1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Audiobooki

Kryminał tak gęsty, że nastrój można kroić nożem. "Burchot" Audioteki to nietuzinkowa opowieść

Ten audioserial udowadnia, że siła kryminału jako gatunku kryje się w nastroju, klimacie i świetnie napisanych bohaterach. "Burchot" zabiera słuchacza do małego miasteczka, gdzie zwykły policjant musi rozwikłać niezwykłą i wyjątkowo brutalną zbrodnię.

burchot audioteka kryminal

Małe miasteczko, takie jak wszystkie małe miasteczka, które znacie. Perspektywy są raczej niewielkie, atmosfera senna, a rozrywki dość ograniczone. Do tego dodajcie ten klimat, że wszyscy wszystko o sobie wiedzą. Sąsiad zna sąsiada i wie o nim wszystko – a nawet więcej, małe historie i wpadki obrastają w wielkie plotki. W najgorszym scenariuszu, jeśli popełnisz błąd, przestępstwo lub po prostu będziesz w nieodpowiednim miejscu w niewłaściwym czasie, możesz już zawsze być widziany jako kryminalista, przestępca, a nawet zwyrodnialec.

Do takiego świata zabiera nas audioserial Audioteki "Burchot".

Rzecz jasna jest to świat trochę przerysowany, ale jednocześnie bardzo namacalny… wiarygodny. Właśnie w tym mrocznym środowisku małego miasteczka dochodzi do zbrodni. Pewnej nocy bezpańskie psy wykopują w lesie ciało starszej kobiety. Prowizoryczny grób jest świeży, a na miejscu zbrodni znajdują się jeszcze ślady ciągnięcia i samochodowych opon. Na nieszczęście śledczych głębokie błoto uniemożliwia im ustalenie czegokolwiek więcej.

Do sprawy zostaje przydzielony śledczy Jacek Bruchot. To lokalny gliniarz, który od lat nie rozwiązywał żadnej poważnej sprawy, a jego praca sprowadzała się do pilnowania lokalnych pijaczków. Taka zbrodnia wydaje się zupełnie nie pasować do małego miasteczka, jego ciszy spokoju i aury prowincjonalności. Nic więc dziwnego, że życie tytułowego bohatera wywraca się do góry nogami, a już przedtem nie było idealne.

Burchot to policjant z problemami.

Kryminały przyzwyczaiły nas do tego, że rozwiązujący sprawy detektyw musi być w jakimś stopniu złamany przez życie. Może mieć problem alkoholowy, może brał udział w jakiejś wojnie i wrócił z niej ranny lub oszpecony, może nie potrafić zbudować zdrowej relacji z drugim człowiekiem. Jacek Bruchot jest zwykłym gościem, zwykłym policjantem. Tak, jego życie nie jest usłane różami. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to napięta sytuacja rodzinna, tym trudniejsza, że policjant dostaje śledztwo, którego nie chce. Odzywają się też cały czas problemy zdrowotne, a także trudny, bardzo nieprzepisowy charakter bohatera.

Charyzma Burchota opiera się jednak na tym, że jest bardzo ludzki, od pierwszych minut uwierzyłem, że jest typowym policjantem obarczonym przerastającym go zadaniem. Zadaniem, którego, tak nawiasem mówiąc, wcale nie chce. Doskonale tę rolę buduje Tomasz Schuchardt, który portretuje gliniarza.

Audioserial "Burchot" to słuchowisko z prawdziwego zdarzenia.

Słuchaczowi może rzucić się w uszy, że "Burchot" nie ma narratora. Nie jest to wcale tak rzadkie w produkcjach, które od początku pisane są właśnie do formatu audio. Tu jednak dzieje się prawdziwa magia, bo historię opowiadają po prostu dźwięki. Odgłosy tła budują tutaj nastrój i wprowadzają w konkretne sceny, niemal splatają się z dialogami, konstruując miejsca i okoliczności. Autorem samego audioserialu i jednocześnie jego reżyserem jest Ireneusz Grzyb i w "Burchocie" bardzo dokładnie widać, że autor od początku planował, aby warstwa dźwiękowa nie stanowiła dodatku do opowieści, a była jej integralną i nierozerwalną częścią.

Na wyróżnienie zasługuje również sama muzyka, której autorem jest Łukasz Korybalski (do stworzenia audioserialu wykorzystano również utwory z bazy Universal Production Music). Od czasu do czasu w "Burchocie" dochodzi do zawieszenia akcji. Autorzy rezygnują z dźwięków otoczenia i dialogów, a historię opowiadają… muzyką. Jest to zagranie wyjątkowo ryzykowne i za pierwszym razem, gdy usłyszałem to rozwiązanie, nie byłem pewien, czy aby na pewno jest to dobry zabieg. Później jednak, spostrzegłem, jakie sceny wypełniają te "przerywniki" i zrozumiałem, że czasem dobrze skrojony instrumentalny utwór jest w stanie zastąpić nawet najdosadniejsze zdania. To naprawdę robi wrażenie.

Audioteka słucha i słyszy kulturę.

"Burchot" to kolejne dziecko autorskiego programu Audioteki "Usłysz Kulturę". Powstał on, aby wspierać początkujących twórców, którzy nie mają za sobą jeszcze bogatego portfolio mogącego otworzyć im wszystkie drzwi.  W ramach takiego wsparcia uczestnicy otrzymują przede wszystkim wiedzę odnośnie do tego, jak działa produkcja audio-wideo, ale również środki finansowe i – rzecz jasna – platformę do udostępnienia swoich treści. Od początku istnienia programu zgłosiło się do niego ponad 400 twórców, obok "Burchota" zrealizowano takie tytuły, jak "Miła robótka", "W krainie wysokich traw" czy "Popłyń ze mną".

Pierwszego odcinka audioserialu "Burchot" możecie posłuchać za darmo. Kolejne są dostępne w ramach programu Audioteka Klub.

Lokowanie produktu: Audioteka