REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

TVP ma przeprosić za "Inwazję LGBT". Stacja Kurskiego szczuła na mniejszości obrzydliwym filmem

Po ponad dwóch latach walki TVP przegrało proces w sprawie rozpowszechniania oczerniającego mniejszości seksualne "dokumentu" pt. "Inwazja LGBT". Telewizja Publiczna będzie musiała zapłacić i oficjalnie przeprosić. Przynajmniej w teorii, bo nadawca z pewnością spróbuje się odwołać. Telewizja Polska lubi zresztą migać się od wykonania podobnych wyroków.

tvp inwazja lgbt wyrok przeprosiny
REKLAMA

W październiku 2019 roku - tuż po "Wiadomościach" oraz przed meczem reprezentacji Polski - TVP wyemitowało paradokument "Inwazja LGBT". Mieliśmy wtedy oczywisty pik oglądalności stacji; do rozpoczęcia ciszy wyborczej został jeden dzień. Olbrzymia liczba Polaków włączyłą wieczorem program 1. Telewizji Polskiej. Właśnie w takich okolicznościach oczerniający społeczność LGBT+ materiał próbował przekonać odbiorców między innymi do tego, że nadrzędnym celem tych środowisk jest zalegalizowanie pedofilii. Do czego gejów, lesbijki czy osoby trans miała prowadzić wyznawana przez nich niebezpieczna ideologia.

Zdaniem twórców opanowała ona już całą zachodnią Europę. W ich wizji Polska to zaś przedmurze tak zwanej (i bardzo dziwnie pojmowanej) "normalności". Trochę na wzór niegdysiejszego przedmurza chrześcijaństwa. W "dokumencie" TVP mogliśmy usłyszeć, że nasz kraj wciąż opiera się "demoralizacji" i "zgorszeniu", a aktywistom wcale nie chodzi o żadną równość. Co więcej, marsze równości mają być według "reportażu" ustawką, a jego uczestnicy są opłacani.

REKLAMA

Uzbrojona w ukrytą kamerę, podstawiona przez TVP wolontariuszka nagrywała spotkania wewnętrzne Kampanii Przeciw Homofobii (organizacja z dwudziestoletnim stażem, która walczy o prawa osób nieheteronormatywnych w naszym kraju), zadawała prowokujące pytania i próbowała dobrać się do bazy danych. Wkrótce jednak przyłapano ją na nagrywaniu. Cel materiału był jednoznaczny - zapewnić społeczeństwo, że to PiS jest najlepszym wyborem, by ochronić Polskę przed wyimaginowaną "inwazją".

TVP przegrywa proces w sprawie "Inwazji LGBT".

Kampania Przeciw Homofobii i kilka innych pokazanych w filmie osób postanowiły wnieść sprawę do sądu. Jak podaje portal TVN24, we wtorek 21 czerwca 2022 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że Telewizja Polska naruszyła ich dobra osobiste. Według sędziego w pseudo-reportażu posłużono się manipulacjami i fragmentami rozmów wyrwanymi z kontekstu. Dlatego w wyroku nakazał zaprzestania rozpowszechniania filmu i jego fragmentów.

TVP musi też złożyć oświadczenia z przeprosinami za naruszenie dóbr osobistych poprzez publikację materiału, który nadszarpnął zasady rzetelności i staranności dziennikarskiej. Ma to być pierwszy materiał informacyjny w głównym wydaniu "Wiadomości", trwający nie krócej niż 30 sekund. Zasądzono również odszkodowanie na rzecz organizacji społecznych działających w imieniu osób LGBT+ w Polsce - kwota wynosi ponad 35 tys. zł. Przypomnę, że już w 2020 roku wydano tzw. postanowienie zabezpieczające, w którym zakazano rozpowszechniania "Inwazji" oraz nakazano usunąć ją z YouTube.

TVP przeprosi osoby LGBT+? Do tego daleka droga.

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny - Telewizja Publiczna z pewnością się od niego odwoła. Autorzy zażarcie bronili swojego filmu na sali sądowej. Na pytanie o oszczercze zestawianie działalności KPH z legalizacją pedofilii Marcin Tulicki, dziennikarz "Wiadomości" powiedział:

To kolejny postulat, jaki środowiska LGBT mają w stosunku do rządów w kolejnych państwach.

REKLAMA

Oczywiście nie był w stanie wskazać dowodów na prawdziwość powyższych bzdur. Stwierdził ponadto, że jego celem było wyłącznie "pokazanie prawdy". Sąd nie przychylił się jednak to tej wersji zdarzeń. W ostatnim czasie TVP przegrało proces z Moniką Olejnik. Zdaniem sądu sugestie stacji na temat mieszkania dziennikarki były nieprawdziwe i nieuprawnione - wyrok obejmuje dwukrotne przeprosiny w "Wiadomościach" i czterokrotne w "TVP Info", a także wpłaty na Caritas i Fundację TVN.

Telewizja Polska oświadczyła jednak, że z wyrokiem się nie zgadza i zamierza złożyć apelację. Podobnych działań możemy spodziewać się i tym razem. Publiczny nadawca zrobi wszystko, by nie przepraszać przedstawicieli środowisk, na które regularnie szczuje swoich widzów. Trzymam kciuki za niezachwiane poczucie sprawiedliwości sądów w kontekście tych wyroków.

Disney+ zadebiutował w Polsce. Tutaj kupisz go najtaniej.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA