REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Pierwsi widzowie "Thor: Miłość i grom" zachwyceni filmem MCU. Jest tylko jedno "ale"

"Thor" jaki był, taki był. "Thor: Mroczny świat" jakimś cudem okazał się jeszcze gorszy. Potem serię przejął jednak Taika Waititi. To wtedy zaczął się szał na nordyckiego boga z MCU. Nic więc dziwnego, że czwarta odsłona jego przygód jest tak bardzo wyczekiwanym filmem. Już na początku lipca trafi na wielkie ekrany, ale część wybrańców miała okazję zobaczyć go wcześniej. Są zachwyceni.

thor 4 reakcje opinie recenzje
REKLAMA

Premiera "Thor: Miłość i grom" już dosłownie za chwilę. Odkąd za sprawą "Thor: Ragnarok" serię przejął Taika Waititi, wywołuje ona dreszczyk emocji na plecach każdego fana Marvel Cinematic Universe. Im więcej szczegółów dotyczących nadchodzącej produkcji dostajemy, tym większe oczekiwania wobec niej mamy. Według opinii szczęśliwców, którzy mieli okazję film zobaczyć, warto było czekać.

Światowa premiera "Thor: Miłośc i grom" odbyła się 23 czerwca w Los Angeles. Widzowie wychodzili z niej zadowoleni i swoim entuzjazmem od razu zaczęli zarażać innych w mediach społecznościowych. Krytycy i zwykli odbiorcy chwalą film MCU za reżyserską wizję Taiki Waititiego, a także grę aktorską Chrisa Hemswortha i Christiana Bale'a. Znaleźli też jednak kilka rzeczy, do których potrafili się przyczepić.

REKLAMA

Thor: Miłość i grom pierwsze opinie - widzowie zachwycają się filmem MCU:

"Thor: Miłość i grom" miał bardzo udaną premierę. Pierwsze opinie na temat produkcji rozpływają się w zachwytach. Krytyk Simon Thompson uznał na przykład, że jest to "barwne i pulsujące życiem objawienie", a sam tytułowy superbohater to "perła w koronie Marvela". Krytyczka Courtney Howard pisze o nim natomiast w ten sposób:

"Thor: Miłość i grom" ma Apetyt na Destrukcję i śmiechy. To totalny odlot! Taika Waititi dostarcza subwersywny i ironiczny spektakl. Wspaniała historia, stawka i budowa postaci. Chris Hemsworth i Natalie Portman są super. Russell Crowe i Christian Bale z łatwością wpisują się w ten świat.

Thor: Miłość i grom - pierwsze reakcje
Thor: Miłość i grom - pierwsze reakcje

Podobne opinie można mnożyć. Krytycy chwalą każdy możliwy aspekt produkcji. Może się przez to wydawać, że "Thor: Miłość i grom" to film idealny, na który liczyli i czekali fani MCU z całego świata. Jak się jednak okazuje, nie jest to do końca prawda. Nie brakuje bowiem bardziej krytycznych spojrzeń na produkcję sygnowaną nazwiskiem Taiki Waititiego.

Thor: Miłość i grom - opinie

Thor: Miłość i grom - najzabawniejszy film MCU, ale...

W tej beczce miodu jest łyżka dziegciu. Chociaż "Thor: Miłość i grom" generalnie podobał się uczestnikom hollywoodzkiej premiery, są tacy, którzy mają kilka uwag. Niektórzy widzowie uważają, że produkcja jest gorsza od "Ragnaroku" i nie wszystkie żarty przypadły im do gustu:

Nie może równać się z wizualną i komediową bombą "Ragnaroku", ale Taika Waititi nam to wynagradza, emocjonalną dojrzałością filmu Marvela. Jest też zabawny i zawiera jedna z najbardziej oszałamiających scen w historii MCU.

Thor: Miłość i grom - pierwsze reakcje
Thor: Miłość i grom - pierwsze reakcje
REKLAMA

Na dziś wiemy więc, że garstka szczęśliwców, która miała już okazję zobaczyć "Thora: Miłość i grom" jest pod sporym wrażeniem. Pierwsze reakcje krytyków są wyraźnie pochwalne, ale i zwracają uwagę na drobne niedociągnięcia. Czy polscy widzowie podzielą ich opinie? Przekonamy się bardzo szybko. Najnowszy film MCU już na początku przyszłego miesiąca zadebiutuje bowiem na wielkim ekranie.

Premiera filmu "Thor: Miłość i grom" 8 lipca 2022 roku.

Disney+ zadebiutował w Polsce. Tutaj kupisz go najtaniej.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA