REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. VOD

Z "Nieobecnych" uszło nieco pary w 2. sezonie

"Nieobecni" powrócili już z 2. sezonem na Playera. Pierwszy odcinek nowej odsłony hitu platformy pozostawia jednak wiele do życzenia. Poprzeczka była zawieszona wysoko i twórcom nie udało się jej przeskoczyć. Być może względem poprzednika poziom spadł, ale to wciąż produkcja godna waszej uwagi.

nieobecni 2 sezon player premiera
REKLAMA

"Nieobecni" byli świeżym powiewem wśród polskich seriali kryminalnych. To nie była kolejna produkcja telewizyjna ze zmęczonym/ą życiem policjantem/ką, który/a ściga przestępcę, jednocześnie walcząc z własnymi demonami. Tutaj pojawiło się coś nowego. Bartosz Konopka korzystał z wyświechtanych klisz i schematu, ale się do nich nie ograniczał, przesuwając granice gatunku. Dzięki temu świat przedstawiony nie wydawał się tak sztuczny jak w innych tego typu tytułach.

REKLAMA

W "Nieobecnych" wszystko było żywe, zmienne i podatne na ewolucję. Twórcy skrupulatnie budowali świat przedstawiony, pozwalając nam wystarczająco poznać postacie, które gdzie indziej zostałyby zepchnięte do ról niepotrzebnych ornamentów. Dlatego historię Mili Gajdy i poszukującego jej zaginionych bliskich detektywa, oglądało się z jednym tchem. Bartosz Konopka miał na nią pomysł i wiedział, jak nie wpaść w gatunkowe pułapki, aby oddać sprawiedliwość osobom zmagającym się z podobnymi problemami, co jego bohaterowie.

Nieobecni - czy 2. sezon hitu Playera się broni?

"Nieobecni" siłą rzeczy wpisują się w ważne konteksty społeczne. Zaginięcia są w Polsce na porządku dziennym. Tysiące osób każdego dnia, budzi się z nadzieją, że ich bliscy po długiej nieobecności w końcu powrócą. To delikatny temat, do którego trzeba umieć odpowiednio podejść. A dodajmy do tego, że główny bohater ma syndrom Aspergera. W rękach mniej sprawnego twórcy mielibyśmy nieuchronną katastrofę. Bartosz Konopka w pierwszym sezonie jej uniknął. W drugiej odsłonie serialu może jeszcze do niej dojść.

Nieobecni: Sezon 2 - Player - premiera

Pierwsza lampka ostrzegawcza zapala się już przy informacji o zmianie warty na stołku reżysera. Połowę 2. sezonu hitu Playera wyreżyserowała Anna Kazejak, która, z całym szacunkiem, ale Bartoszem Konopką nie jest. Nie bez powodu jej najnowszy film "Fucking Bornholm" zbiera niezbyt pochwalne opinie recenzentów. Zgodnie z oczekiwaniami, już po pierwszym odcinku kontynuacji "Nieobecnych" widać więc wyraźny spadek formy. Pojawiają się uzasadnione obawy, że produkcja może przemienić się w, po prostu, kolejny polski serial kryminalny. To, co ujmowało w pierwszej odsłonie, gdzieś na razie zaginęło.

Nieobecni - 2. sezon serialu Playera nie musi być zły

Twórcy zmieniają wektor swoich zainteresowań, przerzucając go z losów Mili Gajdy i Filipa Zachary na Katarzynę Zawadę. To wokół niej kręci się fabuła, gdyż po 15 latach pojawia się nowy trop w sprawie zaginięcia jej córki. Aha. Czyli tym razem będziemy podążać za znudzoną życiem policjantką, która rozwiąże sprawę, zmagając się z własnymi demonami. Jeszcze nie jest to przesądzone, jednakże wiele na to wskazuje, bo pani komisarz bez przerwy próbuje mieszać się w śledztwo prowadzone przez podkomisarza z syndromem Aspergera.

REKLAMA

Rola Filipa Zachary w fabule została znacznie ograniczona. Nie on znajduje się już na pierwszym planie, ale nie przeszkadza mu to kraść całego show. Anna Kazejak łamie bowiem kolejne tabu w ekranowej reprezentacji osób w spektrum autyzmu. W pierwszym odcinku zobaczymy, jak podkomisarz radzi sobie w sprawach intymnych. Jest to zabawne i odważne zarazem. Co z tego, skoro wydaje się wyjęte z zupełnie innej bajki. To, co czyniło pierwszą odsłonę produkcji tak interesującą i wyjątkową, w 2. sezonie "Nieobecnych" jest bowiem sprowadzone do ciekawostki i nielicznych wtrętów.

Wydaje się, jakby świat przedstawiony już się zwęził. W pierwszym odcinku 2. sezonu "Nieobecnych" nie jest on już tak żywy i kolorowy jak w poprzednio. Teraz wydaje się wyjęty po prostu z TVN-owskiego kryminału, w którym klisze przykrywają wszystkie interesujące aspekty danej produkcji. Niemniej cliffhanger na koniec epizodu chwyta widza za gardło. Być może więc dzięki charyzmatycznemu Filipowi Zacharze i interesującym momentom ten serial da się jeszcze uratować. Na poziom wcześniejszej odsłony produkcji, nie mamy jednak co liczyć.

2. sezon "Nieobecnych" można już oglądać na Playerze.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA