Wiadomości

Alfa Romeo szykuje nowego SUV-a. Tym razem będzie… elektryczny

Wiadomości 01.06.2020 481 interakcji
Piotr Barycki
Piotr Barycki 01.06.2020

Alfa Romeo szykuje nowego SUV-a. Tym razem będzie… elektryczny

Piotr Barycki
Piotr Barycki01.06.2020
481 interakcji Dołącz do dyskusji

I nie, nie chodzi o elektryczną wersję Tonale. W ofercie włoskiej marki ma się pojawić za jakiś czas zupełnie nowy, jeszcze mniejszy SUV, który ma być nie tylko sportowy, ale i komfortowy

Zapomnijmy na razie o zapowiadanych kiedyś (i później zarzuconych) projektach następców Alfy Romeo 8C i GTV. Włosi zdecydowali się, że dużo rozsądniej będzie poszukać klientów tam, gdzie ci już są – w segmencie SUV-ów. W związku z tym w 2022 r. oferta Alfy powinna składać się z jednego sedana – Giulii, a także trzech SUV-ów – dużego Stelvio, średniego Tonale i pozbawionego jeszcze nazwy SUV-a/crossovera segmentu B, napędzanego silnikiem elektrycznym.

Tak, segment B-SUV i silnik elektryczny

A przynajmniej takie informacje podaje serwis Autocar i trudno z nimi polemizować – po pierwsze dlatego, że wydają się mieć bardzo dużo sensu, a po drugie dlatego, że autor w swoim materiale powołuje się na wypowiedzi rzecznika Alfy Romeo. Czyli jest jakiś plan.

Co dokładniej obejmuje ten plan? Przede wszystkim wykorzystanie już istniejącej płyty podłogowej PSA eCMP, na której już teraz poruszają się m.in. Peugeot e-208 czy e-2008. Można przy tym zakładać, że nowy crossover Alfy Romeo zaoferuje trochę więcej mocy niż jego francuscy odpowiednicy – 136 KM (a tyle ma m.in. e-2008) raczej nie kojarzy się przesadnie ze sportem. Z drugiej strony – były 120-konne wersje 159 (miałem, cierpiałem), więc kto wie.

Peugeot e-2008 ceny

Dlaczego akurat segment B? Tutaj akurat sprawa jest prosta. Nie dość, że to aktualnie niesamowicie popularny segment, to dodatkowo – skoro nowa Alfa ma być elektryczna – to właśnie tutaj elektryczne osiągi spisują się najlepiej. Nikt raczej nie planuje zakupu tego typu auta, żeby dzień w dzień pokonywać nim trasy międzymiastowe po autostradzie, więc ok. 320 km zasięgu (tyle oferuje e-2008) powinno być wystarczające.

Alfa Romeo chce skusić klientów trzema rzeczami.

Pierwszą – o której w sumie nawet nie trzeba wspominać – będzie wygląd. I tutaj kolejna zaleta wejścia w segment B-SUV. To właśnie w nim bardzo chętnie kupuje się oczami, więc możliwe, że czar Alfy Romeo będzie w stanie sporo zdziałać. Nie da się niestety w tej chwili nawet zgadywać, jak będzie wyglądać nowy model (chyba że złośliwie doklejając logo Alfy do e-2008) – również dlatego, że nie ma być to ani pomniejszone Tonale, ani bardzo pomniejszony Stelvio. Auto ma zachować charakterystyczne cechy większych modeli, ale poza tym będzie to nowy projekt.

Po drugie, co również oczywiste, nowy crossover Alfy Romeo ma nadal dawać poczucie sportowości. O ile będzie szybszy i o ile będzie się lepiej prowadził od swoich wewnątrzgrupowych bliźniaków – tego na razie nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że elektryczna Alfa mimo swojego niemal bezgłośnego napędu i tak będzie wydawać z siebie dźwięki pobudzające emocje. Chodzi oczywiście o sztucznie generowane dźwięki, które w tym przypadku nie będą jednak udawały klasycznego silnika spalinowego – mają być unikalne dla wersji elektrycznych. Jeśli wyjdzie to tak, jak w Taycanie – jestem bardzo za.

Alfa Romeo Tonale

Trzecią zaletą nowego crossovera ma być oferowany przez niego komfort. Według rzecznika Alfy Romeo to coś, co marka będzie chciała od teraz zaproponować klientom, którzy podobno w ogóle nie spodziewają się tego po włoskiej marce. To stwierdzenie jest o tyle ciekawe, że chyba żaden współczesny model Alfy Romeo nie kojarzy się raczej z betonowo twardym zawieszeniem – może poza wersjami wyczynowymi.

Oby tylko ta ostatnia deklaracja nie była próbą wytłumaczenia np. tego, że nowy produkt zbudowany będzie na raczej komfortowej platformie i po prostu zbyt wiele sportu nie udało się z niej wycisnąć. Ale nie uprzedzajmy faktów – może być naprawdę dobrze.

Kiedy?

W 2022 r., a przynajmniej takie są dotychczasowe deklaracje, względem których – to w końcu Alfa Romeo – warto być ostrożnym. Miejmy jednak nadzieję, że tak faktycznie się stanie, bo póki co oferta Alfy Romeo wygląda dość smutno, jeśli chodzi o markę takiego kalibru. Jest Giulia, jest Stelvio i to w sumie wszystko. Gdyby nie to, że na swojej stronie Włosi wydzielili osobne zakładki dla Giulii GTA, modeli Quadrifoglio, wymierającej Giulietty i nieistniejącego jeszcze Tonale, byłby to naprawdę przykry widok.

Czy mały SUV pozwoli Alfie znów się rozpędzić? Z jednej strony jest dość późno, segment B robi się naprawdę ciasny, a do tego samo stworzenie crossovera nie gwarantuje sukcesu (patrz: Fiat 500X), ale… to zawsze coś. Można tylko liczyć na to, że powtórzy się w pewnym stopniu schemat, który widzieliśmy w Porsche. I że dzięki Tonale i T0nale-mini-EV zobaczymy kiedyś Giulię Coupe czy nowe 8C.

* Zdjęcie główne przedstawia wnętrze studyjnego modelu Tonale. 

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać