1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dramy

Mata nie rapował o Mai Staśko? Aktywistka komentuje "głupią p*zdę"

Drama z zestawem Maty cz. 2. Zdążyliśmy już lekko zapomnieć o tej głośnej współpracy z McDonald's, ale raper znów rozpętał piekło. W kawałku MC nazwał osoby wylewające matcha(k) latte "głupimi p*zdami", a rykoszetem oberwała Maja Staśko. Pojawiły się bowiem głosy, że Mata wcale nie rapował o niej.

maja stasko zestaw maty piosenka mc hejt

Młody Matczak wypuścił z McDonald's "zestaw Maty", w którym znalazł się specjalny potrójny cheesburger i vanilla matcha latte nazwana pomysłowo od jego nazwiska Matchak Latte. Raper był krytykowany za wejście w kolabo z korporacją i promocję niezdrowego żarcia. Lokale sieci były jednak oblegane, a firma chwaliła się sporym wzrostem sprzedaży w porównaniu z zeszłym rokiem.

Jeden z najbardziej viralowych głosów krytyki pochodził niespodziewanie od Mai Staśko. Aktywistka kupiła zestaw, by powiedzieć, jak zły jest konsumpcjonizm. Skomentowała, że i tak go nie może zjeść (prócz frytek), bo jest weganką. Jakby tego mało, rzuciła burgerem o ziemię, ale zapewniła, że się nie zmarnuje i ktoś go później zje. Podzielam poglądy Mai Staśko w temacie przemysłu mięsnego i komerchy, ale ten happening wyszedł jej absurdalnie. Później wielokrotnie przepraszała, że "zj*bała".

Mata nawija o "głupich p*zdach", co wylewają matchę, ale nie chodziło mu o Maję Staśko?

Życie toczy się dalej i kolejne internetowe dramy już dawno przykryły zamieszanie z października. Wtem, niczym Filip z konopi wyskoczył Mata z nowym kawałkiem.

Zaskoczenie było tym większe, bo przecież niedawno wydał drugi album "Młody Matczak". Zamieszanie wokół jego osoby nie pozwoliło mu poczekać na strzelenie hattricka, więc od razu uderzył z woleja w swoich hejterów. I znów pół internetu gada o zestawie Maty, a konkretnie o tym fragmencie numeru MC:

Czasem 16 godzin dziennie siedzę w studiu, no a czasem na kanapie, ale wstaję popołudniu i nie tyram na etacie, dlatego szanuję pracę, ty wylewasz Matcha Latte, głupia pi*do

- rapuje Mata w MC.

Wszystkie media (w tym i my) i internauci podchwycili to jako pojazd właśnie po Mai Staśko. O jej "recenzji" zestawu Maty było bowiem najgłośniej. Zatytułowała całe nagranie "MAJA STAŚKO WYRZUCA ZESTAW MATY!", a teraz aktywistka sama dodała screen z tytułu naszego artykułu niejako przyznając, że jest adresatką tej zwrotki. "Wolę być głupią pizdą niż człowiekiem, który wyzywa kobiety od głupich pizd" - napisała.

W komentarzach przeczytałem, że to nie Staśko podpadła Macie, ale tiktokerzy, którzy wylewali napój do klozetu. I faktycznie, przeczesałem popularny serwis pod hastagiem #zestawmaty. Znalazłem filmiki, na których mistrzowie humoru pokazują, jak pić Matchak Latte.

Screeny z TikToka

I nawet biorąc to wszystko na chłopski rozum: Staśko sama zrobiła antyreklamę, więc po co Mata miałby jej jeszcze cisnąć? Nie wylała też ostentacyjnie matchy, tylko cisnęła burgerem. A "p*zda" to obraza płciowo neutralna - może więc dotyczyć właśnie tych chłopaków z TikToka, którzy rzeczywiście zrobili głupi "czelendż". Latte jednak się rozlało.

Maja Staśko stała się obiektem nagonki, po czym skrytykowała Matę.

Maja Staśko pisze o nalocie hejterów, nazywających ją "głupią p*zdą". Część winy zrzuca na media, które nową piosenkę Maty przedstawiły właśnie przez pryzmat dissu na aktywistkę. Zwróciła uwagę na to, że nawet jeśli faktycznie wspomniany cytat dotyczył tiktokerów, to właśnie portale przypięły jej tę etykietkę. Na tym wyjaśnieniu nie poprzestała i stanęła w obronie osób, którym pocisnął raper.

Ale nawet jeśli to o innych osobach - czy fakt, że to może dotyczyć innych, sprawia, że to jest lepsze? Jakim prawem Mata kogokolwiek tak nazywa, zwłaszcza swoje widzki i widzów? Nazywanie ludzi głupią pizdą jest hejtem. Niezależnie, czy chodzi o mnie, czy o inne osoby. A Matę traktuję jak innych hejterów - trochę mi ich żal, trochę liczę, że przepracują swoje frustracje, a trochę czekam na konsekwencje. Bo ile można lecieć na obrażaniu innych - i jeszcze na tym zarabiać?

- napisała Maja Staśko.

Internauci pocieszali aktywistkę, ale jeden z internautów trafnie zauważył, że nikt tak nie bronił Jacka Kurskiego, gdy Mata życzył mu "ch*ja w dziąsło". Mogliśmy też przeczytać, że niepotrzebnie rozkręca inbę, a cały świat nie kręci się wokół niej. Maja Staśko napisała więc kolejny post, w którym podsumowuje Matę i kulturę hip-hopu w ogóle. Tego też nikt się nie spodziewał.

Maja Staśko jest społeczniczką, która pomaga, również prawnie, ofiarom przemocy i na tym się zna jak mało kto (choć niestety bardziej jest znana z dram z Krzysztofem Stanowskim). Jednak tłumaczenie ludziom, czym jest rap i mówienie raperom, o czym mają rapować, jest po prostu niedorzeczne i tylko ją pogrąża. Szczególnie, że Mata może nawet nie mieć pojęcia, kim ona jest, a tym bardziej o niej śpiewać. I jeszcze po tym, jak już sama przeprosiła za akcję z zestawem Maty.

* Zdjęcie główne: Świat Gwiazd / YouTube