1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Dramy

Wielkie zwycięstwo Britney Spears. Ojciec piosenkarki obiecuje rezygnację z kurateli, ale to nie koniec walki

britney spears kuratela jamie lynn spears

Britney Spears kilka tygodni temu wygłosiła przed sądem emocjonalną mowę, w trakcie której opowiedziała o horrorze 13-letniej kurateli. Ojciec piosenkarki początkowo mocno wystąpił przeciwko tym oskarżeniom, ale teraz poszedł na ustępstwa. Jamie Lynn Spears właśnie zapowiedział swoją rezygnację.

Cały świat z uwagą obserwuje walkę o wolność Britney Spears już od wielu lat. Długo wydawało się, że celebrytka nigdy nie wyzwoli się spod kurateli swoich prawnych opiekunów i nie będzie mogła sama o sobie stanowić. Sytuacja uległa jednak zmianie pod koniec czerwca, gdy Spears we własnej osobie pojawiła się na rozprawie i wygłosiła emocjonalne przemówienie do sądu i całej opinii publicznej. Jako swojego głównego wroga przestawiła w nim ojca, choć od dwóch lat na papierze nie zajmuje się już osobistymi sprawami piosenkarki. Dba już w teorii tylko o jej finanse i właśnie tym próbował udowodnić swoją niewinność.

Britney Spears nie poddawała się jednak w swoich dążeniach do usunięcia Jamiego Spearsa z udziału w kurateli. Gwiazda zmieniła po drodze też prawnika, bo jej poprzedni zespół adwokatów prezentował przeważnie postawę gotowości na porażkę, zanim padł choćby jeden cios. Zatrudniony niedawno Mathew Rosengart jest nastawiony znacznie bardziej bojowo i jak podaje portal Variety, to właśnie jego uważa się za główną siłę napędową najnowszego zwycięstwa Britney Spears. Fani wokalistyki powinni trzymać za niego kciuki, bo wojna o kuratelę jest wciąż daleka od zakończenia.

Ojciec Britney Spears obiecał rezygnację z kurateli, ale nie podał żadnych konkretów.

W czwartek późnym wieczorem Jamie Lynn Spears wysłał do Sądu Najwyższego w Los Angeles swoją odpowiedź na petycję o jego zawieszeniu. Zapowiedział w niej całkowitą rezygnację z udziału w ubezwłasnowalnianiu córki. Obiecał współpracę z sądem w sprawie swojego usunięcia, lecz nie podał żadnych konkretnych dat. Jamie Spears i jego prawnicy twierdzą, że potrzebuje najpierw uporządkować kilka spraw. Zarzekają się też o niewinności ojca gwiazdy i mówią o fali hejtu, która na niego spadła.

Rzecz w tym, że podobne deklaracje i obietnice Spears może składać równie dobrze przez miesiące lub lata. Sam twierdzi bowiem, że nic nie wskazuje na konieczność błyskawicznego pozbawienia go kurateli nad córką. Dlatego Mathew Rosengart zapowiada chęć usunięcia ojca swojej klientki pod przysięgą. Nadal pragnie też kontynuować dochodzenie dotyczące rozmaitych nadużyć prawnych opiekunów gwiazdy w trakcie 13 lat trwania kurateli. To więc dopiero pierwsza wygrana bitwa w długiej i niełatwiej wojnie. Na szczęście wygląda na to, że Britney Spears jest zdeterminowana kontynuować ją aż do ostatecznego zwycięstwa.