REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Memy z małym Ukraińcem i Angeliną Jolie podbijają internety. Rosja węszy w tym spisek

Nagranie, na którym przesiadujący w lwowskiej kawiarni młody chłopak jest tak zajęty swoim smartfonem, że nie zauważa stojącej za nim i rozdającej autografy Angeliny Jolie, stało się hitem sieci. Internauci postanowili wykorzystać jego memiczny potencjał, a do dzieciaka dotarła już nawet krajowa telewizja. Tymczasem Rosjanie atakują aktorkę.

angelina jolie ukraina memy chłopak dzieci rosja
REKLAMA

Angelina Jolie słynie z udziału w akcjach humanitarnych, wobec czego jej wizyta w atakowanej przez wojska` zbrodniarza Putina Ukrainie nikogo zanadto nie zdziwiła - siłą rzeczy wzbudziła jednak spore zainteresowanie całego świata. Jako wysłanniczka Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Uchodźców Jolie zawitała do Lwowa, gdzie miała spotkać się z lokalnymi organizacjami działającymi na rzecz ochrony dzieci dotkniętych wojną.

Odwiedziła między innymi dzieci ranne w wyniku rosyjskiego ataku rakietowego na dworzec w Kramatorsku, porozmawiała też z uchodźcami i grupą udzielających im pomocy psychologicznej wolontariuszy. Wkrótce po jej przybyciu w mieście nagle rozbrzmiały syreny przeciwlotnicze - aktorka musiała ewakuować się do schronu wraz z resztą mieszkańców.

Przed najważniejszymi spotkaniami z mieszkańcami, które miała w planach, aktorka odwiedziła jedną z lwowskich kawiarni. Jej obecność wywołała poruszenie - artystka rozdała kilka autografów, a jeden z klientów zarejestrował całe zajście telefonem. Nagranie szybko obiegło sieć, stając się wiralem - jednak nie za sprawą samej gwiazdy, a małego aktora pierwszego planu. Siedzący przy stole chłopiec (smartfon, słuchawki na uszach) był tak skupiony na ekranie telefonu, że nie zwrócił na Jolie najmniejszej uwagi. Rozbawieni internauci z całego świata postanowili wykorzystać memiczny potencjał kadru z tego materiału.

REKLAMA

Angelina Jolie w Ukrainie. Co na to Rosja?

Na wizytę Jolie w Ukrainie i całą jej głośną otoczkę zareagowała już Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ. Jej prokremlowska retoryka musiała przecież uderzyć w Jolie, nikogo zatem nie zaskakują brednie, które padły z jej ust. Propagandystka "wyjaśniła" na Telegramie, że supergwiazda miała jedynie odwrócić uwagę od sytuacji w zakładach Azowstal w Mariupolu. Według Associated Press w magazynach tej huty (jedyne miejsce w mieście, którego nie zajęli Rosjanie) ukrywa się ok. 2 tys. ukraińskich żołnierzy i tysiąc cywilów. Cały czas trwa ewakuacja.

Putinowska propagandystka twierdzi natomiast - powtarzając rządowe farmazony - że w Azowstalu to "kijowscy terroryści przetrzymują cywilów jako zakładników, nie pozwalając im wyjść, mimo że Rosyjskie Ministerstwo Obrony nieustannie ogłaszało korytarze humanitarne gwarantujące życie i pomoc potrzebującym". Jej zdaniem teraz dla całego świata ma być oczywiste, że to zbrojne formacje ukraińskie nie wypuściły ludzi.

Ale nie jest.

Geniusze zachodnie PR wzywają najpopularniejszą rzeczniczkę wszystkiego na świecie - Angelinę Jolie! Tak łatwo sprzedać to przeciętnym odbiorcom: w Ukrainie światowej sławy aktorka trafiła pod ostrzał rakietowy. Główny cel został osiągnięty - uwaga światowej prasy została odciągnięta od Azowstalu

- powiedziała Zacharowa. Tak było, nie zmyśla.
REKLAMA
Oryginalne nagranie wizyty Jolie w kawiarni. Chłopiec to 14-letni Julik, który scrollował wówczas Instagram.

Zdjęcie główne: instagram.com/tvoemisto.tv

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA