REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Netflix uratuje Cyberpunka? Trailer "Cyberpunk: Edgerunners" wygląda świetnie, a plakat fatalnie

"Cyberpunk 2077" miał być kolejnym wielkim hitem od CD Projekt RED i produkcją godną ich wiedźmińskiej trylogii. Polskie studio wzięło na siebie jednak zbyt wiele, co poskutkowało zabugowaną i ledwie działającą grą, która stała się dla wielu pośmiewiskiem. Dlatego nowe anime Netfliksa stworzone w tym samym uniwersum nie wywoływało wielkich emocji. Opublikowany zwiastun każe jednak dać szansę "Cyberpunk: Edgerunners".

cyberpunk edgerunners anime netflix cyberpunk 2077
REKLAMA

Długo można by opowiadać o wszystkich problemach wewnątrz CD Projekt RED, które doprowadziły do takiej a nie innej premiery "Cyberpunk 2077" i olbrzymiego zawodu wśród fanów. Jeszcze kilka miesięcy przed premierą nastroje były oczywiście diametralnie inne. Dlatego, gdy Netflix i CD Projekt RED ogłosiły współprace przy "Cyberpunk: Edgerunners", przegląd reakcji w sieci dawał niemal wyłącznie pozytywne rezultaty. Od tego czasu upłynęło jednak dużo wody w Wiśle, a serial anime od tych dwóch firmy wydaje się znacznie mniej pociągającym pomysłem. Przynajmniej dopóki nie zobaczymy dzisiejszego zwiastuna.

Najnowsze materiały z "Cyberpunk: Edgerunners" pochodzą z trwającego tygodnia Netflix Geeked. W trakcie multimedialnego wydarzenia opublikowano całą garść świeżych zwiastunów, a spin-off "Cyberpunk 2077" niespodziewanie dostał jeden z najlepszych. Inna sprawa, że to zaskoczenie wynika głównie z wciąż dosyć negatywnej otoczki wokół gry CD Projekt RED. Za produkcję odpowiada bowiem japońskie Studio Trigger, które ma na swoim koncie pracę przy kultowym "Kill la Kill", a także m.in. "Little Witch Academia" i jednym z odcinków "Star Wars: Visions".

REKLAMA

Zwiastun "Cyberpunk: Edgerunners" pokazuje mieszankę estetyk z gry, "Ghost in the Shell" i "Kill la Kill".

Połączenie różnych inspiracji (można do nich jeszcze dorzucić "Alita: Battle Angel") sprawia, że "Cyberpunk: Edgerunners" wręcz ocieka stylem. To naprawdę fenomenalnie wyglądające anime, a przecież na widok opublikowanego w tym samym czasie plakatu można dosyć mdłości. Został zaprojektowany aż tak fatalnie i sugeruje produkcję niczym z porannego pasma dla dzieci. Tymczasem serial Netfliksa ma być niezwykle krwawy i brutalny, o czym świadczy wypuszczony na YouTubie fragment jednego z odcinków.

REKLAMA

"Cyberpunk: Edgerunners" będzie liczyć 10 odcinków i skupi się na dwójce bohaterów. David to wychowany na ulicach Night City chłopak, który stara się przetrwać w mającym obsesję na temat technologii świecie. Protagonista postanawia zostać jednym z tzw. edgerunnerów. To wyjęci spod prawa najemnicy, których czasami nazywa się też cyberpunkami. Chłopak na swojej drodze napotka tajemniczą dziewczynę imieniem Lucy, a ich współpraca okaże się obfitująca w szalone przygody. "Cyberpunk 2077" wciąż nie doczekał się oficjalnego fabularnego rozszerzenia, ale CD Projekt RED rozwija uniwersum znane z gier m.in. w komiksach takich jak "Cyberpunk 2077: Trauma Team".

Serial "Cyberpunk: Edgerunners" zadebiutuje we wrześniu 2022 roku.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA