1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Audiobooki

"Anima 2: Powrót" zmrozi wam krew w żyłach. Doczekaliśmy się sequela znakomitej produkcji Audioteki

Po ponad dwóch latach Audioteka zaoferowała swoim słuchaczom kontynuację emocjonującego, pełnego napięcia thrillera: serialu audio pt. "Anima". Łukasz Simlat powrócił jako Jan Willer w kolejnej superprodukcji autorstwa Kingi Krzemińskiej i Krzysztofa Komandera.

anima 2 powrot serial audioteka łukasz simlat recenzja

Długo musieliśmy czekać na sequel fenomenalnego serialu Audioteki z 2019 roku. Możecie już odetchnąć z ulgą - było warto. "Anima 2: Powrót", sequel słuchowiska Kingi Krzemińskiej w reżyserii Krzysztofa Komandera, gwarantuje świeżą dawkę grozy, sprawnie budowanego napięcia i pochłaniającej bez reszty intrygi.

Przypomnę, że pierwsza odsłona tej superprodukcji skupiała się na tajemniczym zniknięciu dwudziestu pięciu mieszkańców pewnej wsi. Aspirant Jan Willer (znakomity Łukasz Simlat) początkowo nie daje wiary zgłoszeniu - ten gość twardo stąpa po ziemi. Gdy przygląda się sprawie, zastaje puste domy, których mieszkańcy rozpłynęli się w powietrzu. Willer stara się znaleźć racjonalne wytłumaczenie tej dziwacznej sytuacji - wkrótce wpada na trop nielegalnych interesów prowadzonych przy wschodniej granicy. Im jednak więcej czasu spędza w okolicy, tym mniej oczywiste stają się dla niego wszystkie logiczne teorie i wyjaśnienia.

Cała ta zagadka siłą rzeczy wywiewa wpływ na psychikę protagonisty - Willer stopniowo zmienia się w człowieka kierowanego obsesją, żądnego prawdy. Zamierza rozwiązać tę sprawę za wszelką cenę - nawet jeśli ostatecznie będzie musiał wziąć pod uwagę siły i zjawiska wymykające się nauce i racjonalnemu poznaniu.

Anima: zwiastun

Anima 2: Powrót okazuje się jeszcze lepsza, niż część pierwsza

Pisząc o kontynuacji nie sposób uniknąć jednego, małego spoilera: w pewnym momencie Jan Willer znika. Akcja drugiej części serialu rozpoczyna się kilka dni po tym zniknięciu - żonę aspiranta, Gabrysię, w środku nocy budzi anonimowy telefon. Kobieta musi jak najszybciej udać się do szpitala. Tymczasem nowiny, które docierają do kolegów Willera z posterunku, brzmią niepokojąco i alarmująco. Ekipa rusza w głąb lasu w dalszych poszukiwaniach zaginionych mieszkańców wsi.

I tym razem fani jakościowych superprodukcji mają do czynienia ze słuchowiskiem grozy w najlepszym wykonaniu - to, co w serialach audio najważniejsze, dopracowano tu do perfekcji. Simlat i cała reszta spisali się na medal; dialogi i bogactwo słyszanych przez nas dźwięków wypadają nader przekonująco. Wierzymy w świat przedstawiony, choć przecież tylko go słyszymy - dzięki temu możemy w pełni zanurzyć się w opowieść. A ta wypada jeszcze bardziej niepokojąco, niż poprzednio. Fani podobnych dreszczowców powinni docenić skrupulatnie budowane napięcie, które ulatnia się dopiero jakiś czas po odsłuchaniu odcinka. Czekanie na premierę kolejnych epizodów nie będzie zbyt łatwe.

Przemyślany scenariusz i doskonała reżyseria sprawiają, że znana z "jedynki" duszna atmosfera staje się jeszcze bardziej intensywna. Wygląda na to, że kolejna podróż do opuszczonej wioski jeszcze bardziej zbliży bohaterów do szaleństwa - a słuchacze nie spoczną, dopóki nie poznają finału tej świetnie prowadzonej opowieści.

Fanów "jedynki" pewnie nie muszę przekonywać, by sięgnęli po kontynuację - wszyscy pozostali mogą przesłuchać pierwszy odcinek bezpłatnie (link poniżej). Kolejne epizody będą pojawiać się w każdy piątek w Audioteka Klub - w sumie będzie ich dziesięć.

Anima 2: Powrót - odcinek 1.
Lokowanie produktu: Audioteka