REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. TV

Marta Linkiewicz rozpłakała się u Kuby Wojewódzkiego. Kim jest kobieta, której trolle życzą śmierci?

Marta Linkiewicz z pato-influencerki o ksywie Linkimaster stała się fighterką w popularnych galach freak fight Fame MMA. Dziś będziemy mogli obejrzeć ją w programie Kuby Wojewódzkiego, w którym opowiedziała m.in. o swojej niechlubnej przeszłości. Ze łzami w oczach wyznała, że ludzie życzyli śmierci nie tylko jej, ale i jej rodzinie.

kim jest marta linkiewicz kuba wojewodzki tvn
REKLAMA

W nowym odcinku programu Kuby Wojewódzkiego gośćmi będą Muniek Staszczyk i Marta Linkiewicz. Pierwszej osoby nie trzeba nikomu przedstawiać. Lider T. Love w niezniszczalnych czarnych okularach z pewnością powie co nieco o nowym albumie grupy "Hau! Hau!", który ukaże się już w ten piątek.

Tożsamość drugiej persony dla części widzów będzie zagadką, ale w internecie Marta Linkiewicz jest prawdziwą celebrytką. Skąd na celebryckiej mapie wzięła kiedyś niesławna Linkimaster? Jej początki są dość kontrowersyjne, ale teraz trudno poznać ją poznać, tak wielką metamorfozę przeszła.

REKLAMA

Kim jest Marta Linkiewicz? Zasłynęła seksem z raperami, potem stała się ikoną feminizmu i fighterką.

Marta Linkiewicz stała się znana w 2015 roku za sprawą pewnej seks-afery, choć to może za duże słowo. Jako zwyczajna 18-latka nagrała kilka filmików na Snapchacie. Nie byłoby w tym nic niezwykłego, ale w części chwaliła się, że z koleżanką wbiły do autokaru amerykańskich raperów z Rae Sremmurd, a ci ją "zajebiście wyruchali". Nie pomyślała wtedy, że snapy zostaną udostępnione dalej przez znajomego koleżanki i staną viralem na YouTube. Niektóre jej powiedzonka weszły w ten sposób do internetowego slangu.

Od tego momentu Linkimaster stała się niezwykle rozpoznawalna w sieci, aczkolwiek mało kto zazdrościł jej takiej sławy. Na temat jej historii powstała niezliczona liczba memów i przeróbek wideo. Celebrytka machnęła sobie nawet tatuaż na cześć tegoż wydarzenia i wystąpiła w piosence Cypisa Wesoły autokar. Dla wielu osób stała się wręcz idolką, ze względu na swoje hedonistyczne podejście do życia i to jak wykorzystała później swoje 5 minut (które zresztą trwają do dzisiaj).

Kuba Wojewódzki ugościł celebrytkę na swojej kanapie. Nie każdemu podoba się, że Marta Linkiewicz wystąpi w TVN-ie.

To też sprawiło, że w oczach niektórych była pełnoprawną przedstawicielką czwartej fali feminizmu. Niestety, Linkiewicz okupiła to wszystko depresją, wyrzuceniem z klasy maturalnej i ogromnym hejtem. O wszystkim tym opowiedziała teraz u Kuby Wojewódzkiego, a wcześniej także w dokumencie Krzysztofa Gonciarza:

Linkiewicz dosięgła fala hejtu. Ale ona miała na to wyj*bane. Miliony chodzą na filmy Vegi, gdzie seksu jest w bród, a co drugie słowo to wulgaryzm; poezja innego pana jest uznawana za genialną, choć najpopularniejszy z niej cytat, to "ja to pierd*lę, dziś jestem w nastroju nieprzysiadalnym" - ale przeklinająca młoda dziewczyna wszystkich zniesmacza i zaskakuje

- pisała Maja Staśko w felietonie "Krytyki Politycznej".

Linkiewicz całe zamieszanie wykorzystała do zostania influencerką, która reklamuje produkty znanych marek

REKLAMA

Dziś ma 1,3 miliona obserwujących na Instagramie, czyli ciut mniej niż sama Małgorzata Rozenek-Majdan (1,4 mln). Kolejny przełom w jej życiu nastąpił w 2019 roku. Wzięła udział w pierwszym kobiecym pojedynku Fame MMA. Do klatki weszła z inną pato-celebrytką Moniką "Esmeraldą" Godlewską. I wygrała.

Od tamtego czasu przeszła ogromną metamorfozę. Wyraźnie zgrzeczniała, nie pije alkoholu, rzadko wywołuje kontrowersje (choć w międzyczasie wypuściła kolekcję NFT) i niemal całkowicie poświęca się treningom. Na ostatnim Fame MMA 13 obroniła pas mistrzowski w wadze koguciej. Dziś zobaczymy ją na kanapie u Kuby Wojewódzkiego. Pomimo tego, że zaproszenie wywołało u niektórych niesmak, to o Linkimaster znów będzie głośno. Choć dziś już w innym kontekście niż dawniej.

Odcinek programu Kuby Wojewódzkiego z Martą Linkiewicz i Muńkiem Staszczykiem obejrzycie dziś o 22:40 w TVN i Playerze.

* zdjęcie główne

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA