REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Netflix

Czy "Zachowaj spokój" to nasz najlepszy serial Netfliksa? Tak oceniliście polskie produkcje w serwisie

"Zachowaj spokój" to nowy polski serial Netflix Original, będący drugą rodzimą adaptacją prozy Harlana Cobena. Z okazji dzisiejszej premiery produkcji wspominamy inne najlepsze (a zatem: najwyżej oceniane) polskie seriale wyprodukowane przez streamingowego giganta. Na liście są m.in. "Otwórz oczy" i "Rojst '97".

zachowaj spokój najlepsze polskie seriale netflix originals
REKLAMA

Inspirowany powieścią Harlana Cobena serial "Zachowaj spokój" pojawił się już w ofercie Netflix Polska - i okazał się ciekawą propozycją dla subskrybentów. Dotychczas serwis nie rozpieszczał nas polskimi serialami swojej produkcji. Po pierwsze - nie ma ich (jeszcze!) zbyt wiele, a po drugie, cóż, znaczna część z tych, które nam zaproponowano, nie budziła powszechnego zachwytu. Co nie oznacza, rzecz jasna, że żaden z nich nie jest godny uwagi.

REKLAMA

Nie tylko Zachowaj spokój: najlepsze polskie seriale Netfliksa

Postanowiliśmy przyjrzeć się dotychczasowym dokonaniom Netfliksa w materii polskich seriali - wyjąwszy dzisiejszą bardzo dobrze przez nas ocenioną nowość, "Zachowaj spokój". Poniżej znajdziecie listę najwyżej ocenianych przez społeczności Filmwebu i IMDb rodzimych produkcji odcinkowych Netflix Original - od najniższej do najwyższej średniej (dodawaliśmy wyniki z obu serwisów i dzieliliśmy na dwa, a następnie uszeregowaliśmy rosnąco). Który tytuł najbardziej przypadł widzom do gustu?

Kajko i Kokosz: 6,34

Pierwszy polski serial animowany Netfliksa - stworzony na podstawie kultowego komiksu autorstwa Janusza Christy. Głównymi bohaterami serii są słowiańscy wojowie - tytułowi Kajko i Kokosz. Przyjaciele na co dzień służą kasztelanowi Mirmiłowi, broniąc zamieszkałej przez nich osady przed wszelkimi niebezpieczeństwami. A tych nie brakuje…

To solidna produkcja, choć skierowana raczej do młodszych odbiorców. Starsi docenią echo nostalgii, ale ich uwadze raczej nie umknie fakt, że oryginalne scenariusze były znacznie lepsze.

Kajko i Kokosz

Sexify: 6,45

Zachwalany za granicą, w Polsce spolaryzował widownię Netfliksa. O co chodzi w "Sexify"? Ambitna studentka informatyki, marzy o tym, żeby wygrać prestiżowy konkurs - kluczem do sukcesu ma być innowacyjna aplikacja, która pozwoli zaspokoić ciekawość i seksualne potrzeby jej rówieśników. Rzecz w tym, że sama wie dużo o programowaniu, ale bardzo mało o seksie, postanawia więc połączyć siły z najlepszą przyjaciółką i koleżanką z akademika. Rozpoczyna się praca nad algorytmem na kobiecy orgazm - dziewczyny odkrywają zawiły świat seksu i dowiadują się więcej o sobie samych.

Warto docenić fajne przesłanie - kontrę do konserwatywnej, blokującej seksualną edukację myśli. Jak to mówią: tyleż tu wad, co i zalet. Druga połowa zdecydowanie mocniejsza od pierwszej.

1983: 6,57

Pierwszy polski serial Netfliksa powstał w oparciu o niezwykle intrygujący koncept (którego autorami byli Maciej Musiał i Joshua Long) - niestety, scenariusz Longa okazał się dziurawy i, ostatecznie, dość błahy. Dziwi też, że Agnieszka Holland wypadła najsłabiej spośród reżyserek. A jednak "1983" to ciekawa i oryginalna inscenizacja; unikalny tytuł na polskim rynku, z którym warto się zapoznać.

O co chodzi? Straszliwy atak terrorystyczny z 1983 roku pogrzebał polskie nadzieje na wyzwolenie i zapobiegł upadkowi Związku Radzieckiego. Dwadzieścia lat później zimna wojna wciąż trwa w najlepsze. Student prawa z ideałami i skompromitowany oficer śledczy odkrywają spisek, który pozwolił utrzymać żelazną kurtynę i represyjne państwo policyjne w Polsce. Teraz, w 2003 roku, po dwóch dekadach pokoju i dobrobytu, przywódcy reżimu wcielają w życie tajny plan obmyślony wspólnie z nieoczekiwanym przeciwnikiem jeszcze w latach 80. 

Polskie seriale Netfliksa: 1983

W głębi lasu: 6,63

Pierwsza polska adaptacja prozy Harlana Cobena (swoją drogą - niektórych bohaterów z tej ekranizacji zobaczymy również w "Zachowaj spokój"). To poprawny kryminał i niezłe przeniesienie oryginału na polski grunt - niestety, serialowy format masakruje dramaturgię tej historii. Bywa nudno, ale aktorstwo, realizacja i scenografia robią robotę.

O czym opowiada "W głębi lasu"? Policja niespodziewanie odnajduje ciało powiązane ze sprawą siostry warszawskiego prokuratora, która zniknęła 25 lat wcześniej. Mężczyzna po wielu latach odzyskuje nadzieję, że uda mu się dowiedzieć, co stało się tamtej nocy na letnim obozie.

Otwórz oczy: 6,78

Kolejna ciekawa propozycja i unikalna koncepcja prosto od Netfliksa. Wygląda to tak: Julka trafia do centrum leczenia amnezji w następstwie tragicznego wypadku, w którym traci rodzinę. W ośrodku nawiązuje relacje z innymi pacjentami o podobnych doświadczeniach i urazach. Poznaje również tajemniczego Adama, który wkrótce staje się jej przewodnikiem. Kiedy jednak Julka zaczyna mieć dziwne sny, które wydają się jej aż nazbyt realne, zastanawia się, czy miejsce, w którym się znajduje jest tym, za które je dotychczas uważała.

Mam wrażenie, że o tej polskiej produkcji Netfliksa spod szyldu young adult (czyli YA z elementami thrillera i sci-fi - niczego takiego wcześniej u nas nie było!) mówiło się znacznie mniej, niż o pozostałych tytułach. A szkoda - to żaden hit, ale całkiem przyzwoity materiał. Zresztą, średnie ocen mówią same za siebie.

Otwórz oczy

Rojst/Rojst '97: 7,11

Chyba nikt nie miał wątpliwości co do tego, kto zajmuje pierwsze miejsce w tym rankingu. "Rojst" był całkiem niezły, ale wyprodukowany przez Netfliksa "Rojst '97" okazał się jeszcze lepszy. Wybitne przedstawienie realiów lat 80. i 90. (całość w ogóle wygląda i brzmi obłędnie!), zręczne czerpanie z konwencji policyjnego (czy też: milicyjnego) kryminału, ciekawa intryga, napięcie, i te kolory kontrastujące z wszechobecnym mrokiem. Proszę więcej takich perełek!

REKLAMA

Najlepiej ocenione polskie seriale Netfliksa

Czego by o polskich serialach Netfliksa nie mówić, każdy z nich - nawet nieudany - to powiew świeżości na rodzimym rynku produkcji odcinkowych i przetarcie szlaków dla kolejnych twórców. Warto docenić próby rozruszania skostniałej polskiej telewizji, w której prawie nic się nie dzieje - chyba, że mowa o telenowelach, komediach lub kryminałach.

W powyższym rankingu nie znalazł się miniserial "Krakowskie potwory", bo jego przyjęcie było przeważnie dość chłodne. Średnia ocen tytułu w serwisach, na których się opieraliśmy, prezentuje się następująco: 4,44 Filmweb, 5,5 IMDb.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA