1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Muzyka

Coma i Abradab połączyli siły i wypuścili pierwszy singiel. Miał wyjść kapiszon, a jest całkiem nieźle

kashell coma abrada -chlopak wideo

Informacja o crossoverze o nazwie Kashell wywołał wśród muzycznych snobów uśmieszek pod zakręconym wąsem. Nic dobrego nie może przecież wyjść z połączenia juwenaliowej Comy i Marcina „Rapowego ziarna” Martena. Okazuje się, że debiutancki singiel „Chłopak” wcale nie jest katastrofą, a wręcz przeciwnie.

Coma ostatni raz wyszła z mroku w 2019 roku. Łódzki zespół zawiesił działalność, ale jego lider Piotr Rogucki nie przestał śpiewać. Nagrał z Jakubem Karasiem płytę „Ostatni Bastion Romantyzmu, a w zeszłym roku mogliśmy go zobaczyć w filmie „Jak zostałem gangsterem”.

Marcin Marten, znany jako Abradab, jest również legendą polskiej sceny muzycznej. W 1994 roku razem ze swoim bratem Joką założył Kalibra 44. Po trzeciej, kultowej płycie 3:44, grupa się rozpadła (na wcześniejszych dwóch rapował też Magik, ale zdecydował się na odejście i zasilenie szeregów nowopowstałej Paktofoniki).

Coma + Abradab = Kashell. Muzycy wypuścili pierwszy teledysk teledysk

Abradab rozpoczął karierę solową, jednak od czasów „Rapowego ziarna” z 2005 roku nie zrobił już takiego zamieszania. Czy teraz będzie inaczej? Raper zgadał się z muzykami ex-Comy i ogłosili w tym tygodniu nowy projekt Kashell. Wszyscy spodziewali się, że będzie „polskim Limp Bizkit”.

Kawałek nie jest jednak rapcore'owy jak kapela Freda Dursta. Więcej w nim punka, a barwa głosu Abradaba w tym wydaniu kojarzy mi się z Zackiem de la Rochą z Rage Against The Machine. Razem ze skejtowskim, czarno-białym teledyskiem, „Chłopak” ma spore pokłady sentymentu za latami 90. i bez problemu pasowałby do soundtracku „Tony'ego Hawka”. Są lekko krindżowe momenty (jak te skrecze), ale nadrabia je młodzieżowa energia 40-letnich muzyków.

Słuchacze są zachwyceni „Chłopakiem”. Znalazło się też kilku malkontentów.

Na YouTube przeważają łapki w górę i pozytywie komentarze. „I to jest prawdziwy romantyzm”, „Do rockowego Daba trzeba będzie się przyzwyczaić, ale wszystkie zmierza w dobrą stronę”, „Zajebiaszczo! Co za pazurek!”, „Uczta bombowa dla uszu”, „Generalnie fajne zestawienie: post punk, noise i hip-hopowy wokal podoba mi się bardzo brzmienie kapeli jako całość”, „Takie Polskie Audioslave. Czekam na więcej” — czytamy.

Nie wszystkim nowy projekt muzyków Comy i Abdradaba przypadł do gustu. Narzekają na wtóne granie i infantylne, a nawet homofobiczny tekst. Podmiot liryczny jest zakochany w stereotypowej chłopczycy, a dziś odchodzimy od klasycznego rozdzielania na to co jest męskie, a co jest żeńskie, ale no już nie popadajmy w skrajności.

Dramat. Mamy XXI wiek, wielu świadomych i otwartych światopoglądowo artystów. I wtedy wjeżdża Dab, cały na biało, ze swoimi infantylnymi homofobicznymi tekstami i kwadratowym flow i utrwala patriarchalne stereotypy.

Ależ tu jest "nasrane" wszystkim. Wszystkie formy muzyczne jakie można by od Daba oraz Comy usłyszeć razem w jednym utworze. Jakby w jednym utworze chcieli zrobić zajawkę każdego kolejnego kawałka. Nah, dla mnie nie.


Piosenka bo ciężko nazwać to utworem mocno infantylna, liczyłem na bardziej dojrzałą formę. Granie jakby Panowie mieli po 17 lat i dopiero zaczynali

— piszą internauci.

Kawałek „Chłopak” nie będzie jednorzędowym wybrykiem zespół Kashell. Muzycy ogłosili debiutancki album, ale na razie nie podali daty premiery.