Ciekawostki / Klasyki

Zakup klasyka jako inwestycja? Bankierzy twierdzą, że to się opłaca

Ciekawostki / Klasyki 17.07.2018 26 interakcji
Tomasz Domański
Tomasz Domański 17.07.2018

Zakup klasyka jako inwestycja? Bankierzy twierdzą, że to się opłaca

Tomasz Domański
Tomasz Domański17.07.2018
26 interakcji Dołącz do dyskusji

Jeśli nadal nie możecie przekonać znajomych o sensie zakupu starego auta, to mam dla was świetny argument w postaci obliczeń niemieckich bankierów. Specjaliści z niemieckiego Südwestbanku uważają, że zakup samochodu zabytkowego jest o wiele bardziej opłacalny, niż zakup akcji na giełdzie.

I – jak to bywa w przypadku bankierów – dysponują twardymi liczbami, które tę tezę udowadniają. Z ich wyliczeń wynika np. że klasyczne, chłodzone powietrzem modele Porsche 911 zwiększyły swoją wartość o 683 proc. na przestrzeni ostatnich 13 lat. Co więcej, eksperci z Südwestbanku twierdzą, że zakup klasycznej 911-tki to nadal doskonała inwestycja.

Zabytkowe samochody to lepsza inwestycja, niż zakup giełdowych akcji.

zabytkowe-samochody-inwestycja-2

Rzeczywiście. W porównaniu do niemieckiego indeksu akcji DAX, zakup niemieckiego klasyka przynosi co najmniej dwukrotnie większy zysk. Mając na uwadze to, że nie każdy klient, który korzysta z doradztwa finansowego, zna się na motoryzacji, Südwestbank stworzył nawet specjalny „indeks wartości klasyków”. OTX Classic Car Index jest uaktualniany na bieżąco i dzięki niemu można sprawdzić, które modele zyskały najbardziej na wartości.

Według bankierów nadal warto kupić np. Mercedesa W201 (190), Adenauera (Typ 300), albo BMW Isettę. Najwięcej na wartości zyskało z kolei Porsche 356B (chociaż w ubiegłym roku ceny tego modelu spadły średnio o 20 proc. – idealny moment na zakup).

— Po ostatnim kryzysie finansowym zainteresowanie naszych klientów alternatywnymi inwestycjami w sztukę, wino, czy klasyczne samochody znacznie wzrosło. Tego typu inwestycje rekomendowane są klientom dysponującym płynnymi aktywami o wartości powyżej 1 mln euro. Klasyczne samochody to bardzo interesujący dodatek do ich inwestycyjnego portfolio – mówi Jens Berner, ekspert Südwestbank AG.

Nie na wszystkich starych samochodach da się zarobić.

Oczywiście najwięcej na wartości zyskują egzemplarze utrzymane w jak najlepszym i oryginalnym stanie. Dodatkowe punkty przyznawane są również samochodom, którymi jeździł ktoś sławny – gwiazda filmowa, polityk, etc. Z rynkowych analiz Südwestbanku wynika również, że nie wszystkie klasyki można uznać za pewną inwestycję. Z indeksu OTX zniknęły ostatnio takie modele samochodów jak Opel Ascona B i Manta B, czy też BMW 2000 C/3.0 CSL – ich ceny stoją w miejscu lub minimalnie spadły.

Wzmożone zainteresowanie klasyczną motoryzacją widać również na polskim rynku. Co prawda mam wrażenie, że obecnie jest to biznes, który najbardziej opłaca się handlarzom samochodowym, ale z odpowiednią dozą determinacji i wiedzy na temat klasycznej motoryzacji nadal da się kupić w Polsce samochody, które będą już tylko drożeć. Nie powiem, żeby ten trend jakoś specjalnie mnie cieszył. Ostatnio chciałem kupić sobie na zimę Audi 80 B2 (mam straszny sentyment do tego modelu), ale ich obecna cena jest po prostu absurdalnie wysoka.

Także pamiętajcie: lepsze graty, niż lokaty. Albo: lokaty gorsze, niż zabytkowe Porsche. Ok, ok, już przestaję i idę szukać taniego Malucha, który zapewni mi bogactwo na stare lata.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać

Autoblog na Instagramie

Autoblog na Instagramie