Klasyki

Co robi limuzyna Gorbaczowa na Otomoto? A raczej, skąd ona się tam wzięła?

Klasyki 09.09.2021 2169 interakcji
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 09.09.2021

Co robi limuzyna Gorbaczowa na Otomoto? A raczej, skąd ona się tam wzięła?

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski09.09.2021
2169 interakcji Dołącz do dyskusji

Z Kazachstanu. Ale chciałem nawiązać do znanego mema.

Może znacie ten mem z rozmową na Messengerze o pędzlu:

Autorem mema jest nasz redakcyjny kolega, od tego czasu temat rozlał się szeroko po internecie i był przerabiany na tysiące sposobów. Skojarzyło mi to się z limuzyną po Gorbaczowie, która jest wystawiona na polskim Otomoto za absurdalną cenę ze zdjęciami z Kazachstanu.

Limuzyna Gorbaczowa na Otomoto to podobno ZIŁ 41052

Mowa o 6,3-metrowej limuzynie w wersji opancerzonej. Tego pojazdu zbudowano ręcznie 22 sztuki (niektórzy podają że 13, ale 22 częściej się powtarza). Wszystkie miały 7,7-litrowy silnik V8 rozwijający 315 KM i napęd na tylne koła przekazywany przez automatyczną skrzynię biegów. Korzystali z nich prezydenci Rosji, ewentualnie inne głowy państw przy okazji jakichś wyjątkowych spotkań na szczycie. Nie wiadomo ile dokładnie z tych ZIŁ-ów istnieje obecnie – niektórzy podają, że 10 – ale z całą pewnością są one niebywale rzadkie. Jeden z pojazdów był wystawiany na licytacji w 2014 r. – to inny egzemplarz niż ten sprzedawany, bo ma czarne wnętrze. Dom aukcyjny wyceniał go na 1,25 mln dolarów, czyli nawet więcej niż te 4,5 mln zł za egzemplarz na Otomoto.

ZIŁ 41052 to opancerzony wariant modelu 41047. Ponoć zbudowano go w ten sposób, że najpierw stworzono pancerną klatkę dla pasażerów, a dopiero potem obudowano ją samochodem. Oryginalny pomysł, to pewnie z tego powodu ten pojazd ma tak zaburzone, patologiczne proporcje. Zresztą podobnie jak poprzedzający go model ZIŁ-114, o którym pisaliśmy.

Ciekawostka jest taka, że ZIŁ z Otomoto ma zdjęcia zrobione w Kazachstanie

Mam takie hobby, że rozpoznaję miejsca na świecie po detalach w tle. Czasem jest to trudne, tym razem śmiesznie łatwe. To okolice stadionu miejskiego w mieście Kustanaj w Kazachstanie, co można rozpoznać po napisie w tle. Jest w kawałkach, ale można go skleić. Mamy zatem – zdaniem sprzedającego – ZIŁ-a 41052, jednego z 22 wyprodukowanych, który nie znajduje się w Rosji, a w Kazachstanie. Do Polski można go sprowadzić za jedyne 4,5 mln zł.

Wątpię w to

Na pewno ten egzemplarz jest bardzo ciekawy, ponieważ JEŚLI faktycznie jest to 41052, to jedyny 41052 z jasnym wnętrzem, na jakiego trafiłem w internecie. Poza tym linkowanym wcześniej, kolejne 41052 w liczbie co najmniej dwóch sztuk znajdują się w kremlowskim muzeum w Moskwie i są od czasu do czasu prezentowane publiczności. Kolejny egzemplarz stoi w muzeum w Jekaterinburgu. Wszystkie ZIŁ-y z tej serii, na jakie natknąłem się w internecie, mają czarne wnętrze i kolorowe lampy z przodu. Ten z Kazachstanu ma beżową tapicerkę i lampy bezbarwne. Być może był to samochód zapasowy dla Gorbaczowa przechowywany z jakiegoś powodu w Kazachstanie.

Nie sądzę jednak, żeby to działało tak, że po wpłacie 4,5 mln zł na konto sprzedającego, ten samochód przyjedzie pod nasz dom lawetą, a kluczyki dostaniemy w ładnym pudełeczku wraz z fakturą. Problem też jest taki, że według tabliczki znamionowej to NIE JEST ZIŁ 41052, tylko 41047 – bez opancerzenia. A to oznacza, że nie wyprodukowano go ani 13, ani 22 sztuki, tylko ok. 210 sztuk. Nie jest więc w żadnym razie tak rzadki, jak oryginalny 41052. Stawia to pod znakiem zapytania cenę 4,5 mln zł, ponieważ za 41047 płaci się o wiele mniej. Tu był na sprzedaż jeden za 190 tys. dolarów. Na sprzedawanym egzemplarzu widać też numer nadwozia: 83. No to jak to w końcu jest, to jest 41052 czy nie? Bo oprócz opisu nic na to nie wskazuje.

limuzyna gorbaczowa
Zdjęcie z ogłoszenia. Autor nie podany

Czyżby sprzedawca nie znał różnicy między 41047 a 41052?

A może zna, ale… nie, to niemożliwe, nie można wszystkim przypisywać z góry złych intencji. Proszę więc potraktować mój wpis jako przyjacielską poradę z prośbą o poprawienie opisu.

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać