REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

Ostatnim dobrym serialem z Jasonem Momoą była "Gra o tron". Czy "Chief of War" to zmieni?

Jason Momoa jest współproducentem i współscenarzystą serialu Apple TV+ pt. "Chief of War", w którym zagra również główną rolę. Produkcja opowie o kolonizacji Hawajów z perspektywy rdzennych mieszkańców. Dotychczas Momoa nie miał szczęścia do dobrych seriali - miło byłoby zobaczyć jakiś punkt zwrotny w jego karierze.

jason momoa chief of wa nowy serial apple tv
REKLAMA

Umówmy się, Jason Momoa to żaden znakomity aktor, a jego kreacje są do siebie podobne i raczej niewymagające. Ale to nie ma znaczenia, bo facet i tak nadrabia charyzmą i atrakcyjną aparycją sympatycznego olbrzyma. Wszyscy Momoę lubią i najzwyczajniej w świecie cieszą się, że jego kariera ruszyła z kopyta po tym, jak po występie w pierwszym sezonie "Gry o tron" (będącej jeszcze wówczas znakomitym serialem) długo nie mógł znaleźć pracy. Niestety, ani adaptacja prozy George'a R.R. Martina, ani rola w "Słonecznym patrolu" nie okazała się dla niego przepustką do sławy. Aktor wspominał, że przez dobre czy lub cztery lata nie mógł znaleźć agenta.

Potem poszło z górki - obecnie Momoa angażowany jest do największych blockbusterów ("Diuna", nowi "Szybcy i wściekli" oraz - wciąż - "Aquaman"), współpracuje z Apple, Netfliksem czy Discovery i ewidentnie ma się dobrze. I choć, jak wspominałem, nie wyróżnia się aktorsko, to zdecydowanie daje się lubić. Tym bardziej fajnie byłoby częściej widzieć go w jakościowych artystycznie produkcjach.

REKLAMA

Jason Momoa w Chief of War. Pierwszy taki serial w historii

Prawda jest taka, że filmy z jego udziałem często okazują się mizerne ("Sweet Girl", "Jak dogryźć mafii", występy u Snydera - bo już "Aquaman" Wana daje radę) - i nie lepiej jest z serialami. "Frontier" i "See" to co najwyżej przeciętniaki (a zdaniem wielu - słabsze seriale, którym trafiają się mocniejsze odcinki). Fajnie byłoby zobaczyć Momoę w jakiejś odświeżającej dla wizerunku i kariery roli w odcinkowej produkcji zupełnie innej, niż dotychczasowe. Cóż, "Chief of War" raczej nie będzie takim serialem - Momoa ponownie wcieli się w mężnego, walecznego wojownika. Mimo tego całość zapowiada się intrygująco - i może okazać się kolejnym hitem Apple, które zdecydowanie częściej dowozi produkcje solidne, niż kiepskie.

Akcja nowego efektu współpracy Momoy z Apple będzie rozgrywać się pod koniec XVIII wieku. Aktor wcieli się w Ka'iana, wojownika, który stanie się obiektem przepowiedni o wielkim bohaterze. Serial zapowiadany jest jako epicka opowieść o zjednoczeniu i kolonizacji Hawajów z punktu widzenia rdzennej ludności.

Warto zauważyć, że będzie to pierwszy serial skupiający się na historii Hawajów i ich rdzennych mieszkańcach.

Momoa jest producentem wykonawczym, współtwórcą i współscenarzystą wraz z Thomasem Pa'a Sibbettem. Showrunnerem "Chief f War" jest Doug Jung ("Banshee", "Mindhunter"). Serial nie ma jeszcze reżysera. Zdjęcia rozpoczną się latem tego roku.

REKLAMA
Jason Momoa - Apple - See



REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA