1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Afera o Słowika: Najman odpowiada na krytykę i wojuje ze Stanowskim. "Hipokryzja level hard"

Marcin Najman zapowiedział Andrzeja Zielińskiego (pseudonim Słowik), jednego z dawnych przywódców pruszkowskiej grupy przestępczej, jako "bossa MMA-VIP". Były gangster wyszedł na scenę i - w akompaniamencie kultowej ścieżki dźwiękowej z "Ojca chrzestnego" - zaprosił do oglądania gali. W sieci zawrzało, a Najmana ponownie zalała fala krytyki. Teraz polski pięściarz odniósł się do zarzutów, zarzucając m.in. kieleckim radnym hipokryzję.

marcin najman słowik mma vip andrzej zieliński odpowiedź twitter

Podczas sobotniej konferencji prasowej przed galą MMA-VIP 4 (założona przez Marcina Najmana federacja walk celebrytów) przedstawiono "bossa" federacji - na scenie pojawił się ubrany w smoking i zamaskowany mężczyzna, który okazał się być znanym pod pseudonimem "Słowik" byłym liderem pruszkowskiego gangu. Grupa przestępcza w latach 90. zajmowała się handlem narkotykami, przemytem, napadami, wymuszeniami haraczy, porwaniami i zabójstwami na zlecenie - za podobne przestępstwa Słowik odsiedział wiele lat.

To było więcej niż pewne, że znaczna część odbiorców nie zareaguje na ten zabieg z entuzjazmem. Romantyzowanie gangsterów na ekranie to jedno, ale zatrudnianie kryminalisty o tak przerażającej przeszłości to zupełnie inna bajka. W sieci pojawiały się kolejne wyrazy oburzenia (w tym kilka dosadnych, ale rozsądnych słów podsumowania ze strony Krzysztofa Stanowskiego - również w materiale na Kanale Sportowym); na decyzję Najmana zareagowali też kieleccy radni miejscy (bo to właśnie w KIelcach miała odbyć się czwarta w historii gala MMA-VIP). Po interwencji radnego Marcina Stępniewskiego miasto wycofało się z podpisanej umowy: "Współpraca z byłymi gangsterami takimi jak Słowik to coś obrzydliwego dlatego dziwie się, że było to rozważane".

Marcin Najman komentuję aferę o Słowika

Najman odniósł się do słów krytyki i decyzji kieleckich radnych w wideo, które zamieścił na swoim Twitterze i innych social mediach. Mówi tam między innymi, że hipokryzja niektórych Polaków jest porażająca, bo nie ma w Polsce organizacji MMA (freakowej, sportowej) czy grupy bokserskiej, w której nie występowałyby osoby z kryminalną przeszłością - po wyrokach i odsiadkach. Później - komentując bezpośrednio odmowę podpisania umowy przez MOSiR w Kielcach - powiedział, że to dla niego żaden kłopot. I wymownie popukał się w czoło.

"Do zobaczenia 25 lutego podczas gali MMA-VIP 4. Niedługo podamy lokalizację. Wszyscy, którzy chcą, będą mogli obejrzeć galę w systemie pay-per-viev" - zakończył. I wkrótce opublikował kolejne nagranie, w którym zwrócił się bezpośrednio do Stanowskiego. Nazwał go "podpier*alaczem" i zarzucił dziennikarzowi wydzwanianie do sponsorów, by zaniechali współpracy z Najmanem. Odgryzł się mówiąc, że Kanał Sportowy ma zostać sprzedany CANAL+.

W jeszcze innym wideo i w twitterowych postach pięściarz odniósł się do... moralności i chrześcijańskich wartości.

Czegoż ja się nie naczytałem, że z kim to ja się zadaję? Jakby pisali sami nieskazitelni ludzie. A pamiętacie, że papież wybaczył swojemu potencjalnemu zabójcy Ali Agcy, a pamiętacie, że Jezus wybaczył dwóm łotrom? (...)

Spodziewałem się tego, że będzie lawina negatywnych komentarzy, ale odpowiedziałem sobie na pytanie, czy chcę to zrobić. Uznałem, że każdemu człowiekowi należy się szansa. (...)

Andrzej Zieliński za swoje błędy, grzechy, odsiedział wyroki. Wyszedł niedawno na wolność. Wielu z was zarzuca mi, że ja dałem mu szansę, aby funkcjonował w legalnym interesie. Czyli co? Chcielibyście, żebyśmy tego typu ludzi zupełnie odizolowali? Jeżeli nie damy im szansy powrotu do społeczeństwa, to ci ludzie wrócą do tego mafijnego świata, bo nie będą mieć innego wyjścia.

Twitter Marcina Najmana
Stanowski i Najman wymienili się serią podobnych tweetów.