1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Filmy

Jan Komasa pracuje nad nowym filmem. „Słońca blask” opowie o miłości LGBT

jan komasa nowy film lgbt

Jan Komasa zdradził co nieco na temat swojego nadchodzącego filmu. „Słońca blask” ma poruszać tematykę LGBT.

Campus Polska Przyszłości trwa sobie w najlepsze od minionego piątku w Olsztynie. Jego uczestnicy mają okazję porozmawiać z najważniejszymi osobami polskiej opozycji politycznej, a także z różnego rodzaju artystami. Zakres tematyczny jest bardzo szeroki, bo taki Maciej Stuhr zdążył już rozwodzić się na temat kiełbasy z grilla i disco polo, determinującymi poglądy polityczne rodaków.

Prócz jakże interesującego wywodu aktora, uczestnicy imprezy mogli też wysłuchać panelu dyskusyjnego, w którym udział wziął Jan Komasa. Reżyserowi „Sali samobójców” zadano pytanie o to, czy uważa, że w polskim kinie przyjdzie czas na film dotyczący miłości LGBT. Za swoją odpowiedź twórca otrzymał gromkie brawa, bo przyznał, że właśnie pracuje nad taką produkcją:

Miłość nie zna płci, dla mnie to jest oczywiste. Postaram się zmierzyć z tym tematem. Zahaczałem trochę o niego w „Sali samobójców”, (…) ale teraz będzie już tylko o tym.

Jan Komasa zapowiada nowy film - co wiemy o „Słońca blask”?

Jak podaje PAP Komasa pracuje właśnie nad filmem zatytułowanym „Słońca blask”. Z wypowiedzi reżysera wynika, że sam napisał scenariusz i to już dziesięć lat temu. Potem go poprawiał i zmieniał, przez co obecna wersja powstała jakieś pięć lat temu. Twórca nie chciał jednak zdradzić szczegółów dotyczących fabuły i powiedział tylko, że produkcja będzie dotyczyła „trochę sportu i LGBT”.

Tak jak w większości jego dotychczasowych filmów, w „Słońca blask” główne role zagrają osoby około dwudziestoletnie. Mają im jednak towarzyszyć bardziej znani aktorzy i aktorki. Na razie trwają castingi, więcej szczegółów na ten temat z pewnością poznamy wkrótce.

Do premiery jeszcze całkiem sporo czasu. „Słońca blask” ma się bowiem pojawić w przyszłe wakacje. A niedługo potem można spodziewać się kolejnych filmów Komasy, bo jak w rozmowie z PAP przyznał reżyser w czasie pandemii tylko czytał i pisał, przez co ma teraz najwięcej projektów w życiu.