REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Disney nie wstydzi się już Johnny'ego Deppa. Powrót Jacka Sparrowa coraz bliżej?

Johnny Depp znowu jako Jack Sparrow. Nie mówimy tu jednak o roli w kolejnej części "Piratów z Karaibów". Po czterech latach przerwy twarz aktora ponownie pojawiła się na zamku w paryskim Disneylandzie podczas specjalnego pokazu fajerwerków. Tłumy wiwatowały, a w mediach społecznościowych zawrzało.

johnny depp piraci z karaibów disneyland
REKLAMA

Jak to się wszystko pozmieniało. Po wygranej w procesie dekady, który wytoczył Amber Heard, Johnny Depp powoli wraca na salony. Opinia publiczna tak bardzo go teraz kocha, że nawet Disney spogląda na niego przychylniej niż wcześniej. Myszka Miki zdystansowała się od aktora i nie chciała mu nawet pozwolić przywdziać stroju Jacka Sparrowa na potrzeby kolejnych "Piratów z Karaibów".

Disiaj Disney przychylniej spogląda na Johnny'ego Deppa. Widzi w nim komercyjny potencjał. Na razie jednak podchodzi do niego ostrożnie i wykonał symboliczny gest, aby się z nim pogodzić. Myszka Miki przestała bowiem kasować go z "Piratów z Karaibów". Po raz pierwszy od 2018 roku podczas pokazu fajerwerków z motywami z filmów na zamku w paryskim Disneylandzie pojawił się materiał z aktorem jako Jackiem Sparrowem.

REKLAMA

Johnny Depp jako Jack Sparrow na zamku w Disneylandzie

Na zamku w paryskim Disneylandzie po raz pierwszy od czterech lat pojawił się materiał z Jackiem Sparrowem. Oglądający widowisko tłum wiwatował i nie trzeba było długo czekać, aby ktoś zamieścił wideo z tego wydarzenia w mediach społecznościowych, które stało się viralem:

Czy to oznacza, że Johnny Depp wraca z niełask i zobaczymy go w kolejnej części "Piratów z Karaibów"? Najpierw producent serii nie wykluczał, że aktor jeszcze kiedyś wcieli się w Jacka Sparrowa. Zaraz potem były producent z Disneya zapewniał, że Myszka Miki na pewno niedługo odezwie się do niego. To wszystko jest jednak jaskółką, która wiosny nie czyni.

Johnny Depp coraz bliżej powrotu do Piratów z Karaibów?

Tłumy kochają Johnny'ego Deppa i wielkie wytwórnie na pewno mają to na uwadze. Nawet jeśli jest się na tak ekspresowej ścieżce do odkupienia w Hollywood jak aktor, musi to zająć trochę czasu. Na początek będzie grywał w mniejszych produkcjach i w ogóle w wielkich franczyzach jeszcze go przez jakiś czas z pewnością nie zobaczymy. W szczególe nie zapowiada się, abyśmy mieli go ujrzeć w "Piratach z Karaibów". Jak bowiem zapewniał sam zainteresowany, nie zagrałby ponownie u Disneya nawet za milion alpak.

Disney+ zadebiutował w Polsce. Tutaj kupisz go najtaniej.

REKLAMA

Publikacja zawiera linki afiliacyjne Grupy Spider's Web.



REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA