REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. VOD

Disney+ toleruje współdzielenie konta. Możecie otwierać szampany, o ile nie jesteście oszustami

Disney+ wszedł do Polski razem z drzwiami i od razu pokazał, że będzie stanowić poważną konkurencję dla takich serwisów jak HBO Max czy Netflix. Wielu Polaków uzależnia jednak decyzję o wykupieniu subskrypcji nie od liczby oryginalnych produkcji czy pojemności całej biblioteki, a nastawienia firmy do współdzielenia konta. Na nasze szczęście Disney+ ma do tej kwestii znacznie luźniejsze podejście niż będący w bojowym nastroju Netflix.

disney plus współdzielenie konta w polsce zasady
REKLAMA

Współdzielenie konta to powszechna praktyka wśród użytkowników VOD. Netflix patrzy na to coraz mniej chętnie, ale wielu z was zapewne zastanawia się, czy Disney+ ma podobne nastawienie. Odpowiedź brzmi: "Nie". Nie liczcie jednak na bezkarne sprzedawanie hasła do kilkunastu różnych osób. Temu firma się stanowczo sprzeciwia.

Załóż konto Disney Plus z tego linku, skorzystaj z promocyjnej ceny (2 miesiące gratis).

Disney+ jest w Polsce od prawie tygodnia
, więc jego użytkownicy powoli przyzwyczają się do aplikacji i coraz uważniej poznają zakamarki oferowanej biblioteki. Na platformie nie brak świetnych animacji dla dzieci i dorosłych, kultowych seriali sprzed lat czy różnorodnych produkcji z bohaterami Marvel Comics. Trochę gorzej jest od strony filmów i seriali oryginalnych, bo Disney+ nie jest w stanie konkurować z Netfliksem czy nawet HBO Max.

REKLAMA

Wszystkie te argumenty na plus i na minus dla każdej platformy bledną jednak w oczach wielu w obliczu jednego fundamentalnego pytania: "Czy serwis pozwala na współdzielenie konta?". To już powszechna wiedza, że Netflix planuje ostrą walkę z tym procederem. Pierwsze testy w takich krajach jak Peru, Kostaryka i Chile nie poszły po myśli szefów serwisu, ale nikt tam raczej nie zrezygnuje z tego pomysłu. W ostatnim kwartale roku na Netfliksie pojawi się dodatkowa opłata za dzielenie się danymi do konta. Czy nam się to podoba, czy nie. Na szczęście Disney+ nie jest równie prędki w karaniu użytkowników, choć toleruje współdzielenie konta tylko pod pewnymi warunkami.

Disney+ i współdzielenie konta to małżeństwo z rozsądku bardziej niż z miłości.

Żaden serwis VOD nie przyjmuje chętnie do wiadomości informacji, że ktoś korzysta z ich usługi bez uiszczania odpowiedniej opłaty. Gdyby to zależało od właścicieli Netfliksa, Disney+ czy HBO Max, to każdy musiałby płacić bez gadania. Rzecz w tym, że taka wizja najzwyczajniej w świecie znacząco odbiega od rzeczywistości. W takim wypadku lepiej jest więc mieć jednego subskrybenta niż żadnego. Taki właśnie powód stoi za decyzją Disney+, aby zezwalać użytkownikom na dzielenie się swoim kontem z innymi. Pod warunkiem, że są to osoby z waszego gospodarstwa domowego:

Tylko osoby, które zarejestrują się w celu założenia konta Usługi Disney+, podadzą określone informacje wymagane w sekcji rejestracji (np. prawidłowy adres e-mail) i zaakceptują Umowę subskrypcji Disney+, są uprawnione do korzystania z Usługi Disney+. Disney+ będzie zapewniać odpowiednie środki techniczne i organizacyjne w celu zagwarantowania bezpieczeństwa swoich systemów i przetwarzania danych.

Ponosisz odpowiedzialność za zachowanie poufności i bezpieczeństwa swojej nazwy użytkownika i hasła oraz za wszelkie działania podejmowane na koncie Usługi Disney+ lub za jej pośrednictwem. Jeśli jednak zezwolisz innym osobom ze swojego gospodarstwa domowego na dostęp do swojego konta Usługi Disney+, niniejsza Umowa, a także wszelkie udzielone przez Ciebie zgody będą również miały zastosowanie do ich dostępu, wykorzystywania i ujawniania przez nich informacji

+ czytamy w polskie Umowie subskrypcji Disney+.

Ofiarowanie swojego konta i hasła jest więc bezwzględnie dopuszczalne wobec osób, którymi razem mieszkamy. Co jednak z członkami rodziny zamieszkałymi w innym miejscu? Na papierze nie wolno wam dzielić się z nimi subskrypcją na Disney+. Nie powinniście też współdzielić konta z innymi bliskimi osobami czy przyjaciółmi. Praktyka a teoria w tym wypadku dosyć wyraźnie się jednak rozmijają. Ludzie chcą wspólnie korzystać z tych samych kont i walka z tym przyzwyczajeniem wcale nie musi wyjść gigantom VOD na zdrowie.

Dlatego Disney+ toleruje współdzielenie konta z bliską rodziną i przyjaciółmi. Dopóki nie próbujecie zrobić z tego biznesu.

W listopadzie 2019 roku szef serwisów streamingowych w Disneyu Michael Paull wyjaśnił strategię firmy względem współdzielenia konta w rozmowie z portalem The Verge. Właściciele Disney+ akceptują istnienie tego zjawiska i rozumieją, że dla wielu decyzja o współdzieleniu konta zawsze będzie oczywistością. I dopóki mowa o małym, zamkniętym gronie rodzinnym czy przyjacielskim, to Myszka Miki przeważnie będzie przymykać na ten fakt oczy. Teoretycznie nad użytkownikami wisi nawet groźba zablokowania lub nawet usunięcia konta, ale w praktyce możliwość założenia aż siedmiu blokowanych PIN-em sugeruje coś zupełnie przeciwnego.

REKLAMA

Inaczej sytuacja będzie jednak interpretowana, jeżeli z waszym kontem będzie łączyć się kilkanaście czy kilkadziesiąt różnych osób. Sprzedawanie haseł to wciąż bardzo powszechny proceder, którego Disney+ nie ma zamiaru tolerować. Platforma posiada odpowiednie narzędzia pozwalające na stałe monitorowanie podejrzanej aktywności wokół danej subskrypcji. W przypadku nagminnego łamania zasad konto zostanie zablokowane lub usunięte.

Można więc powiedzieć, że Disney+ przyjął strategię, którą nie tak dawno Netfliksowi proponował jego dawny szef i założyciel Marc Randolph. Surowo karać oczywistych oszustów, a zwykłym użytkownikom pozwolić na większą swobodę korzystania z usługi. Oczywiście w granicach rozsądku. Takie podejście ze strony Disney+ na pewno zostanie docenione przez Polaków i stanowi duży plus koło tego serwisu w nadchodzącej wojnie o klientów między platformami VOD.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.

*Tekst oryginalnie ukazał się 21 czerwca.

**Autorką zdjęcia głównego jest Eliseu Geisler/shutterstock.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA