1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dramy

Królowa foliarzy powraca. Zwyzywała Jandę, bo ta nie chce mieć do czynienia z antyszczepami

krystyna-janda-viola-kolakowska-szczepionki

Viola Kołakowska przejęła pałeczkę po Edycie Górniak, by stać się królową polskich antyszczepionkowców. Celebrytka pomiędzy rozsyłaniem fake newsów na swoim Instagrmie, zaatakowała Krystynę Jandę, która ma bardzo radykalne poglądy na temat pandemicznych obostrzeń.

Viola Kołakowska to aktorka, którą możemy kojarzyć z reklamy „antyprykatora” w „Dniu Świra” oraz innych epizodycznych ról w filmach i serialach, a także była partnerka Tomasza Karolaka. Celebrytka w ostatnim czasie jest jednak bardziej znana z głoszenia teorii spiskowych i fake newsów, niż swoich ekranowych kreacji.

M.in. zapewniała, że że Christian Eriksen stracił przytomność w czasie Euro 2020, bo wcześniej dał się zaszczepić Pfizerem, a jad amazońskiej żaby jest najlepszy na wszystkie dolegliwości - w tym oczywiście koronawirusa. Nazwała też Macieja Stuhra „idiotą”, bo się zaczepił, a pandemię „ludobójstwem”. Tym razem napisała, że Krystyna Janda „nie jest mądra”.

Krystyną Janda udzieliła wywiadu o pandemii. Chce, by niezaszczepieni aktorzy nie mogli przychodzić do pracy.

Tym razem oberwało się Krystynie Jandzie. Jak wszyscy pamiętamy, była jedną z gwiazd, która zaszczepiła się poza kolejką. To też zabawne jak zmieniła się percepcja niektórych. Jeszcze w styczniu każdy wrzucał na aktorów i polityków, że podbierają preparaty medykom, osobom starszym i ogólnie zwykłym Kowalskim. Teraz z kolei nikt już się tak o to nie bije, a połowa Polaków jest niezaszczepiona.

Janda udzieliła wywiadu portalowi Jastrząb Post. Mówi w nim o tym, że w innych krajach jak Francja czy Niemcy, ludzie przyjmują już trzecią dawkę, a u nas dalej ani widu, ani słychu. Z chęcią by ją wzięła, bo już spadł jej poziom przeciwciał. Została też zapytana o dzielenie społeczeństwa na zaczepionych i niezaszczepionych. Przytacza przykład z Chorwacji, gdzie kelner nie poda nawet karty bez paszportu covidowego.

Tak jest wszędzie, tylko nie tutaj. Ja się zastanawiam czy w ogóle grać spektakle z aktorami, którzy nie są zaszczepieni. Niech oni tu w ogóle nie przychodzą. Ja jestem absolutnie za tym, żeby stworzyć obostrzenia. Ludzie, którzy nie są zaszczepieni nie powinni chodzić do pracy.

— mówiła Krystyna Janda.

Janda nie jest pod tym względem odosobniona. Perkusista punkowego The Offspring został wyrzucony z zespołu, bo nie chciał się zaszczepić. Jennifer Aniston z kolei urwała kontakt z niezaszczepionymi znajomi lub tymi, którzy nie chcą się do tego przyznać. Tłumaczyła później, że nawet jeśli zachoruje, prawdopodobnie nie trafi do szpitala, dając tym samym miejsce dla osoby, która nie mogła zaszczepić się z powodów zdrowotnych.

Krystyna Janda o antyszczepionkowcach

Przemyślenia Jandy bardzo dotknęło Violę Kołakowską. Zapytała dyrektorkę Teatru Polonia i Och-Teatr: „Jak Pani nie wstyd?”.

Zastanawia się też, czy Krystyna Janda... „w ogóle powinna otwierać usta”. Napisała, by lepiej „zbadała sobie głowę”. „Wtedy też dowiemy się, jaka jest przyczyna tak dużego poziomu nietolerancji, dyskryminacji, niechęci, braku empatii, histerii, a wręcz po prostu głupoty” — zasugerowała Kołakowska. Następnie nagrała dwa filmiki, w których kontynuuje wywody.

Pani Krystyno, ludzie bez teatru mogą żyć, nie jest to najważniejsza i najistotniejsza sprawa w ich życiu, ale w pani życiu teatr jest najistotniejszy, więc ludzie bez pani przeżyją, ale pani bez ludzi nie przeżyje. Proszę sprawdzić przeciwciała... jeszcze raz.

I jak wam z tą informacją? Jak widzicie musicie stworzyć nowe środowisko tak zwanej kultury i sztuki. To co było stare już nie działa, spróchniało, straciło już swoją energię w nowej przestrzeni,. To środowisko jest po prostu martwe i mam nadzieję, że to środowisko, które na nowo się stworzy, będzie miało kompletnie inne znaczenie, będą to ludzie, którzy robią coś z serca, a nie z ego, chorego, narcystycznego.

— stwierdziła Kołakowska.

Kołakowska reprezentuje podstawowy błąd w myśleniu „dyskryminowanych” antyszczepionkowców, którzy specjalnie przyjmują groźnie brzmiącą, wojenną narrację o „segregacji”. Nikt przecież nie idzie się zaszczepić, bo ma taki fetysz. Myśli o sobie i łagodnym przejściu ewentualnej choroby, ale też o innych – chce ograniczyć rozprzestrzenianie koronawirusa i powrócić do normalności, w tym właśnie bezproblemowego działania restauracji, organizowania imprez, festiwali czy spektakli teatralnych.

To właśnie osoby mogące, a nie chcące się zaszczepić, bo wierzą randomowym postom z Insta, a nie lekarzom i nauce, są egoistami i sprowadzają na nas kolejne fale zakażeń, lockdowny, a przede wszystkim zgony, którym można byłoby zapobiec. Jednak patrząc po tym, co się dzieje w komentarzach pod ostatnim postem Jandy („Pani mogłaby mieć z takimi poglądami etacik w obozie - w dawnych czasach...”), jest już za późno na jakieś rewolucji w światopoglądzie.