REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dramy

Takiego szczucia cycem dawno nie było. Cały kraj śmieje się i płacze nad reklamą gorszą niż "The Office"

Reklama ze sprzedażą biura w Warszawie stała się viralem. Nikt jednak nie chwali kunsztu marketingowego jej twórców (aczkolwiek o sprawie faktycznie jest głośno), widzowie krytykują za to seksistowskie podejście do tematu. W spocie widzimy dziewczyny plotkujące o tipsach i wyginające się na rurze, a także pana samca Alfa, który zachęca do kupna nieruchomości. Nawet faceci są zażenowani filmikiem.

Polska reklama stała się wyśmiewanym hitem za szczucie cycem
REKLAMA

"Sprzedaż biura Warszawa Żeromskiego 77" to tytuł niesławnego filmiku na YouTube, który mógł być najnudniejszą reklamą w dziejach, a stał się jedną z najgorszych i najbardziej cringe'owych. Normalnie mało kto by w coś takiego kliknął, ale grający tu główną rolę agent nieruchomości Cezary Brzoski (jest też jednym z pomysłodawców twórców "scenariusza") wykorzystał chwyt z gorszych, jawnie seksistowskich czasów.

Do dziś w co pośledniejszych wychodkach można jeszcze natrafić na stare reklamy z roznegliżowanymi paniami, bo sex sells, ale jako społeczeństwo już dorośliśmy do tego, że to bardziej niż żenujące. A przynajmniej tak mi się do tej pory wydawało. Pan Czarek wyprowadził mnie z błędu.

REKLAMA

Polska reklama "Sprzedaż biura Warszawa Żeromskiego 77" to wyżyny cringe'u i szczucia cycem, które cofają nas do lat 90.

Nie pamiętam kiedy widziałem reklamę firmy niezwiązanej z np. stanikami czy sex workingiem, w której głównym wabikiem są uśmiechające się zalotnie kobiety z głębokimi dekoltami. Ten spot idealnie pokazuje, dlaczego szczucie cycem dawno temu powinno trafić na śmietnik historii. przykładem. Jeśli po obejrzeniu filmiku poniżej poczujecie się zażenowani, to znaczy, że wszystko z wami w porządku.

Spot zaczyna się od wejścia pana prezesa, który przerywa pracownicom rozmowę o tipsach i hybrydach. Witają go uradowane, a on zabiera nas dalej do kolejnych pomieszczeń biurowych, które przypominają agencję, ale nie nieruchomości. "Masz tu wiele pomieszczeń, w których możesz bawić się i hałasować do wali" - zapewnia w towarzystwie tańczącej na rurze kobiety. W międzyczasie przewija się jeszcze tajemniczy gość, który przyniósł skrzynkę z winami. Już nawet filmy Patryka Vegi są lepiej zmontowane i mają lepszą fabułę, a kobiety nie są tam traktowane równie fatalnie.

Internauci wyśmiewają agencję nieruchomości jak jeden mąż: "W garażu brakuje plakatów z gołymi babami".

Całość przypomina urzeczywistnienie mokrego snu zapyziałego biznesmena z firmy Januszex w kryzysie wieku średniego, który wydaje się, że jest Wilkiem z Wall Street, bo stać go na wynajęcie kilku hostess. Dziewczyny nadskakują nad nim. Jedna wije się na rurze, druga wypina się w czasie ćwiczeń i wszystkie generalnie cieszą oko, bo przecież po to są w biurze, prawda? Gdyby zostało to zrobione w konwencji "The Office", by wyśmiać obleśne zachowania, to byłoby naprawdę fajne i potrzebne społecznie, ale niestety tak nie jest.

Screeny z YouTube
REKLAMA

Na szczęście nie wszystko w tej sytuacji załamuje. Agencji nieruchomości w komentarzach na YouTube wcale nie krytykują tylko feministki, ale spora część szydzących (niekiedy przezabawnych) wpisów wyszła spod ręki facetów. To też pokazuje, że pan Czarek i spółka trochę się spóźnili, bo żyjemy już w innej epoce, gdzie dla takiego marketingu nie ma miejsca.

Afera i internetowe żarty z pewnością przyczynią się do zrobienia dobrego wyniku przez reklamowy filmik. Żadna szanująca się firma nie wynajmie jednak 2. piętra przy ul. Żeromskiego 77 w Warszawie, bo w wyszukiwarce będzie wyskakiwać przy okazji takich artykułów jak ten. A to już bardzo słaba reklama.

* zdjęcie główne: screen z BRZOSKI / YouTube

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA