REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

HBO Max zgarnęło nowego "Spider-Mana". Mamy tylko jeden problem, który mógłby rozwiązać Disney+

Warner Bros. Discovery utarło nosa Myszce Miki, dlatego najnowszy film "Spider-Man: Bez drogi do domu" można obejrzeć wyłącznie na HBO Max. Nie znajdziemy go na razie na Disney+. Jest tutaj tylko jeden haczyk: chodzi o proporcje. Widzowie, którzy chcą obejrzeć "cały" film, powinni rzucić okiem na inne źródła. Co dokładnie mamy na myśli?

spider-man-hbo-max-disney-plus-proporcje-imax
REKLAMA

Serwisy streamingowe walczą o uwagę i pieniądzePolaków, a ich orężem stał się ostatnio Spider-Man. Ze względu na to, że prawa do ekranizacji przygód Człowieka-Pająka posiada wytwórnia Sony, nie były one dostępne na premierę Disney+ w Polsce (chociaż znajdziemy tam niemal wszystkie inne filmy na podstawie komiksów Marvela). Korporacje się najwyraźniej nie dogadały, na czym skorzystały konkurencyjne usługi VOD, które zaczęły naganiać fanów Petera Parkera do siebie.

Mogą oni dosłownie przebierać w streamingach. Kilka filmów z serii "Spider-Man" można obejrzeć na Netfliksie, a ostatnio pełną ofertę z filmem "Spider-Man: Bez drogi do domu" niespodziewanie przedstawiło HBO Max. To był spory cios w Disneya, ale firma miała gotową odpowiedź i dorzuciła filmy Sony do swojej biblioteki. Rzecz w tym, że jeszcze nie wszystkie. Na tę chwilę "Spider-Man: Bez drogi do domu" w streamingu dostępny jest wyłącznie w HBO Max. I wszystko byłoby idealnie dla użytkowników tego serwisu, gdyby nie jeden fakt.

REKLAMA

HBO Max udostępnia film "Spider-Man: Bez drogi do domu" w przyciętej wersji.

Nie chodzi tutaj o brak początku, końca lub jakieś sceny wycięte ze środka, przez co film byłby krótszy, lecz o proporcje materiału. Jak zauważył jeden użytkownik Twittera, "Spider-Man: Bez drogi do domu" w usłudze HBO Max ma proporcje 16:9 (1.78:1). Docelowy kard został w dodatku docięty nie bezpośrednio z formatu IMAX (1.90:1), tylko z panoramicznej wersji kinowej (2.39:1). Co to dokładnie oznacza?

Czytaj też:

Porównanie proporcji w filmie "Spider-Man: Bez drogi do domu"

Jak wylicza autor wpisu, film w wersji udostępnianej przez HBO ma obraz o 41 proc. mniejszy niż wersja z kin IMAX, a także 26 proc. mniejszy niż wersja kinowa. Filmowcy od lat już na etapie kręcenia mają na uwadze, że potem w toku dystrybucji ich dzieła są w ten sposób szlachtowane, więc dobierają odpowiednio kardy. Nie zmienia to natomiast faktu, że w streamingu nie zobaczymy "całego" filmu.

Na szczęście przycinanie filmu do proporcji 16:9 nie jestem problem całej bazy HBO.

Sprawdziłem też, jak to wygląda w przypadku "Spider-Man: Daleko od domu", czyli poprzedniego filmu o Człowieku-Pająku z Tomem Hollandem. Okazuje się, że w obu usługach, czyli w HBO Max oraz w Disney+, jest on dostępny w tej samej wersji, czyli kinowej (2.39:1 z czarnymi pasami na górze i na dole ekranu). Mowa oczywiście stricte o polskich wersjach serwisów, bo w innych krajach film może być prezentowany w innych proporcjach.

Proporcje wideo inne niż 16:9 - skąd one się biorą?

Widzom, którzy chcieliby obejrzeć "Spider-Man: Bez drogi do domu" w Polsce w formacie kinowym, pozostaje go wypożyczyć na takich platformach jak iTunes lub poczekać na wersję z Disney+. Jest spora szansa, że u Myszki Miki będzie dostępna właśnie wersji kinowa, o czym (miejmy nadzieję) przekonamy się już niedługo.

Szkoda tylko, że nie ma co liczyć na "Spider-Many" w wersji IMAX Enhanced na Disney+.

W przypadku Netfliksa i HBO Max musi nam wystarczyć wideo w takiej wersji, jaką przygotowała platforma. Disney+ z kolei daje możliwość wybrania formatu. Dzięki temu wybrane filmy można oglądać zarówno w formacie kinowym (2.39:1, czyli z czarnymi pasami na górze i na dole na ekranie 16:9), jak i w wersji IMAX Enhanced (1.90:1, czyli z czarnymi pasami po lewej i prawej na ekranie 16:9). Niestety, nie dotyczy to takich produkcji jak "Spider-Man: Daleko od domu" czy "Spider-Man: Homecoming".

Alex Payne może już kupić Disney+, problem został rozwiązany
Netfliksowi też się czasem obrywa za proporcje wideo
REKLAMA

Warto przy tym dodać, że problem z dopasowywaniem materiału źródłowego do ekranu w serwisach streamingowych nie dotyczy wyłącznie blockbusterów kręconych w formacie IMAX. Widzowie narzekali przez długi czas np. na to, że stare odcinki "Simpsonów" były docinane z telewizyjnego formatu 4:3 do formatu 16:9, co psuło odbiór niektórych scen, ale Disney+ na szczęście ten problem już rozwiązał.

Mam nadzieję, że podobnym tropem pójdą inne usługi wideo na żądanie. Wypełnianie ekranu 16:9 w pełni, tak jak to robi HBO Max ze "Spider-Manem: Bez drogi do domu", wcale nie jest tym, czego oczekują widzowie - a przynajmniej nie wszyscy. Fajnie by było, jakbyśmy wszędzie w tej materii mieli wybór i mogli sami zaznaczyć, czy czarne pasy po bokach nam przeszkadzają, czy nie.

Disney+ zadebiutował w Polsce. Tutaj kupisz go najtaniej.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA