REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. VOD

WarnerMedia połączyło się z Discovery. Czy treści HBO Max i Playera powinny znaleźć się na jednej platformie?

Taka sytuacja: kończycie oglądać "Diunę", a algorytm podpowiada wam, żeby w następnej kolejności obejrzeć polską edycję "Mask Singer". Brzmi abstrakcyjnie? Niedługo może być faktem. Doszło bowiem właśnie do fuzji WarnerMedia i Discovery. Od dawna zapowiadano, że w przyszłości spółka zechce połączyć ze sobą należące do niej platformy VOD. W naszym kraju oznaczałoby to, że pod jednym szyldem znalazłyby się treści HBO Max i Playera.

hbo max player fuzja warner discovery
REKLAMA

Zapowiadana już od maja 2021 roku fuzja WarnerMedia i Discovery stała się faktem. Od dzisiaj, poniedziałku 11 kwietnia 2022 roku, swoją działalność rozpoczyna spółka Warner Bros. Discovery. Oznacza to, że marki od dotychczas dwóch różnych podmiotów, należą teraz do jednego właściciela. Może mieć to wpływ na rynek VOD w Polsce.

Przed wspomnianą fuzją obie spółki zapowiadały, że ich platformy streamingowe w Stanach Zjednoczonych połączą się w jeden serwis. A jak będzie to wyglądało u nas? W końcu WarnerMedia jest właścicielem HBO Max, a do Discovery należało natomiast TVN Grupa Discovery, czyli również Player. Trudno sobie wyobrazić, żeby teraz treści tych usług miały znaleźć się pod tym samym szyldem.

REKLAMA

Fuzja platform WarnerMedia i Discovery ma sens... ale niekoniecznie w Polsce

Fuzja serwisów streamingowych WarnerMedia i Discovery ma sens. Ale w Stanach Zjednoczonych. Tam już od dawna Discovery+ traktowane jest jako siostrzana platforma HBO Max. Usługa posiada w swojej bibliotece filmy i seriale dokumentalne. Nietrudno dojść do wniosku, że mogłyby się one znaleźć obok "Diuny", "Batmana", czy "Rodziny Soprano". W Polsce sytuacja rysuje się zupełnie inaczej.

Na razie nie wiadomo co WarnerMedia Discovery planuje z należącymi do niej streamingami w Polsce. A jest to bardzo interesująca kwestia. Pod banerem nowej spółki w naszym kraju funkcjonuje bowiem Player i HBO Max. Na pierwszej wymienionej platformie, owszem, znajdziemy kolekcje dokumentów Discovery+, ale biblioteka serwisu jest o wiele szersza i nie dla nich ludzie wykupują do niego dostęp. W usłudze nie brakuje bowiem również TVN-owskich filmów, seriali i programów. Od tytułów na HBO Max wymaga się innego podejścia do widza.

Oferty HBO Max i Playera są kierowane do różnych odbiorców

HBO w ogóle, a HBO Max to w końcu stacja, która przeprowadziła kilka rewolucji w serialach. Ostatnia z nich miała miejsce przy okazji "Gry o tron". Wtedy okazało się bowiem, że telewidzowie są gotowi na epickie, wielopoziomowe narracje rozwijane przez kolejne sezony i skierowane do dorosłego widza. Player stawia na produkcje lżejsze, przystępne dla zabieganego widza, choć nie brakuje tam jakościowych, zwłaszcza polskich seriali, sporo jest tam też treści telewizyjnych.

Zaraz ktoś tu krzyknie: ale przecież w Playerze można wykupić pakiet z HBO. Owszem. Jednakże w tym wypadku to są dwa osobne byty. Treści od HBO są odpowiednio zaznaczone, aby żaden użytkownik, który chce sobie obejrzeć "Tajemnicę zawodową" nie trafił do pełnego narkotyków i seksu świata "Euforii". W końcu innych rzeczy oczekuje się od tytułów TVN-owskich, a innych od stacji amerykańskiej.

TVN ma oczywiście seriale jakościowe. Nie są to jednak treści premium, na jakich swoją markę zbudowało HBO. Stacja kojarzy się z produkcjami ekskluzywnymi, którymi od zawsze odróżnia się od oferty innych telewizji. Na Playerze roi się za to od polskich tytułów typowo rozrywkowych - mających pozwolić nam oderwać się od codziennych problemów.

Wieczór z "Diuną" i "Mask Singer"?

REKLAMA

Zastanówmy się teraz, jakby miał wyglądać weekendowy wieczór użytkownika platformy, na której znajdowałyby się treści HBO Max i Playera obok siebie. Ogląda on "Diunę" i "Mechaniczną pomarańczę", a algorytm włącza mu po tym "Hotel Paradise" i "Mask Singer". No tak, na pewno będzie zainteresowany właśnie tymi tytułami.

HBO Max i Player to marki, które zbudowały swoją renomę na zupełnie różne sposoby. Nie chodzi o to, że na jednej są treści lepsze, a na drugiej gorsze. To nie ma znaczenia, bo oferty tych platform kierowane są po prostu do innych użytkowników. Łączyć je ze sobą to jak zestawić skecze Kabaretu Moralnego Niepokojuz z Kinem Moralnego Niepokoju.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA