1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Gry

Co trzeba zabrać na wakacje? Krem do opalania, bieliznę i najlepsze planszówki dla 2 osób

gry dla dwojga star wars

Gry planszowe dla dwojga – co wybrać, aby dobrze się bawić, nawet jeśli w zasięgu wzroku nie ma innych grających.

Zna to chyba każdy – jedziesz na wakacje z drugą połówką, więc zaczynasz przebierać w tytułach, które umilą długi wieczór albo deszczowe popołudnie. Stąd pomysł, aby zebrać najlepsze gry planszowe dla dwojga. Uwaga: lista jest subiektywna i w pewnym stopniu oddaje moje planszówkowe zainteresowania.

Gry planszowe dla dwojga: dla początkujących

Torres

„Torres” to już klasyka, ale klasyka, która bardzo wdzięcznie się zestarzała. Gdy ją kupicie, dostaniecie spore pudło wypełnione po brzegi dość nudno wyglądającym plastikiem. Ale gdy rozgrywka już się zacznie, nuda zmieni się… w nieustającą rozkminę. Zadaniem graczy jest budowanie wież tak, aby zdobyć jak najwięcej punktów. To gra logiczna i przede wszystkim abstrakcyjna, musicie się więc pogodzić z tym, że stawianie klocków może wydawać się zupełnie bez sensu. Sens natomiast ma satysfakcja, gdy pod koniec rudny uda się zdobyć masę punktów.
„Torresa” dorwiecie za około 100 złotych. Rozgrywka przeznaczona jest dla dwóch graczy, ale bardzo dobrze skaluje się również do większej liczby osób przy stole.

Abalone

gry planszowe dla dwojga

Klocki stawiasz na klocki, a kulkami przesuwasz inne kulki. „Abalone” to kapitalna gra logiczna dla dwóch osób. Jest jeszcze bardziej abstrakcyjna niż „Torres”, ale też subtelna jak szachy i prosta jak warcaby. Zasady są proste – kule, które poruszają się po polu ze żłobieniami, trzeba przesuwać tak, aby zrzucić te należące do przeciwnika do niewielkiej rynienki. Ten, kto pierwszy zrzuci określoną liczbę, wygrywa.

Proste, subtelne i… niewielkie. Jeśli na wakacje jedziesz z plecakiem, możesz wziąć mikro wersję „Abalone Travel”, która kosztuje już około 100 złotych.


Gry planszowe dla pary: dla średniozaawansowanych


Splendor

gry planszowe dla dwojga

Każdy, kto miał w ręku „Splendor”, pokochał go od razu. To jedna z najsubtelniejszych gier, jakie widziałem. Pozornie każdy gra sobie, ale w praktyce przegapienie ruchu przeciwnika najprawdopodobniej skończy się przegraną. Do tego dochodzą bardzo proste zasady, jakość wykonania i mamy wakacyjny hit, do którego spokojnie potem dokooptujecie kilka innych graczy.

„Splendor” możecie dostać nawet w wersji… superbohaterskiej. „Splendor Marvel” kosztuje około 150 złotych.

Unmatched Bitwa Legend

Wyobrażacie sobie, że Alicja (ta z Krainy Czarów) i jej Dżabersmok walczy z mityczną Meduzą otoczoną przez swoje harpie? Ja też nie i właśnie po to jest gra bitewna „Unmatched Bitwa Legend”. Postacie z zupełnie różnych bajek ścierają się tu ze sobą, walcząc na śmierć i życie na niewielkiej planszy. To kieszonkowy bitewniak, w którego łatwo się wkręcić. Losami bohaterów steruje się tu za pomocą kart – uwaga, jeśli będziesz dobierać je zbyt intensywnie, będziesz tracić życie, więc trzeba dobrze gospodarować swoimi zasobami.

„Unmatched Bitwa Legend” jest dostępna za około 130 złotych i w środku znajdziecie cztery postacie.

Gry planszowe dla 2 osób: Dla zaawansowanych

Star Wars: X-Wing

gdy dla dwojga

Bez dwóch zdań druga edycja „X-Winga” to jedna z najlepszych gier bitewnych, jakie można znaleźć na polskim rynku wydawniczym. Gracze przejmują stery nad eskadrą statków kosmicznych znanych z serii filmów George’a Lucasa (i tych późniejszych Disneya również, jeśli idzie o ścisłość) i ścierają się ze sobą, próbując zadać sobie jak najwięcej obrażeń. Gra do łatwych nie należy, głównie z tego powodu, że najważniejszym jej aspektem są ruchy statków wykonywane „w ciemno” bez informacji o tym, co zrobi przeciwnik. Na podstawowym poziomie rozgrywka dla zaawansowanych graczy będzie bardzo satysfakcjonująca.

Choć „Star Wars: X-Wing” ma dziesiątki dodatków pozwalających ulepszać flotę, to zestaw startowy oferuje na początek wszystko, co potrzeba do gry. Dostać go można za trochę ponad 70 złotych.

Neuroshima Hex

Ej, Konrad, dlaczego nie ma tu polskich gier? – ktoś może zapytać w komentarzach, używając przy tym może innych, mnie delikatnych słów. No to jest. „Neuroshima Hex” to szachy dla ludzi, którzy nie lubią monotonii. Gracz kieruje tu jedną z wielu (bardzo, bardzo, bardzo wielu) frakcji, które zaciekle walczą ze sobą, ścierając się na polach w kształcie heksów za pomocą wszystkich możliwych broni. Gra jest bardzo wymagająca, złożona i niemal nieskończenie regrywalna.

Podstawową wersję „Neuroshimy Hex” kupicie za niecałe 100 złotych, ale szykujcie portfel, bo gra polskiego wydawnictwa Portal ma naprawdę wiele dodatków, które wywracają znane zasady do góry nogami.

W ramach bonusu:

Scrabble

Proszę się nie śmiać. W zalewie najróżniejszych gier planszowych „Scrabble” wydają się odchodzić do lamusa, a bardzo niesłusznie. To ciągle świetna, złożona, piekielnie regrywalna i bardzo wymagająca gra. Co jednak najistotniejsze – każdy bez względu na wiek i stopień planszówkowego zaawansowania może się jej szybko nauczyć.

Niestety na wakacje idealna będzie absolutnie fenomenalna wersja podróżna – „Scrabble Travel”. Jeśli uda się wam ją zdobyć, to serdecznie polecam. Największą zaletą tej drugiej jest, że kafelki mocuje się w planszy, przez co te nie wypadają, a ponadto z łatwością można przechować już rozpoczętą rozgrywkę.

Zdjęcia pochodzą z materiałów prasowych firmy Rebel i Wydawnictwa Portal Games.

Zdjęcia z X-Wingiem dzięki uprzejmości Michała.