1. SPIDER'S WEB
  2. rozrywka
  3. YouTube

Gdzie podział się kanał „Uwaga! Naukowy Bełkot”? YouTube nieoczekiwanie go zamknął

uwaga naukowy bełkot kanał youtube
138 interakcji
dołącz do dyskusji

YouTube zupełnie nieoczekiwanie zamknął popularny polski kanał: „Uwaga! Naukowy Bełkot”. Co się stało?

„Uwaga! Naukowy Bełkot” to youtube'owy kanał Dawida Myśliwca, który cieszy się dużym poważaniem i popularnością wśród internautów. Nie od dziś wiadomo, że serwis lubi kasować kanały nie tylko za nieodpowiednie i łamiące regulamin treści (nie trzeba się znacząco wysilać, by odnaleźć cały ocean pato-nagrań radośnie wykręcających kolejne tysiące wyświetleń), często robiąc to też z powodów co najmniej zagadkowych (a algorytmy wariują). Zdjęcie „Naukowego Bełkotu” należy właśnie do tych zaskakujących decyzji, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że materiały Myśliwca słyną z rzetelności i dużej wartości merytorycznej. Youtuber szczegółowo opisał sytuację na swoim facebookowym fanpage'u.

„Uwaga! Naukowy Bełkot” nie działa. Co się stało?

Wygląda na to, że zdjęcie kanału to efekt przejęcia konta. W czwartek nad ranem Myśliwiec otrzymał telefon z informacją, że z kanału nadawane są dziwne transmisje, a jego nazwa uległa zmianie. Mimo przedsięwzięcia wszystkich środków ostrożności i zapobiegawczych, sytuacja powtórzyła się kilka godzin później. Kolejne działania nie przyniosły oczekiwanego skutku, bo wkrótce YouTube poinformował vlogera mailowo, że z powodu naruszenia wytycznych kanał został zamknięty – a to wszystko bez żadnego ostrzeżenia i wyraźnego wskazania, o co chodzi.

Po latach robienia filmów, co do których nie było najmniejszych uwag w kilkanaście godzin potraktowano mnie jak przypadkowego kmiota, za co mam teraz ogromne pretensje do YouTube i może lepiej, żebym teraz na gorąco nie pisał nic więcej na temat tej procedury

– pisze Myśliwiec.

Autor odwołał się od decyzji i czeka na rozwój wypadków. Póki co jego drugi kanał pozostał nietknięty, a najważniejsze informacje najprędzej pojawią się na Instagramie. Wspomniane dziwne transmisje prowadzone były w języku rosyjskim i dotyczyły... kryptowalut (tak, to już kolejna z serii podobnych sytuacji). Mimo podwójnych zabezpieczeń, szybkiej reakcji i niewidoczności nowych urządzeń na liście logowań, oszuści postawili na swoim, uzyskując dostęp do konta najpewniej za pomocą jednej z wtyczek przeglądarkowych, dzięki której mogli zarządzać live'ami na kanale. Miejmy nadzieję, że wsparcie techniczne YouTube'a zareaguje z mniejszą niż zazwyczaj opieszałością (choć, jak wiemy, wewnętrzne procedury serwisu są dość kulawe). Jak zauważył sam Myśliwiec, w rozwiązywaniu takich spraw często pomaga nałożona publicznie presja. Polecamy więc pójść za jego sugestią i w mediach społecznościowych oznaczać konta YouTube Polska i Naukowego Bełkotu, dodając hashtag #oddajbełkot.