REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Podróba McDonalda sprzedaje spleśniałe burgery. Od tych zdjęć zrobi się wam niedobrze

Firma McDonald's wycofała się kilka tygodni temu z Rosji, a w jej miejsce powstała nowa sieć w wolnym tłumaczeniu znana jako Smacznie i kropka. Nie trzeba było długo czekać, aż zdjęcia nowej "rosyjskiej jakości" trafią do sieci. Oblepione pleśnią burgery, popsute kanapki i frytki z dodatkiem owadzich nóżek. Tak wygląda podrabianie McDonalda w kraju Putina.

mcdonald zdjęcia spleśniałe burgery
REKLAMA

Rosyjska podróba McDonalda - Smacznie i kropka - w założeniu miała być siecią restauracji, która idealnie odtworzy oryginalne burgery Amerykanów i odniesie olbrzymi sukces. Szumnie zapowiadano, że zapanuje "rosyjska jakość", gdy tylko McDonald's po ponad 30 latach opuści Rosję w związku z atakiem na Ukrainę. W istocie - zapanowała. Teraz internauci masowo publikują zdjęcia spleśniałych kanapek.

Dołącz do Amazon Prime z tego linku, skorzystaj z promocji (30 dni za darmo) i kupuj taniej podczas pierwszego Amazon Prime Day w Polsce.

REKLAMA

Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę sieć restauracji McDonald's - wzorem innych dużych firm - wycofała się z Rosji. Tamtejsi klienci nazywali decyzję McDonalda ludobójstwem, a jeden z nich przykuł się nawet do drzwi lokalu. Korporacja była jednak nieubłagana i sprzedała swoje lokale. Rosyjskie aktywa "Maka" wykupił partner franczyzowy, Aleksander Gowor, który ma też 25 własnych restauracji na Syberii. Biznesmen przejął portfolio fastfoodowej sieci i zaczął rozwijać je pod nową marką. Wkusno i toczka - czyli "Smacznie i kropka".

Nowa restauracyjna marka wystartowała w połowie czerwca w Moskwie i obwodzie moskiewskim. Na początek przemianowano 15 tamtejszych restauracji, jednak ich liczba ma stale rosnąć. W założeniu do końca lata wszystkie 850 knajp zostanie ponownie otwartych. Dyrektor generalny nowej sieci, Oleg Parojew, przekonywał: "Naszym celem jest, aby goście nie zauważyli różnicy ani w jakości, ani w atmosferze". W związku z tym zachowano dawne wnętrza McDonald's, usuwając jedynie symbole i nawiązania do starej nazwy. Deklaracje szybko rozminęły się jednak z rzeczywistością, a pewne zauważalne "różnice" zaczęły pojawiać się dość szybko. Osobiście obstawiam, że McDonald w Rosji raczej nie sprzedawał klientom zepsutych kanapek. W przeciwieństwie do swojego obecnego odpowiednika.

Spleśniałe burgery w rosyjskiej podróbie McDonald's.

W nowych barach szybkiej obsługi wciąż dominują frytki, burgery i napoje gazowane, a opakowania do złudzenia przypominają te poprzednie. Co ciekawe, już wkrótce asortyment może ulec zmianie w związku z wycofywaniem się zagranicznych dostawców z rosyjskiego rynku. Wkusno i toczka korzysta póki co z zapasów Coca-Coli, ale już wkrótce będzie musiała poszukać zamiennika. W obecnych warunkach do tego czasu nikt nie będzie już jednak chodzić do Smacznie i kropka.

"Rosyjska jakość" okazała się tyle warta, co "rosyjskie obietnice" i "rosyjski pokój" - od samego początku internauci pisali o zepsutym jedzeniu i przeterminowanych sosach, a teraz do sieci zaczęły spływać zdjęcia. Okazało się, że klienci sieci bez przerwy trafiają na spleśniałe burgery i dodatkowe składniki w postaci nieoczekiwanych porcji białka (znaczy się: fragmentów insektów we frytkach). "Nowy rozdział dla rosyjskiego rynku fast foodów" (słowa agencji Reuters) prezentuje się następująco:

Ludzie masowo publikują zdjęcia burgerów z pleśnią. Nie spodziewali się niczego innego

- pisze jeden z internautów, który podzielił się swoim "odkryciem".

W komentarzach pod tym postem niejaki Nikita Solomatin powiedział, że pracownicy myją stopy w umywalkach w toaletach

- czytamy w kolejnym tweecie.

Rosjanie reagują na popsute jedzenie w Smacznie i kropka. To ja wolę naszego McDonalda.

REKLAMA

O zepsutych potrawach wnet zrobiło się głośno. Na tyle, by sprawą zainteresowały się nawet znane z propagandowych działań rosyjskie media, które zażądały wyjaśnień. Przedstawiciele sieci na razie "uspokoili" konsumentów tylko w kwestii sosów: "Stwierdziliśmy, że tylko niewielka część z nich jest przeterminowana". Całe szczęście, teraz wystarczy jak najszybciej wcisnąć je klientom i mieć problem z głowy.

Kolejną sprawą, na którą żalą się Rosjanie w kontekście "Wkusno i toczka", jest wielkość serwowanych posiłków. Mimo niemal identycznych odpowiedników, w porównaniu do "oryginału" obecne porcje są zauważalnie mniejsze. Wątpliwości budzą też inne aspekty - jeden z internautów nagrał na przykład gromadę ptaków dziobiących dostarczone właśnie na paletach bułki, które później trafiły do restauracji. Opozycyjne media na Telegramie zwróciły uwagę, że nowa sieć, mimo zapewnień, nie przestrzega standardów McDonald's, przynajmniej pod względem kontroli jakości produktów. I tak się toczy to życie w Rosji - spleśniałe, robaczywe, biedne i pełne zakłamania.

*Tekst oryginalnie opublikowany 6 lipca.

**Zdjęcie główne: Nixx Photography/Shutterstock; Twitter.com

Disney+ zadebiutował w Polsce. Tutaj kupisz go najtaniej.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA