Historia / Ciekawostki

Tak wyglądałby Citroen DS, gdyby Francja była krajem komunistycznym

Historia / Ciekawostki 29.03.2020 983 interakcje
Tymon Grabowski
Tymon Grabowski 29.03.2020

Tak wyglądałby Citroen DS, gdyby Francja była krajem komunistycznym

Tymon Grabowski
Tymon Grabowski29.03.2020
983 interakcje Dołącz do dyskusji

Gdyby w 1958 r. Charles de Gaulle nie zdołał utworzyć rządu ocalenia narodowego, a władzę przejęłaby Francuska Partia Komunistyczna…

…mogłoby być ciekawie. Francja przekształciłaby się we Francuską Republikę Ludowo-Socjalistyczną. Wszystkie ważne przedsiębiorstwa zostałyby ostatecznie upaństwowione. Francja zawiązałaby sojusz z ZSRR w celu rozsiewania ideałów komunistycznej rewolucji na świecie. Znacjonalizowano by nawet winnice i piekarnie bagietek. W końcu Francuzi od dawna romansują z komunistami, więc taki scenariusz nie byłby zupełnie nieprawdopodobny.

Pozostaje kwestia przemysłu motoryzacyjnego

Oczywiście byłby państwowy, ale co z nowymi modelami? 2CV – wiadomo, można robić dalej jako auto dla ludzi zwykłych, ale „zasłużonych”. Jego produkcję można przedłużać w nieskończoność. Tak zresztą stało się i bez komunizmu – lata mijały, a 2CV robiono dalej, i to w najróżniejszych wersjach – osobowa, towarowa, luksusowa Dyane z otwieraną tylną klapą (hatchback) itp. Tak samo z Renault 4 – w sumie prace już ruszyły, to można dokończyć, a potem klepać i klepać, dorzucając kolejne liftingi. Gorzej z większymi autami, bo w końcu komunistyczne władze niechętnie widzą w ogóle ludzi jeżdżących samochodami, a co dopiero dużymi samochodami. Całą gamę Peugeota można zasypać, niech Peugeot robi dostawczaki i motorowery. Renault – kij z tymi wszystkimi Fregate, Ondine itp., zostają same mikrobusy jak Prairie/Colorale.

Ale jest jeden problem: Citroen DS. Flagowy model francuski, auto wyprzedzające resztę Europy o 20 lat, sensacja roku 1956. Wiadomo, że DS musi zostać, bo potrzebny jest samochód do wożenia nowych komunistycznych dygnitarzy. Jego pochodzenie szybko się zatrze i będzie przedstawiany jako owoc geniuszu nowych, ludowych inżynierów pochodzących z klasy robotniczej. Spójrzcie na te drętwe kapitalistyczne Mercedesy i Jaguary – one wyglądają jakby miały 100 lat! Nasz Citroen DS to dowód na triumf komunizmu nad innymi ustrojami. W żadnym ustroju kapitalistyczno-imperialistycznym, gdzie liczy się tylko zysk, nie mogłoby powstać nic tak pięknego i wspaniałego.

Robimy fast-forward do roku 1991

Niemcy niedawno wprowadzili na rynek BMW serii 7 E32, a Mercedes W140 jest już w blokach startowych. Mocno trzyma się Jaguar z serią XJ, doskonale sprzedaje się kanciaste Volvo 700/900 (w tym roku wreszcie kończy się sprzedaż przestarzałej serii 200). We Francji dalej rządzą komuniści. Francja ma najmniej samochodów na 1000 mieszkańców w Europie, na poziomie mniej więcej Albanii i Bułgarii, ale raczej mało to kogo w samej Francji obchodzi, ponieważ mnożą się problemy z dostępnością towarów pierwszej potrzeby. Niemal wszystko jest reglamentowane, od paliwa po pieluszki. Można kupić jedną bagietkę dziennie i jedną butelkę wina raz w tygodniu. Przemieszczanie się z miasta do miasta wymaga posiadania przepustek. Przemysł samochodowy zredukowano do Peugeota i Citroena – Peugeot produkuje auta użytkowe, Citroen osobowe. Niestety, ich eksport kuleje z powodu fatalnej jakości, przez co państwowe przedsiębiorstwa nie są w stanie zarabiać dewiz. Popyt wewnętrzny nie wystarcza, żeby opracowywać nowe modele. Nadal wytwarza się 2CV w wersji osobowej i towarowej oraz DS-a, który ma już za sobą kilka liftingów. Nieustająco jest to również pojazd zarezerwowany dla najwyższych kręgów władzy, sekretarzy komitetów prowincji i członków komitetu centralnego.

W 1991 r. Citroen z dumą informuje o wprowadzeniu ogromnych zmian do modelu DS. „Rozbudowana modernizacja naszego najlepszego samochodu udowadnia, że nie tylko nadążamy za potęgami światowymi, ale stale jesteśmy o krok przed nimi” – czytamy w partyjnym komunikacie. „Citroen DS FL7 wyznacza trendy w świecie luksusowej motoryzacji. Jego nadwozie zostało zrestylizowane w zgodzie z najnowszą modą, poprzez dodanie bezpiecznych klamek i efektownych lamp tylnych oraz przednich. Zastosowaliśmy najnowocześniejsze rozwiązania, jak niezależne zawieszenie ze stalowymi sprężynami śrubowymi dla każdego koła, elektrycznie sterowane szyby tylne czy osobny nadmuch dla pasażerów z tyłu. W niedługim czasie planujemy również wprowadzić skonstruowany przez francuskich inżynierów komunistyczny system wtrysku paliwa, w którym każdy cylinder otrzymywałby równą dawkę paliwa przez cały czas, niezależnie od wykonywanej pracy”.

Na pewno chcielibyście wiedzieć, jak taki Citroen DS wygląda

Proszę:

citroen ds

A teraz możecie iść próbować go odzobaczyć. Tylko nie wychodźcie z domu!

(nie wiem kto zrobił te zdjęcia, ale w komunizmie wszystko jest wspólne)

Musisz przeczytać:

Musisz przeczytać