Porady

To może być ostatni moment na wynajem kampera. Sprawdziłem dostępność i ceny

Porady 26.05.2020 192 interakcje
Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz 26.05.2020

To może być ostatni moment na wynajem kampera. Sprawdziłem dostępność i ceny

Grzegorz Karczmarz
Grzegorz Karczmarz26.05.2020
192 interakcje Dołącz do dyskusji

Podobno wynajem kampera jest już bardzo trudny, a wypożyczalnie kamperów przeżywają oblężenie. Zadzwoniłem do kilku, nie miałem większych problemów z interesującym mnie terminem.

Myślałem, że zamknięte granice zniechęcą ludzi do podróżowania kamperami, ale najwidoczniej nie służą one tylko do transeuropejskich wojaży. Prasa/internet nawet alarmuje, że wypożyczalnie przeżywają prawdziwe oblężenie, kampery i miejsca na polach kempingowych mają schodzić jak świeże bułeczki.

Zadzwoniłem w kilka miejsc by to sprawdzić, bo nawet przez chwilę sam rozważałem taką formę wypoczynku. Jeśli ktoś chce z niej skorzystać, to radzę się pospieszyć i sprawdzić stan portfela. Wakacje w kamperze to nie jest tańsza wersja wczasowego domku, tym bardziej, że wiele z nich swoją ceną przekracza koszt zakupu takiego domu.

wynajem kampera

Wynajem kampera

Po wpisaniu w wyszukiwarkę tej frazy wyskoczy wam mnóstwo ofert. Nie spodziewałem się, że będzie ich aż tak wiele. Jest z czego wybierać, rynek jest profesjonalny, nie brak firm sieciowych, które posiadają biura i miejsca wydań pojazdów w kilku miastach. Ceny wszędzie są zbliżone, zależą głównie od kalendarza, a także od rodzaju kampera. Dostępność terminu, który mnie interesował, też wcale nie była tragiczna.

Pytałem konkretnie o drugą połowę lipca, czyli dość popularną urlopową porę. Wciąż mogłem zarezerwować pojazd na tydzień lub dwa, choć spotkałem się też warunkiem, iż minimalny okres najmu to 10 dni. Mogłem również zarezerwować dwa pojazdy, dla siebie oraz znajomych. Choć w rodzajach pojazdu, przebierać jak w ulęgałkach już się nie dało.

Wymagania miałem mało wygórowane, pytałem o pojazd dla 4 osób. Pewnie kłopot ze znalezieniem terminu pojawiłby się gdybym chciał większy, na przykład 6-osobowy samochód lub upierał się przy jego konkretnym rodzaju. Kampera wciąż da się zarezerwować, ale lepiej działać szybko, bo sprzedawcy nie byli skorzy do rozmów o jakichkolwiek rabatach i potwierdzali duże zainteresowanie klientów, zarówno najmem, jak i zakupem takich pojazdów.

Jeden z rozmówców podkreślił, że nie zwiększył cen z powodu kornawirusa choć stracił już finansowo w tym roku, bo pandemia zdążyła wykreślić z kalendarza dobre terminy. Domki na kołach nie są tanie.

wynajem kampera

Cena najmu kampera

Podobno trwa teraz walka o dostępność, a nie na żadne rabaty. W wakacje będzie najdrożej, to nie jest żadne odkrycie. Ponad dwieście zł na cenie jednej doby możemy zaoszczędzić, gdy na wakacje kamperem pojedziemy w październiku. Mało kuszące. Za to wiele osób może zdecydować się na czerwiec, kiedy cena może być niższa o ponad sto złotych za każde 24 godziny.

Dwutygodniowe wakacje w kamperze to koszt przekraczający dziesięć tysięcy zł. Pojazd typu integra dla czteroosobowej rodziny wyceniono mi na 10 430 zł. Tyle zapłaciłbym za 14-dniowy wypoczynek w samochodzie, który ma klimatyzację postojową.

