1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. Seriale

NERDCORNER: Kim jest ten cały Peacemaker z „The Suicide Squad”, że dostał swój własny serial?

Peacemaker serial HBO Max The Suicide Squad Spin-off

Peacemaker jest jedną z gwiazd filmu „Legion samobójców: The Suicide Squad” rodem z komiksów wydawnictwa DC. Teraz ten dziwaczny antybohater dostanie swój własny serial w HBO Max. Kim on właściwie jest i co trzeba o nim wiedzieć?

W kontynuacji „Suicide Squad”, oprócz kilku starych znajomych, pojawiła się masa nowych twarzy (oraz hełmów). Jednym z bohaterów „Legion samobójców: The Suicide Squad”, których James Gunn pokazał nam po raz pierwszy na srebrnym ekranie, okazał się niejaki Peacemaker, który jeszcze przed premierą… dostał własny spin-off w postaci serialu nakręconego na potrzeby HBO Max.

W tytułowego bohatera ponownie wcieli się John Cena, a oprócz niego w „Peacemakerze” wystąpią Steve Agee, Danielle Brooks, Robert Patrick, Jennifer Holland, Freddie Stroma i Chukwudi Iwuji. James Gunn napisał scenariusz do wszystkich ośmiu odcinków i wyreżyserował samodzielnie pięć z nich, a produkcja ma trafić do biblioteki HBO Max już na początku 2022 r.

W jakim komiksie zadebiutował Peacemaker i co trzeba o nim wiedzieć?

Zarówno w filmie i serialu, jak i w materiale źródłowym, Peacemaker to alter ego Christophera Smith, którego można określić mianem takiego dupkowatego Kapitana Ameryki. Nadrzędnym celem tego socjopaty jest zachowanie pokoju na świecie, a jeśli ktoś przy tym będzie musiał zginąć — to trudno! Po raz pierwszy na kartach komiksów ta postać pojawiła się w 40. zeszycie „Fightin’ 5” w listopadzie 1966 r.

Co ciekawe, Peacemakera nie stworzyli artyści z DC, tylko scenarzysta Joe Gill i rysownik Pat Boyette z Chartlon Comics — wydawnictwa przejętego dwie dekady po stworzeniu tej postaci przez giganta, który od dekad dzierży prawa do Supermana, Batmana i spółki. Z biegiem czasu Christopher Smith, który z początku był pacyfistą, stał się kimś w rodzaju marvelowskiego Punishera.

Peacemaker w komiksach DC pokazał swoją mroczną stronę.

Winę za chorobę psychiczną Peacemakera, która doprowadziła do tego, że zaczął brutalnie mordować swoich wrogów w walce o pokój, można obarczyć jego ojca, który był komendantem w nazistowskim obozie śmierci. Christopher Smith był przekonany, że jego duch go nawiedza i krytykuje każdy jego ruch. Później mężczyzna zaczął widzieć nawet duchy wszystkich ludzi, których zabił…

Z biegiem czasu Peacemaker został agentem Checkmate i polował na terrorystów, aż nie zginał — ale to nie był koniec jego historii. Po tym, jak pomógł bohaterom uratować duszę Hala Jordana z samego piekła, powrócił do świata żywych, by wziąć udział w bitwie na Marsie w komiksie „Doomsday Clock” z Doktorem Manhattanem z serii „Watchmen”. Został też członkiem Suicide Squad i włamał się do Azylu Arkham…

Peacemaker” to prequel czy sequel „The Suicide Squad”?

Do samej premiery nowego dzieła Jamesa Gunna nie było wiadomo, na jaką historię możemy liczyć. Nie dostaliśmy nawet informacji, czy spin-off opowiadający o Peacemakerze będzie kontynuacją filmu, w którym ten bohater debiutował, czy też pokaże nam, w jaki sposób ta postać trafiła w łapy Amandy Waller. Po seansie „Legion samobójców: The Suicide Squad” wcale mnie to nie dziwi.

Najnowsza produkcja Warner Bros. na motywach komiksu DC pogrywa sobie z fanami, a w pewnej chwili można było pomyśleć, że „Peacemaker” będzie w całości prequelem, gdyż chciano, aby widzowie byli przekonani o śmierci tej postaci. Dopiero w scenie po napisach dowiadujemy się, że cudem przeżył, a podopieczni Amandy Waller w ramach kary za niesubordynację będą musieli się nim zajmować.

Oczywiście nadal istnieje szansa, że będziemy mieli do czynienia z prequelem i sequelem jednocześnie — w serialu z Johnem Ceną w tytułowej roli mogą być ukazane bowiem różne linie czasowe. Jedno jest już jednak pewne: Peacemaker po wydarzeniach z „Legion samobójców” żyje, ma się (biorąc pod uwagę okoliczności) całkiem dobrze i najwyraźniej nigdzie się nie wybiera.

W naszym cyklu zatytułowanym NERDCORNER komentuję na bieżąco najważniejsze wydarzenia ze świata superbohaterów… i nie tylko: