REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Ja jestem Groot. Baby Groot! Obejrzałem najbardziej uroczą produkcję na Disney+

Disney dorzucił do swojej oferty wyjątkową produkcję z cyklu Marvel Cinematic Universe. "Ja jestem Groot" to nie serial, a zbiór pięciu filmów krótkometrażowych o najmłodszym ze Strażników Galaktyki. Zdecydowanie warto poświęcić kwadrans na to - są przeurocze!

ja jestem groot disney plus marvel cinematic mcu
REKLAMA

Groot jest jednym ze słynnych Strażników Galaktykikomiksach Marvela oraz filmach aktorskich na ich podstawie. Debiut zaliczył już w listopadzie 1960 r. w zeszycie "Tales to Astonish" #13, co czyni go starszym od Fantastycznej Czwórki, Spider-Mana i X-Menów. Jego wariant z MCU zginął jednak tragicznie, a w ekipie kosmicznych superbohaterów z przypadku zastąpił go jego potomek, Baby Groot. Disney postanowił nam przybliżyć tę uroczą postać.

REKLAMA

Czytaj też:

"Ja jestem Groot" nie jest kolejnym "zwykłym" serialem Marvela na Disney+.

Marvel ma w swojej ofercie już wiele produkcji aktorskich z cyklu MCU w odcinkach, a do tego dochodzi nawet typowa animacja. "I am Groot" jest czymś nieco innym - to animacja stylizowana na produkcję aktorską. Do tego chociaż składa się z pięciu części, Disney nie traktuje ich jako serial.

Tym, co dostaliśmy od Myszki Miki, jest de facto kolekcja pięciu filmów krótkometrażowych. Każdy z nich jest osobną pozycją w bazie i nie są ponumerowane. Na kolejne nie trzeba też czekać, bo wszystkie miały premierę na platformie zgodnie z planem 10 sierpnia 2022 r.

W jakiej kolejności oglądać "I am Groot"?

Tak naprawdę to bez żadnego znaczenia, bo każda historyjka to zamknięty wątek. Nie zaszkodzi jednak zapoznać się z nimi tak, jak założyli to sobie twórcy. W serwisie Disney+ można je znaleźć na chronologicznej liście produkcji zaliczanych do Marvel Cinematic Universe:

  • Ja jestem Groot, cz. 1 - Pierwsze kroki Groota (Groot’s First Steps)
  • Ja jestem Groot, cz. 2 - Robaczywe szczęście (The Little Guy)
  • Ja jestem Groot, cz. 3 - Roztańczeni (Groot’s Pursuit)
  • Ja jestem Groot, cz. 4 - Groot w kąpieli (Groot Takes a Bath)
  • Ja jestem Groot, cz. 5 - Arcydzieło (Magnum Opus)

Warto przy tym odnotować, że Disney+ zalicza krótkometrażówki o Baby Groocie do kanonu MCU, co wcale nie było takie pewne, że rozgrywają się w uniwersum Ziemia-616. James Gunn, czyli twórca Groota i pozostałych filmowych "Strażników Galaktyki", nie przywiązywał do tego większej wagi.

A czy warto obejrzeć "Ja jestem Groot" na Disney+, czy lepiej sobie odpuścić?

Jasne, bo bohater jest niezwykle uroczy! Nie powinna też przerażać liczba tych krótkometrażówek udostępniona jednocześnie, bo... każda z nich ma jedynie ok. 5 minut (z czego dwie to napisy; z całością można zapoznać się w zaledwie kwadrans; nie przegapcie tylko mini-scenki po napisach w ostatnim!).

Jestem też trochę zaskoczony tym, w jaki sposób Marvel podszedł do postaci Baby Groota. Spodziewałem się pociesznego kosmicznego berbecia z gatunku Flora colossus, ale niektóre odcinki są... mroczne. Groot potrafi zabić, gdy ktoś mu podpadnie. Nie będę jednak spoilował, o co dokładnie chodzi - zobaczycie sami.

Nie liczcie przy tym w "Baby Groot" na festiwal cameo postaci z Marvela.

REKLAMA

Nie ma na nie czasu, bo produkcja ma kwadrans na to, by pokazać nam życie Groota na statku Milano. Widzimy, jak uczy się chodzić ("Pierwsze kroki Groota" osadzone jest fabularnie przed filmem "Strażnicy Galaktyki Vol. 2", pozostałe cztery części już po nim), bierze prysznic, straszy kosmicznych liliputów, tańczy i tworzy tytułowe opus magnum.

Produkcja wypadła zaś na tyle fajnie, że aż się prosi o podobne shorty z małym Grogu z "Gwiezdnych wojen"! Nie jestem jednak przekonany, czy takowe powstaną; "Strażnicy Galaktyki" są komedią, ale "Mandalorianin" już niezbyt. Wszystko zależy jednak zapewne od wyników oglądalności. Jeśli fani rzucą się na "Ja jestem Groot", to "Baby Yoda" może powstać!

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA