REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Polacy walą w Patryka Jakiego: żule mają więcej klasy. A Jaki na to: to nie były dresy, joł

Beka z wystąpienia Patryka Jakiego w Europarlamencie rośnie w siłę. Nie chodzi tu bynajmniej o treść jego przemówienia, a o ubiór - polityk pokazał się tam w spodniach na gumkę, które na zdjęciu do złudzenia przypominają dresowe. Internauci krytykują, Jaki próbuje się bronić fotką zupełnie niepodobnych gaci, a my postanowiliśmy zapytać specjalistę, czy to przystoi, czy jednak wstyd.

patryk jaki dres spodnie europarlament twitter
REKLAMA

Patryk Jaki padł ofiarą stylu. A może raczej: jego braku. Na nagraniu z wystąpienia w Europarlamencie wygląda na ubranego w marynarkę, longsleeve'a lub t-shirt i... spodnie od dresu. Pan Jaki ma wielu przeciwników, którzy z radością korzystają z okazji, by wbić mu szpilę. Osobiście raczej nie dbam o cudzy ubiór (a tym bardziej o to, jak wygląda Patryk Jaki) - podejrzewam jednak, że wiele osób wolałoby, by ich interesy na arenie międzynarodowej reprezentował ktoś, kto nie przyniesie im wstydu. W tym wypadku cała masa Polaków stwierdziła, że europoseł wygląda... nie najlepiej.

REKLAMA
Jaki w Europarlamencie

Dresy można zakładać lub nie ale mentalność dresiarza z Pana nigdy nie wyjdzie. Jeśli chce się Pan silić na eleganta to proszę pamiętać, że nigdy nic co przypomina dres nie będzie eleganckie i proszę nie zapominać, że ubiera się Pan za moje pieniądze i NIESTETY reprezentuje PL.

Panie Jaki - takie spodnie na pewno nie pasują do pańskiej roboty. Po południu tak. Na spacer tak. Do roboty nie. Po prostu nie.

To NIE są spodnie garniturowe. I mów co chcesz, wyglądałeś okropnie. Przede wszystkim to nie był strój do parlamentu. Z inną marynarka albo bez - było by ok na wakacje. A tak znów pokazałeś, że za grosz smaku nie masz.

- komentują internauci (pisownia oryginalna).

Beka z polityka. Patryk Jaki się broni

Facetowi z każdą godziną dostawało się coraz bardziej, ale nie brakowało broniących go osób. "Jeśli przyczepiają się do ubioru, to znaczy, że już nie mają do czego" - teksty w tym stylu widziałem wielokrotnie i w gruncie rzeczy się z nimi zgadzam (nie zgadzam się natomiast, że nie można przyczepić się do Jakiego jako do polityka).

Sam Jaki również zdążył już odnieść się do ataków. W jednym z nowszych tweetów napisał:

Zazwyczaj nie komentuje głupot, ale nie, nie mam na sobie spodni "dresowych" tylko garniturowe (z gumką). Foto "wycięte w połowie" (aby nie było widać całych spodni) podali z Soku z Buraka.

PS. Dlaczego nie cały garnitur? Bo wezwali nas nagle i biegłem z podróży, bo pojawił się wniosek dot. Polski

Jaki się broni

Abstrahując od faktu, że sam udostępnił materiał "wycięty w połowie", na którym jego spodnie przykuły uwagę, Jaki wybronił się zgrabnie. A przynajmniej tak mogło się wydawać. Wnikliwi internauci twierdzą bowiem, że to nie te same spodnie - zwracają uwagę na kolor, typ materiału i szew na środku. Sam nie zamierzam tego analizować ani tym bardziej oceniać - niezależnie od tego, czy Jaki ściemnia, czy nie. Interesuje mnie raczej to, czy ewentualne niezadowolenie i drwiny polskich internautów mogły być w przypadku tej stylówy względnie uzasadnione. Wobec czego zapytałem o to specjalistę:

REKLAMA

Drwiny były słuszne, bo poseł Patryk Jaki niestety nie wyglądał dobrze,
co zauważyły nawet osoby zupełnie nieintersujące się modą. Ta
stylizacja wygląda przypadkowo i niechlujnie. Nie przystoi osobie na
publicznym stanowisku podczas obrad i transmisji telewizyjnej.

Faktem jest, że moda męska na świecie podąża w takim kierunku, więc
powiedzmy, że jest to zgodne ze współczesnymi trendami, co nie znaczy,
że należy to ślepo kopiować, a już na pewno trzeba się zastanowić czy w
każdej sytuacji będzie to dobrze wyglądać. Bo ubiór to nie tylko nasze
widzi mi się, ale też pokazanie szacunku lub jego braku do miejsca, do
stanowiska, do ludzi. Myślę, że od posłów powinniśmy oczekiwać raczej
klasyki, a nie modowych eksperymentów.

- powiedział mi Michał Kędziora.

Michał Kędziora znany jest w sieci jako Mr. Vintage - mówi się o nim, że to "profesor Miodek mody męskiej". Podkreśla, że w życiu każdego faceta jest miejsce i na dres, i na garnitur. Trzeba tylko wiedzieć, kiedy i co wybrać, w zależności od: miejsca, okazji, stanowiska, osobowości.

Brzmi sensownie, panie europośle.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA