REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Co wspólnego mają Billie Eilish i typ z Green Day? Jak inni celebryci protestują przeciw zakazowi aborcji

Piątkowy wyrok Sądu Najwyższego w USA powierzył sprawę aborcji stanowym regulacjom - od teraz amerykańska konstytucja nie gwarantuje już prawa do przerwania ciąży. Mnożą się protesty, a od wygłoszenia swojego zdania na ten temat nie stronią również gwiazdy. Aktorki i piosenkarki stanowczo podkreślają swoje stanowisko - i słusznie, bowiem milczenie byłoby równoznaczne z akceptacją tego stanu rzeczy.

aborcja usa stany ameryka bilie eilish ireland baldwin protesty
REKLAMA

Stało się to, czego wiele amerykańskich gwiazd od dawna się obawiało - aborcja nie jest chroniona na szczeblu prawa federalnego. W tamtejszym Sadzie Najwyższym większość mają obecnie konserwatyści. Dlatego nie dziwi, że dotychczasowy wyrok uznający prawo kobiety do wykonania aborcji zostało obalone. Według "The Washington Post" po piątkowym wyroku do zaostrzenia przepisów z automatu doszło już w ośmiu stanach - kolejnych sześć ma podjąć podobne kroki w ciągu miesiąca, a następnych sześć (co najmniej) wkrótce pójdzie w ich ślady.

Mowa, rzecz jasna, przede wszystkim o Południu i Środkowym Zachodzie. Administracja stanowa na obu wybrzeżach utrzyma lub - niewykluczone - jeszcze bardziej zliberalizuje dotychczasowy zapis. Joe Biden zapowiada, że jego administracja zrobi wszystko, by przywrócić poprzednie prawo. Na razie nic jednak nie wskazuje na powodzenie takiej inicjatywy. Póki co nowa decyzja - niezgodna z wolą większości mieszkańców USA - oddała regulowanie dostępu do przerwania ciąży w ręce poszczególnych stanów. Stany Zjednoczone w kolejnych miesiącach jeszcze mocniej się podzielą.

REKLAMA

Aborcja w USA: amerykańskie gwiazdy przeciw zaostrzeniu prawa

Nie dziwi zatem, że amerykańskie artystki zabierają głos w tej sprawie i często stanowczo sprzeciwiają się wyrokowi. W USA rozpoczęła się właśnie zażarta walka o liberalizację prawa, ludzie wychodzą na ulice, a znane osoby przyłączają się do protestów. Swoją historią podzieliła się ze światem m.in. Ireland Baldwin, czyli córka Kim Basinger i Aleca Baldwina. Dwudziestosiedmiolatka przyznała na TikToku, że jako nastolatka padła ofiarą gwałtu - przeżycie, rzecz jasna, odbiło się na jej psychice. Dziewczyna zdecydowała się przerwać ciążę, w którą zaszła. W mediach społecznościowych podkreśla, że była to dobra decyzja, bo wówczas nie byłaby w stanie dobrze zaopiekować się dzieckiem.

Zgwałcono mnie, gdy byłam nastolatką. Byłam wtedy nieprzytomna. Ta sytuacja zmieniła resztę mojego życia; nikomu o tym nie mówiłam, przez wiele lat. Jedyną osobą, która wiedziała, była zajmująca się mną pielęgniarka. Nie powiedziałam nawet mojemu ówczesnemu chłopakowi czy rodzicom. (…) Zdecydowałam się na aborcję, bo doskonale wiem, jak to jest urodzić się między dwojgiem ludzi, którzy się nienawidzą. Czy mogłam urodzić i oddać dziecko do adopcji? Może. Decyzja o wychowaniu dziecka bez własnego finansowego zabezpieczenia i bez wspierającego partnera nie była dla mnie dobrym wyjściem. Wybrałam siebie i teraz zrobiłabym to samo. Twoje życie, twój wybór

- słyszymy w nagraniu.

Jak podaje portal Entertainment Weekly, o swojej aborcji opowiedziała też Meadow Walker, córka tragicznie zmarłego Paula Walkera. Wspomniała, że dzięki odpowiedniemu wsparciu całe doświadczenie było dla niej czymś mniej stresującym, intymnym i spokojnym. Plus sam zabieg obył się na szczęście bez komplikacji. Wprowadzenie zakazu może zaś sprawić, że więcej kobiet będzie dokonywało aborcji pokątnie i w niebezpiecznych warunkach.

Olivia Rodrigo i Lily Allen przeciw wyrokowi Sądu Najwyższego

Na mniej dramatyczną, ale niewątpliwie spektakularną formę protestu zdecydowały się Lily Allen i Olivia Rodrigo. Podczas festiwalu Glastonbury w Anglii artystki wystąpiły razem na scenie; Rodrigo wygłosiła przemówienie, które niektórzy już nazywają ikonicznym w kontekście ostatnich wydarzeń. Wokalistka wyznała, że jest absolutnie zdruzgotana; przeraża ją to, jak wiele kobiet w przyszłości umrze w związku z nową decyzją.

Pod koniec wymieniła jeszcze nazwiska wszystkich konserwatywnych sędziów i powiedziała: "Chcę zadedykować następną piosenkę pięciu członkom Sądu Najwyższego, którzy pokazali nam, że tak naprawdę mają w du*ie wolność". Wówczas obie piosenkarki zaśpiewały hit Allen z 2009 roku - "F*ck You". Internauci nie kryją zachwytu występem, a nagranie BBC Music cieszy się w sieci olbrzymią popularnością.

Przeciw zakazowi aborcji protestują m.in. Billie Elisih, Michelle Obama, Lily Allen czy Ireland Baldwin.

Na tym samym festiwalu głos zabrały też Billie Eilish i Phoebe Bridgers. W miniony weekend oświadczenie wydała również Michelle Obama. Była pierwsza dama USA podzieliła się obszerną publikacją, w której wyraża ubolewanie nad decyzją Sądu Najwyższego. Żona Baracka Obamy podkreśla, że 24 czerwca 2022 roku obywatele USA stracili jedno ze swoich fundamentalnych praw - czyli możliwość decydowania o własnym życiu:

Stoimy w obliczu powrotu do czasów, w których kobiety muszą ryzykować własnym zdrowiem i życiem, by dokonać nielegalnej aborcji. (…) Ta straszliwa decyzja będzie miała poważne konsekwencje. To bardzo trudny moment, ale nasza historia nie kończy się w tym miejscu. Być może nie wygląda na to, że jesteśmy w stanie coś z tym zrobić - ale jesteśmy. Musimy

- to część wypowiedzi Michelle Obamy.

Aborcja - studia i serwisy streamingowe pokryją koszty:

REKLAMA

Wielokrotnie nagradzana piosenkarka o pseudonimie Lizzo zapowiedziała przekazanie pól miliona dolarów z nadchodzącej trasy koncertowej organizacjom, które w USA pomagają w aborcji. Z kolei Billy Joe Armstrong, wokalista popularnej formacji Green Day, oświadczył, że w proteście zamierza zrezygnować z amerykańskiego obywatelstwa. Na niedawnym koncercie w Londynie zaznaczył, że to nie żart.

Amerykańskie Variety donosi, że do walki dołączają się też… korporacje. Disney, Netflix, Paramount, Warner Bros., Comcast, Sony czy Discovery złożyły już deklarację, że jeśli pracująca dla nich osoba będzie potrzebowała aborcji, zapłacą za jej podróż do innego stanu (pokryją zatem najczęstszy wydatek - sam zabieg przerwania ciąży w niektórych klinikach jest bardzo tani lub darmowy). Część firm wpisze koszty zabiegu w ubezpieczenie i zagwarantuje zapomogę.

Zdjęcie główne: Wild 2 Free/shutterstock.com; Instagram.com

Disney+ zadebiutował w Polsce. Tutaj kupisz go najtaniej.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA