1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

"Dom Gucci". Patrizia Gucci straszy pozwem sądowym - film to "totalna szmira" i "całkowity wymysł"

"Dom Gucci" Ridleya Scotta spolaryzował widzów i krytyków. Ogromne emocje wzbudził również u żyjących krewnych tytułowej rodziny, pokazanej w filmie. Wnuczka Aldo Gucciego, Patrizia Gucci, skrytykowała obraz i zasugerowała pozew sądowy.

dom gucci patrizia pozew ridley scott film

Najnowszy film Ridleya Scotta, "Dom Gucci", skupia się na wzlotach i upadkach tytułowej rodziny na przestrzeni kilku dekad - od dnia pierwszego spotkania dziedzica, Maurizia, z jego przyszłą żoną, Patrizią Reggiani, aż do momentu głośnego morderstwa. Opinie recenzentów i widzów są wyjątkowo podzielone, a żyjący członkowie tytułowej rodziny nie kryją niezadowolenia - już od pewnego czasu wiadomo, że spadkobiercy Aldo Gucciego mają wiele krytycznych uwag odnośnie sposobu przedstawienia ich krewnych na ekranie. Padało nawet stwierdzenie takie jak: "stanowi obrazę dla dziedzictwa". Scottowi zarzucano, że przed opisaniem m.in. wspomnianego Aldo nie skonsultował się z jego potomkami, a ostatecznie ukazał "członków rodziny Guccich jako bandytów i nieczułych na otaczający ich świat ignorantów".

Dom Gucci - będzie pozew?

Dom Gucci: Patrizia Gucci rozważa pozew sądowy

Patrizia Gucci, córka Paolo (w filmie wcielił się w niego Jared Leto, którego kreacja jest jednym z najszerzej komentowanych elementów utworu), wnuczka Aldo (Al Pacino) i prawnuczka samego Guccio Gucciego, założyciela imperium, w wywiadzie z tygodnikiem "Wprost" zapowiedziała, że być może pozwie Ridleya Scotta.

W rozmowie zaznaczyła, że sama nie widziała jeszcze filmu (we Włoszech premiera odbędzie się dopiero 16 grudnia), ale rozmawiała z innymi członkami rodziny, którzy mają już seans za sobą - wszyscy oni zgodnie twierdzą, że to "bardzo bolesny" obraz. Co więcej, bardzo zdenerwował ich filmowy wizerunek Patrizii Reggiani (skazanej na 26 lat za zlecenie morderstwa, zwolnionej z więzienia w 2016 roku), którą sportretowała chwalona Lady Gaga. Zdaniem dziedziczki żona Maurizia jest w nim niesłusznie ukazana również jako ofiara, której czyn jest poniekąd usprawiedliwiany.

Zszokowało ją, że tak wielki twórca jak Ridley Scott zdecydował się zrealizować ten film bez żadnego pozwolenia i konsultacji, odbierając Guccim ich tożsamość, zmieniając ją i przedstawiając w całkowicie odbiegający od prawdy sposób. Opierał się na książce ("Dom Gucci. Potęga mody, szaleństwo pieniędzy, gorycz upadku" Sary Gay Forden), której treści również nie konsultowano z rodziną.

Film obejrzeli moi kuzyni. Byli całkowicie zszokowani, ponieważ to po prostu totalna szmira. Nasze główne zastrzeżenia dotyczą tego, jak zostali przedstawieni w filmie niektórzy członkowie rodziny. To nie jest prawda, tylko całkowity wymysł. Bardzo martwi nas ten kłamliwy wizerunek naszej rodziny. Ani książka, ani film nie były konsultowane, ani autoryzowane z nikim z Guccich. Więc zarówno książka, jak i film są pełne bzdur. (…)

Przedstawiają Patrizię Reggiani w sposób, który usprawiedliwia jej czyn - chcą sprawić wrażenie, że była pod presją mężczyzn, takiego wszechogarniającego męskiego świata w rodzinie Gucci. To jest totalną bzdurą. Było wiele kobiet, również młodych, które zajmowały w firmie wysokie stanowiska, także w Stanach Zjednoczonych

- powiedziała Patrizia Gucci w rozmowie z "Wprost".

Patrizia Gucci podkreśliła również, że w związku z filmem z rodziną nie kontaktował się zupełnie nikt, nawet żadna firm produkcyjnych zaangażowanych w projekt. Od czasu jednej jedynej rozmowy w 2004 roku, gdy wuj Patrizii spotkał się z żoną Ridleya Scotta, Gianniną Faccio, kontakt całkowicie się urwał; Gucci pisali do twórców wielokrotnie, ale nigdy nie otrzymali żadnej odpowiedzi. Na pytanie, czy planują pozwać Scotta i inne osoby zaangażowane projekt, Patrizia odrzekła: "Zobaczymy. Może tak, może nie… Chociaż prawdopodobnie tak".