W przeliczeniu na dobę daje to 745 zł i nie jest to cena wygórowana i odbiegająca od cen konkurencji. W innej wypożyczalni doba kosztowałaby 553,50 zł. Sporo taniej, ale był to pojazd typu alkowa, czyli z łóżkiem nad kabiną kierowcy, najtańszy w ofercie tej firmy i pozbawiony postojowej klimatyzacji. Niektórzy oferujący podkreślają, że ich kamper to rocznik 2020 i był wynajęty dopiero kilka razy. Inny sprzedawca za siedem dni najmu wyliczył mi kwotę 5 715 zł (z postojową klimą). Zapewniał też, że to komplet opłat.

Na co jeszcze musimy przyszykować pieniądze wynajmując kampera?

Kamper – dodatkowe koszty

W pakiecie często dostaniemy markizę, czy uchwyt nawet na cztery rowery. Butla z gazem będzie pełna, podobnie jak samochodowy zbiornik paliwa, który oczywiście również zatankowany ma wrócić. Przyjdzie nam jeszcze wnieść kaucję zwrotną w wysokości nawet do 5 000 zł. Z niej oczywiście zostaną potrącone ewentualne kary z tytułu uszkodzeń pojazdu.

Musimy być też przygotowani na wniesienie opłaty rezerwacyjnej, która może sięgnąć 30 proc. wartości najmu. W jednej z wypożyczalni powiedziano mi, że przepadnie nawet, gdy rząd wprowadzi dodatkowe obostrzenia, które uniemożliwią nam wyjazd. Inni mówili, że będą chcieli ją zachować, gdy z wakacyjnego wyjazdu rozmyślimy się tuż przed nim. Przy czym to tuż przed, określano na około 2 tygodnie wyprzedzenia.

Standardową opłatą jest ta, którą będziemy musieli dodatkowo wnieść, jeśli pojazd zwrócimy brudny z zewnątrz lub wewnątrz. Możemy na to przeznaczyć około dwustu złotych. Koszty takie jak dodatkowa butla gazu, czy środki czystości, ponosimy już sami, chyba że wypożyczalnia życzy sobie byśmy wykupili obowiązkowy, zawierający je pakiet. W jednej z wypożyczalni pakiet COVID wyceniono na 350 zł i zawiera on rzeczy takie, jak środki do dezynfekcji czy foliowe rękawiczki. Cenniki opłat dodatkowych bywają pasjonującą lekturą, radze je uważnie przeczytać.

Warto też zastanowić się, jak wiele kilometrów zamierzamy przejechać, bo tankowanie może stać się istotnym wydatkiem. Spalanie kampera zależy od kształtu nadwozia, ale wszystkie palą raczej dużo, szczególnie gdy zamierzamy szybko jechać. W umowie z wypożyczalnią możemy znaleźć punkt, iż przekroczenie prędkości 140 km/h podlega karze. Zużycie paliwa i tak powinno nas do tego zniechęcać, bo wydatnie zależy od naszej przelotowej prędkości. Może nasz kamper średnio będzie palił 10 litrów, ale i 12 nie powinno nas zaskoczyć.

To może lepiej posiedzieć w jednym miejscu.

Dostępność miejsc na kempingach

Szukając miejsc, gdzie zaparkujemy naszego kampera, też chyba decydować bez większej zwłoki. Sprawdziłem, że na jednym z popularnych pól namiotowych we Władysławowie wciąż można wynająć indywidualną parcelę pod miejsce do parkowania. Wprawdzie kalendarz wyglądał już na mocno czerwony, ale mogłem zaznaczyć pasujący mi lipcowy termin. Skoro popularna miejscówka wciąż mnie zaprasza, to chyba z miejscami dla kamperów nie jest jeszcze tak źle.

Trzeba się pospieszyć

Nie tylko z kamperami, bo tłumy letników, które nie mogą polecieć na wakacje, będą chciały zanocować gdzieś w Polsce. Atrakcyjne miejsca noclegowe zaczynają znikać w błyskawicznym tempie. Kampery nie są tu wyjątkiem, żadna z firm nie narzekała na popyt, ale chyba nie narzekają co roku. Kilka osób mówiło, że mają swoich stałych klientów, którzy już dawno potwierdzili swoje rezerwacje i nie zwolnią terminów.

Jeśli myśleliście o wakacjach w kamperze – czas najwyższy podjąć decyzję i złożyć rezerwację. O ile nie odstraszą Was koszty.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać