DBS-ie wzmocniono je z 630 do 715 KM i wyciśnięto 900 Nm momentu obrotowego dostępnego między 1800 a 5000 obr/min. 900 Nm! Dostępnych poniżej 2000 obr, czyli właściwie zawsze, kiedykolwiek klepnie się w pedał gazu.  

Aston Martin DBS Superleggera

Aston Martin DBS Superleggera startuje do 100 km/h w 3,4 s. i rozpędza się do 340 km/h.

Oznacza to właściwie, że jak się na niego patrzy, to nie ma się wrażenia, że wartko rusza do przodu. Wygląda raczej tak, jakby ktoś wcześniej trzymał przycisk pauza na pilocie, po czym nacisnął play i auto znowu zaczęło pędzić. Spokojnie, nie ma się co bać. Matt Becker – człowiek odpowiedzialny za właściwości jezdne tego modelu zapewnił, że w pomyśle na stworzenie bardzo, bardzo szybkiego samochodu przyjęto założenie, że ma nie przerażać mniej doświadczonych kierowców.

Aston Martin DBS Superleggera

Czym różni się DBS Superleggera od DB11?

Nowy model ma większą osłonę chłodnicy, napis Superleggera przy wlotach na masce i charakterystyczne chrapy na nadkolach. Owe chrapy, wraz z precyzyjnie dociętymi dolnymi fragmentami nadkoli, odpowiadają za kierowanie strug powietrza opływających nadwozie pojazdu. 

Aston Martin DBS Superleggera

Ten sam cel ma zastosowanie podwójnego dyfuzora w tylnej części nadwozia. Wykorzystano w nim dodatkowo kojarzone raczej z wyczynowymi modelami sportowymi, wystające u dołu ostrza. 

Aston Martin DBS Superleggera

Z tyłu jako pierwszy model DBS Superleggera nie ma skrzydlatego znaczka z napisem Aston Martin, ale pojedyncze literki. W porównaniu z DB11 ma też węższe tylne lampy, a na pokrywie bagażnika jest stały spoiler Aeroblade2, a nie wysuwany.

Jeśli będzie ci dane posłuchać jak pracuje jego silnik, skorzystaj z okazji. Wydech DBS-a jest o 10 db głośniejszy od wydechu DB11, ale inżynierowie Astona Martina zapewniają, że nie chodziło im o to, żeby był głośniejszy, ale żeby brzmiał jeszcze bardziej wyjątkowo.

Aston Martin DBS Superleggera

Chcesz go mieć? Szykuj 1,2 mln złotych.

Na tyle wyceniono Superleggerę w bazowej wersji w Niemczech (dokładnie na 274 995 euro). I to wcale nie koniec cennika, bo producent oferuje szereg płatnych dodatków, m.in. specjalne kolory lakierów i wzory obręczy, tytanowy układ wydechowy, wyjątkowe wykończenia wnętrza, czy sprzęt audio Bang & Olufsen BeoSound. Pierwsze egzemplarze trafią do klientów na przełomie tego i przyszłego roku.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać