1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Krytykujesz "Murem za polskim mundurem"? Jesteś marginesem, pseudoelitą i wspierasz Łukaszenkę

"Murem za polskim mundurem" to zorganizowany przez TVP i MON specjalny koncert, który odbył się w niedzielę. Opinie na jego temat są mocno podzielone; Telewizja Polska już podsumowała krytyków imprezy, pozwalając sobie na kilka dosadnych określeń.

koncert murem za polskim mundurem edyta górniak tvp krytyka

Koncert "Murem za polskim mundurem" od początku wzbudzał skrajne emocje. Wydarzenie zainicjowane przez TVP i MON miało być symbolicznym gestem solidarności z polskimi służbami mundurowymi strzegącymi granic Rzeczpospolitej Polskiej. W szerokim wachlarzu opinii zawarły się głosy wspierające ("fajna rozrywka dla chłopaków na granicy, uprzyjemnienie tego trudnego czasu", "niech wiedzą, że jesteśmy z nimi") i krytyczne ("z pewnością grupa przebrzmiałych grajków to coś, czego mundurowi teraz najbardziej potrzebują"; "rząd daje im żenujące koncerty, a karmią ich szkoły"; "na granicy umierają ludzie, a wy tańczycie do disco polo").

Ostatecznie impreza okazała się sukcesem - Jacek Kurski poinformował, że "pierwszy taki koncert w solidarności i hołdzie wdzięczności dla żołnierzy, funkcjonariuszy i policjantów strzegących wschodniej granicy ogląda na TVP1 i Polonii 3,5 mln widzów!". W sieci głosy uznania przeplatają się albo z emocjonalną krytyką, albo tą bardziej prześmiewczą. Niektórzy sugerują na przykład, że wsparcie dla mundurowych to świetny pomysł, szkoda tylko, że organizatorzy tego hołdu uczynili z niego szopkę: chałturę "uświetnioną" obecnością autorów pojedynczych hitów sprzed dekad lub gwiazd, które trudno traktować poważnie (w tym kontekście przewija się nazwisko Edyty Górniak, która wykonała m.in. utwór "Dziwny jest ten świat" Czesława Niemena).

Wszyscy ci, którzy mają na temat koncertu zdanie bardziej krytyczne (pamiętajmy, że nie oznacza to, iż jego autorzy deprecjonują samą ideę gestu solidarności ze służbami na granicy), zostali podsumowani w "Wiadomościach" TVP.

TVP odpowiada na krytykę: pseudoelity i wsparcie reżimu Łukaszenki

We wtorkowym wydaniu "Wiadomości" TVP odbiło piłeczkę. Po wyemitowaniu sondy, w której zapytani chwalili imprezę, przyszedł czas na wytoczenie dział skierowanych przeciw krytykom. Dziennikarz TVP stwierdził najpierw, że politycy postanowili zaatakować koncert, a niektórzy z nich atakowali także polskich bohaterów. Posłanka Lewicy, Anna Maria Żukowska, posłużyła za ilustrację tego stwierdzenia. Zacytowana wypowiedź Żukowskiej brzmiała: "Oglądałam tylko fragmenty, bo nie byłam w stanie wytrzymać, tak się zwijałam ze śmiechu".

Kolejne zarzuty zostały skierowano do "niektórych mediów sympatyzujących z opozycją", z których część miała posługiwać się "argumentami propagandy białoruskiej". Później pozwolono sobie na doprecyzowanie określeń najlepiej kwitujących wszystkich tych, którzy koncertowi mieli coś do zarzucenia. Są to "pseudoelity, które - choć głośne - są marginesem w polskim społeczeństwie". Co więcej, "zamiast wspierać polski mundur, wspierają - świadomie lub nie - reżim Łukaszenki".

Dość daleko idące wnioski.

"Murem za polskim mundurem" okazał się jednym z najdroższych koncertów w historii TVP (nawet na tegorocznego sylwestra stacja planuje mniejszy budżet). Każdy zagranicznych artystów zgarnął po 100 tys. złotych, przy czym poza Ingrid i Górniak (która otrzymała zresztą podobną stawkę) zdecydowana większość zaśpiewała z playbacku.