Ciekawostki

Oczywiście, że Chińczycy skopiowali Suzuki Jimny. Ale wyszło na trzy z minusem

Ciekawostki 23.05.2020 55 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 23.05.2020

Oczywiście, że Chińczycy skopiowali Suzuki Jimny. Ale wyszło na trzy z minusem

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski23.05.2020
55 interakcji Dołącz do dyskusji

Czy to kopia Suzuki Jimny, czy to własny „autorski” pojazd? Sami oceńcie, zapraszam na cotygodniowy wpis o chińskich nowościach.

Każdy tydzień przynosi jakieś nowe chińskie samochody. Często są to produkty już uznanych marek typu Chery, Haval czy Geely, ale regularnie pojawiają się także pojazdy marek, o których słyszymy po raz pierwszy. To na przykład niedawno pokazany Hunkt Canticie, czyli kopia Range Rovera. Teraz czas na coś, co wygląda jak „chcieliśmy skopiować Suzuki Jimny, ale nie mieliśmy zdjęcia, więc nasz kolega Wan Li opowiadał nam jak je zapamiętał, a my lepiliśmy”. Oto Hunan Hengrun.

Hunan Hengrun to marka z miasta Xiangtan

Oczywiście że nic nikomu ona nie mówi, bo do tej pory zajmowała się tylko produkcją lekkich ciężarówek, konkurencyjnych wobec JAC, Sinotruk czy Foton. Są wersje spalinowe z dieslem 6.7 – takie większe, oraz małe pojazdy pod zabudowę z napędem elektrycznym. Są one sprzedawane pod marką Heron i da się je zamówić w większych ilościach, na zasadzie „proszę 30 sztuk tego i o nic nie pytam”.

suzuki jimny kopia
Wersja spalinowa
Wersja elektryczna

Teraz Hunan Hengrun wyczuł modę na SUV-y

Ale słusznie zauważyli, że rynek standardowych SUV-ów jest już niebywale zatłoczony i wpychanie kolejnego takiego samego samochodu nie ma sensu. Poszli więc inną drogą i zrobili malutką elektryczną terenówkę, trzydrzwiową i kanciastą, z niezbyt mocnym silnikiem (maks. 42 KM), ale za to zasięgiem aż 350 km według NEDC (czyli pewnie faktycznie dwie stówy). Hunan Hengrun rozpędzi się do 102 km/h.

suzuki jimny kopia

Niestety, o ile z zewnątrz model nazwany A0 jeszcze jakoś się prezentuje, o tyle w środku widać że nie jest to produkt z wysokiej półki. Jestem w stanie wyczuć zapach tej plastikowej kierownicy nawet przez ekran. A skoro już o ekranie mowa, to tych we wnętrzu są dwa, jeden za kierownicą, drugi na konsoli środkowej – i oba wyglądają koszmarnie tandetnie.

Fot. CarNewsChina.com
Fot. CarNewsChina.com

W sumie jestem ciekaw zastosowania dla tego pojazdu. Nie podano nigdzie, czy będzie miał napęd na 4 koła. Jeśli tak, to może być całkiem dobry wóz terenowy, bo będzie miał dużo momentu obrotowego dostępnego od razu. Choć pewnie jego nabywcy i tak będą go kupować dla lansu. Tylko kwestią czasu jest, kiedy doczekamy się wersji stylizowanej na nowego Defendera i G-klasę. To więcej niż pewne.

Fot. CarNewsChina.com

Czy w tym tygodniu udało się coś jeszcze skopiować?

Tak, ale nie. Pokazano trzeci model z marki Geometry działającej w ramach koncernu Geely i zajmującej się produkcją aut elektrycznych. To hatchback Geometry C, bazujący częściowo na spalinowym modelu Geely Emgrand GS, ale inaczej stylizowany. Wszelkie insynuacje na temat nadmiernej inspiracji Nissanem Leaf są najzupełniej niesłuszne, a wręcz skandaliczne. Ten samochód przyjechał w tej budzie i w niej wychodzi.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać