REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dzieje się

Emily Ratajkowski molestowana na planie "Blurred Lines". Oskarża Robina Thicke'a

Emily Ratajkowski po latach przyznała, że Robin Thicke molestował ją seksualnie na planie klipu do popularnego kawałka "Blurred Lines". Modelka opisała napaść w swojej książce.

blurred lines emily ratajkowski robin thicke molestowanie
REKLAMA

Klip do "Blurred Lines" Robina Thicke'a, w którym wystąpiła Emily Ratajkowski, był jednym z projektów, który przyniósł modelce większą rozpoznawalność. Kawałek przy gościnnym udziale T.I.'a i Pharrella Williamsa to singiel z 2013 roku, który bił rekordy popularności (był m.in. najdłużej pozostającym numerem jeden listy Hot 100 w kraju w tamtym roku), zyskując tytuł jednego z najczęściej kupowanych singli w historii sprzedaży i ustanawiając nowy rekord radiowy.

Teledysk miał oficjalną premierę w marcu 2013 roku, a poza muzykami wystąpiły w nim trzy modelki: Emily Ratajkowski, Jessi M'Bengue i Elle Evans. Nakręcono go w dwóch wersjach, niecenzuralnej i ocenzurowanej - w pierwszej z nich modelki wystąpiły w wersji topless, wobec czego pod koniec miesiąca ta wersja klipu została usunięta z serwisu YouTube. Niedługo później przywrócono ją z ostrzeżeniem o niecenzuralnych treściach.

Teraz modelka polskiego pochodzenia jest już influencerką światowej sławy i o ugruntowanej pozycji. Lada moment wyda książkę pt. "Moje ciało".

REKLAMA

Emily Ratajkowski oskarża w niej Robina Thicke o molestowanie seksualne w czasie nagrań do klipu "Blurred Lines".

Blurred Lines

Modelka miała wówczas 22 lata. Zarzuty po raz pierwszy opisano w "Sunday Times". Ratajkowski opowiedziała, że pewnego razu muzyk wrócił na plan nieco pijany, żeby nagrać ujęcia wyłącznie z nią.

Nie wiadomo skąd, nagle poczułam chłód nieznajomych dłoni, które objęły moje nagie piersi od tyłu. Odsunęłam się instynktownie, widząc Robina Thicke'a, który głupio się uśmiechał.

REKLAMA

Kobieta wspomina, że nie zareagowała tak, jakby dziś chciała zareagować - poczuła się sparaliżowana i upokorzona. Tymczasem reżyserka "Blurred Lines", Diane Martel, potwierdza słowa Ratajkowski. Zapytana przez Sunday Times przyznała, że widziała całą tę sytuację na własne oczy.

Thicke miał być wówczas pijany - podobno "nie zrobiłby tego na trzeźwo". Reżyserka miała wrzasnąć w jego stronę, pytając: "co ty do cholery robisz?!" i oznajmiając, że to koniec sesji na dziś. Po nieśmiałych przeprosinach kontynuowano jednak zdjęcia. Muzyk był wtedy żonaty z Paulą Patton, z którą rozwiódł się rok później. Była żona opowiadała, że wokalista zdradzał ją i nadużywał narkotyków. Thicke - poproszony przez prasę o komentarz do wyznania modelki - żadnego nie udzielił.

Zachowanie Thicke'a w niesmaczny sposób wkomponowuje się w treść kawałka, który swego czasu spotkał się też z ostrą krytyką. Ponad 20 uniwersytetów w Wielkiej Brytanii zakazało odtwarzania numeru podczas zabaw studenckich, ponieważ uznano go za promujący kulturę gwałtu i niezdrowe podejście do seksu, a także nawiązujący do seksu bez zgody. Jakiś czas później Pharrell Williams (który, zdaniem Thicke'a, jest autorem większej części warstwy lirycznej) przyznał, że jest tym tekstem zawstydzony. W 2015 roku Thicke w rozmowie z "New York Timesem" zapewniał, że tekst "nie miał mieć seksualnej konotacji". Odbiorcy nie czuli się przekonani. Wcześniej wściekał się, że osoby krytykujące nie pojęły "przekazu". W 2019 roku stwierdził natomiast, że kawałek wywołał ważną dyskusję, po czym odciął się od niego, oznajmiając, że nie nagra już niczego podobnego.

Emily Ratajkowski to urodzona w Londynie modelka, influencerka i aktorka polskiego pochodzenia. Jej zbiór esejów pt. "Moje ciało" ma skupiać się właśnie na kobiecym ciele i jego postrzeganiu.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA