REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Po wygranej walce MMA testosteron uderzył Jasiowi Kapeli do głowy. Szuka korzyści z wojny w liczbie pięknych Ukrainek na Tinderze

Jaś Kapela doszukał się pozytywnych aspektów w wojnie, która właśnie trwa w Ukrainie. Według niego za sprawą tej tragedii wzrosła liczba pięknych kobiet na Tinderze. Wpis z takimi przemyśleniami lewicowy aktywista szybko usunął, ale zachowały się screeny, krążące teraz po mediach społecznościowych.

jaś kapela ukraina wojna tinder
REKLAMA

Jaś Kapela znalazł plusy wojny w Ukrainie. Według screenów w mediach społecznościowych zamieścił na Twitterze wpis, w którym stwierdził, że korzyścią z nieuzasadnionej agresji Putina jest liczba pięknych ukraińskich kobiet szukających partnera na Tinderze. To nie pomyłka. Taki post upublicznił lewicowy aktywista.

Podobnego zachowania można było się spodziewać po skrajnie prawicowych publicystach bądź politykach, którym w przeszłości, nawet przy podejmowaniu poważnych tematów, przyszło bezwstydnie komentować kobiecy wygląd. Ale Jasiowi Kapeli? W jego życiu publicznym nie brakuje wpadek wizerunkowych, ale takiej chyba jeszcze nie było.

REKLAMA

Jaś Kapela - kontrowersyjny wpis o wojnie w Ukrainie

W sieci pojawił się screen wpisu, który na swoim Twitterze umieścił Jaś Kapela. Lewicowy aktywista napisał w nim, że korzyścią z wojny w Ukrainie jest wzrost liczby pięknych kobiet na Tinderze:

View post on Facebook
Jaś Kapela - Twitter - wojna - Tinder

Z komentarzy pod przywołanym postem wynika, że Jaś Kapela szybko zrozumiał swój błąd i usunął kontrowersyjny wpis z mediów społecznościowych. Nawet pomimo dokumentującego go screena, niektórzy internauci wciąż nie dowierzają, że lewicowy aktywista mógłby się zachować w taki sposób. Trudno im się dziwić.

Jaś Kapela dał się ośmieszyć Krzysztofowi Stanowskiemu w "Hejt Parku" (co, jak sam przyznaje, nabiło mu kabzę popularności). Po występie w programie jego reputacja drastycznie spadła. Jego notowania poszybowały jednak w górę całkiem niedawno. Po tym jak spuścił łomot Ziemowitowi Kossakowskiemu podczas Prime Show MMA, stał się bohaterem Polaków o lewicowych poglądach. Udowodnił bowiem, że weganie są mocni nie tylko w gębie.

Dzięki zwycięstwie Jasia Kapeli nagle okazało się, że "ci chłopcy w rurkach", z których śmieje się prawicowa część społeczeństwa, może skopać tyłki facetom, w absurdalny sposób obnoszącym się swoją toksyczną męskością. Pięć minut sławy lewicowego aktywisty rozciągnęło się w czasie i, wedle internetowych komentatorów, występem u Kuby Wojewódzkiego ocieplił swój wizerunek jeszcze bardziej.

Na Twitterze pojawiły się następujące wpisy:

Program Kuby Wojewódzkiego, w którym gościem był Jaś Kapela jest ewidentnie moim najlepszym.
Właśnie widziałem Cię u Wojewódzkiego, Jaś. Wg mnie Twój wizerunek został ocieplony.

Jaś Kapela śmieszkuje z wojny w Ukrainie

Według screena udostępnionego na Facebooku przez Julię Szychowiak, Jaś Kapela nie dał swoim fanom zbyt długo nacieszyć się tym ociepleniem wizerunku. Zgodnie z cytowanym przez poetkę twittem nagle uznał, że korzyścią z wojny w Ukrainie jest wzrost liczby pięknych kobiet na Tinderze. A przecież nie jest to jednak pierwszy raz, kiedy próbuje, w dodatku wyjątkowo nieudolnie, śmieszkować z agresji Putina.

Lewicowy aktywista Już wcześniej na swoim Twitterze zamieścił wpis, w którym, w zamyśle w zabawny sposób, odnosi się do tragedii uchodźców z Ukrainy:

Jaś Kapela - Twitter - wojna w Ukrainie

Jak widać powyższy wpis z Twittera nie zniknął. Oznacza to, że wywołał mniejsze kontrowersje niż post o urodzie Ukrainek na Twitterze. Nic dziwnego. W tym ostatnim przypadku Jaś Kapela zachował się jak typowy, za przeproszeniem, stulejarz, który mieszka w piwnicy rodziców i wolny czas spędza, umieszczając w internecie seksistowskie komentarze.

Jakby tego było mało, w mediach społecznościowych pojawiły się też screeny, wedle których Jaś Kapela próbował bronić swojego wpisu przed zniesmaczonymi internautami:

Jaś Kapela - Twitter - Tinder - wojna w Ukrainie
REKLAMA

Jak do tej pory Jaś Kapela w żaden sposób nie odniósł się do cytowanego w sieci wpisu. Ani za niego nie przeprosił, ani się z niego nie wytłumaczył.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA