REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Galadriela jak arogancka i bezmyślna Grażyna. "Pierścienie Władzy" "zabiły" najtwardszą z kobiet Tolkiena

Galadriela z serialu "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" jest chyba najgorszą wersją tej bohaterki, jaką można by sobie wymarzyć w najgorszych koszmarach. Nie przypominam sobie drugiej podobnej katastrofy w przeniesieniu literackiej postaci na ekran. Amazon nie tylko zignorował wszystko, co o Galadrieli pisał J.R.R. Tolkien. On uraczył nas wręcz jedną z najbardziej nieprzyjemnych i niegodnych szacunku postaci w historii fantasy.

władca pierścieni galadriela tolkien
REKLAMA

Disney+ w rekordowo niskiej cenie. Subskrypcję możesz wykupić tutaj - tylko do 19.09.

Na temat serialu "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" powiedziano i napisano już wiele. Niestety, każdy kolejny odcinek dostarcza kolejny powodów do dyskusji i rzadko kiedy są one pozytywne. Nie twierdzę, że produkcja Amazona nie ma żadnych mocnych stron. Wątki orków, krasnoludów i Harfootów niosą ze sobą obietnicę całkiem ciekawego ciągu dalszego, ale niestety póki co ustępują miejsca relacjom między elfami i ludźmi. Na pierwszym planie w całej tej opowieści pozostaje Galadriela, a większość scen z jej udziałem wywołała kpiny, irytację lub jedno i drugie.

REKLAMA

Najnowszy epizod "Pierścieni Władzy" bynajmniej nie poprawia sytuacji. Od samego początku serialowa Galadriela budziła bowiem olbrzymią antypatię z powodu swojego stosunku do towarzyszy, a także pokazywanych na każdym uporu, agresji i zacietrzewienia w swoich poglądach. Nie ma sensu ukrywać, że nie była to Galadriela, którą wymyślił sobie J.R.R. Tolkien. A im dalej w las, tym córka Finarfina oddala się od tego obrazu jeszcze bardziej.

Galadriela była u Tolkiena najmądrzejszą i najtwardszą ze wszystkim kobiet chodzących po Śródziemiu.

Angielski pisarz zmieniał przez lata pewne koncepcje dotyczące Galadrieli, a także jej relacji z Celebornem i Valinorem. Zainteresowani tym tematem powinni sięgnąć po "Niedokończone opowieści", gdzie założycielce Lothlorien poświęcono osobny rozdział (niedostępny scenarzystom "Pierścieni Władzy", bo Amazon nie wykupił praw do tej książki). J.R.R. Tolkien nigdy jednak nie wycofał się z pomysłu na jej charakterystykę.

Galadriela w jego oczach zawsze była postacią o olbrzymim szlachectwie i mądrości, "najznamienitszą wśród Noldorów, może wyjąwszy samego Feanora". Wyróżniała się nawet wśród elfów wysoką sylwetką i niesamowitą pięknością, a jej bystrość tylko rosła z wiekiem. W późnej publikacji pisarza pt. "The Road Goes Ever On" czytamy dodatkowo, że dzięki swojej sile i zdecydowaniu mogła się mierzyć nie tylko z największymi uczonymi, ale i atletami Eldarów. Była też dumna i pragnąca władzy nad dalekimi otwartymi krainami, ale gdy zaglądała do serc innych, to zawsze robiła to z miłosierdziem.

Nie jest więc tak, że Tolkien pozbawił swoją bohaterkę jakichkolwiek negatywnych cech. Ewidentnie przez lata bił się zresztą pod tym względem z myślami. W "Silmarillionie" przeczytamy bowiem, że Galadriela poszła za Feanorem z dużą ochotą i bez mrocznych myśli. Późniejsza wersja przedstawiona w "Niedokończonych opowieściach" przedstawiają elfkę nieufającą Feanorowi i otwarcie zwalczająca jego czyny, lecz zbyt dumną, by posłuchać się rozkazu Valarów. W ostatnim miesiącu życia Tolkiena powstała zaś notatka, według której Galadriela i Celeborn z własnej woli chcieli opuścić Valinor, a z buntem Feanora nie mieli nic wspólnego i walczyli z nim, rozpaczliwie broniąc statków Telerich.

J.R.R. Tolkien miał pomysł na Galadrielę. Amazon błądzi we mgle.

Uwaga! Od tego miejsca znajdziecie spoilery dotyczące 4. odcinka serialu "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy".

Jak już zostało powiedziane, Galadriela na małym ekranie od samego początku wzbudzała wyjątkowo antypatyczne wrażenie. Skora do kłótni, apodyktyczna i zaślepiona pragnieniem zemsty - tak można było ją w skrócie opisać. Przynajmniej na starcie można było zachowywać jednak nadzieję, że jej zachowanie to wynik frustracji z powodu braku zrozumienia u innych elfów. Bohaterka ostrzega ich przecież przed zagrożeniem, a oni w odpowiedzi nie mają do zaoferowania nic poza wzruszeniem ramion i postawą pt. "Jakoś to będzie".

Władca Pierścieni - serial Amazon

Wydawało się, że w kontaktach z ludźmi Galadriela pokaże inne oblicze. Będzie mądrzejsza, bardziej miłosierna, mniej skora do krytykowania, a bardziej namawiająca do współpracy. Nic bardziej mylnego. W kolejnych dwóch epizodach bohaterka "Pierścieni Władzy" jest równie zadufana w sobie, równie uparta i nieprzyjemna w obyciu. Jesteśmy za połową 1. sezonu, a główna bohaterka nie pokazała żadnej pozytywnej cechy i nie osiągnęła niczego własnymi siłami (nawet armia Numenoru została jej podana na tacy).

Galadriela we "Władcy Pierścieni: Pierścieniach Władzy" zachowuje się całkowicie bezmyślnie.

REKLAMA

Co gorsza, kobieta przedstawiana przez Tolkiena jako jedna z najmądrzejszych istot nie tylko w Śródziemiu, ale nawet w Amanie, w serialu "Władca Pierścieni: Pierścienie Władzy" zachowuje się jak idiotka. Nie sposób tego określić w inny sposób. Nie ma absolutnie żadnych zdolności negocjacyjnych, przegrywa każdą możliwą dyskusję i ciągłym napuszeniem zniechęca do siebie tak elfów, jak i ludzi. Dwóch osobnych bohaterów porównuje ją (żyjącą na świecie od tysięcy lat!) do swoich dzieci i do pędzącego przed siebie jak głupi źrebaka. I co gorsza mają w tym rację.

Szczytem głupoty bohaterki w 4. odcinku jest jej podejście do Miriel i audiencji u prawowitego króla Numenoru. Najpierw niczym elficka Karen/Grażyna (fandom słusznie nadał jej ten przydomek) żąda od regentki rozmowy z menadżerem, znaczy z królem, a gdy to nie wychodzi obraża wszystkich dookoła, za co trafia do aresztu. Gdy z powodu szokującej niekompetencji gwardzistów Galadrieli udaje się uciec, rusza prosto do wieży, gdzie przetrzymywany jest król.

Na miejscu napotyka jego córkę i z miną absolutnej bezmyślności pyta: "Skąd wiedziałaś, że tu przyjdę?". Ej Galadrielo, może dlatego, że sama jej powiedziałaś o swoim planie? Niesamowite, prawda? Cóż, osobiście przewiduję, że lepiej nie będzie, a osoby broniące produkcji Amazonu będą mieli w kolejnych tygodniach jeszcze trudniejsze zadanie. Co wcale nie jest dobrą wiadomością dla kogokolwiek innego.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA