Muzyka  /  Artykuł

Gosia Andrzejewicz i Mandaryna nagrały feministyczny cover t.A.T.u. Właśnie dlatego PiS rozdaje karty w Polsce

gosia andrzejewicz mandaryna ina nie bedziesz szla-sama

Kiedy emocje po Strajkach Kobiet opadły, niczym Filip(inki) z konopi wyskoczyły Gosia Andrzejewicz, Mandaryna i Ina. Nagrały piosenkę Nie będziesz szła sama na melodię znanego przeboju Ja soszła s uma. Jest to tak złe na wielu poziomach, że aż uszy i serce krwawią.

„Nie będziesz szła sama” było jednym z haseł protestujących kobiet, które w zeszłym roku wyszły na ulice. Sprzeciwiały się zaostrzeniu prawa aborcyjnego w Polsce. Mowa o kontrowersyjnym orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, które zakazuje przerywania ciąży pomimo wad lub nieuleczalnej choroby płodu.

Przez kilka tygodni ulice polskich miast były okupowane przez tysiące manifestantów, dochodziło do ostrych starć z narodowcami, a policjanci pałowali kobiety niczym ZOMO. Nie udało się jednak cofnąć wyroku TK, a na świat przyszły pierwsze dzieci, które umarły tuż po cudzie narodzin. I wtem, całe na czerwono wparowują piosenkarki-aktywistki.

Zapomniane gwiazdki muzyki śpiewają o prawach kobiet. „Nie Będziesz Szła Sama” brzmi jak utwór nagrany w piwnicy przez gimnazjalistki.

Gosię Andrzejewicz i Mandarynę kojrzy raczej każdy. Pierwsza to autorka radiowego przeboju Pozwól mi żyć, druga to piosenkarka-mem, która zasłynęła tragifarsą w Sopocie. I była żona Michała Wiśniewskiego. Ina, a właściwie Justyna Krówczyńska to kolejna artystka, której słucha sięraczej jako guilty pleasure, aniżeli z pasji. Co mogło pójść nie tak? Posłuchajcie Protest Miksu (jest też wersja klubowa piosenki)

Mamy już dość łamania prawa,
moje ciało to moja sprawa.
Nikt będzie mi mówił jak mamy żyć,
jak mamy kochać, kim mamy być.
Nie będziesz szła sama, nie będziesz sama szła
Kobieta to siła, wielka siła

— śpiewają wokalistki w piosence Nie Będziesz Szła Sama.

W teledysku widzimy zdjęcia ze Strajku Kobiet, czerwone błyskawice, osiem gwiazdek oraz ujęcia ze studia, które wygląda bardzo profesjonalnie, ale tego nie słychać. Intencje były słuszne, ale serio, brzmi to jak amatorski cover rosyjskiego duetu. A może to jakaś robota Putina, któremu zależy na utrzymaniu władzy PiS w Polsce? Nie mam pojęcia!

Niestety tekst i wykonanie raczej ośmiesza inicjatywę Strajku Kobiet i starania tysięcy aktywistek, zamiast je wspierać. Aż przykro się tego słucha. Dlaczego nie poprosiły o pomoc, nie wiem, Donatana i B.R.O., którzy tworzą hity dla Ekipy? Może wtedy ktoś by chciał to puścić na kolejnych protestach.

Teledysk Mandaryny, Gosi Andrzejewicz i Iny miał obsuwę ze względu na prawa autorskie piosenki t.A.T.u.

Teledysk nawiązuje do wydarzeń z zeszłego roku, ale piosenka wciąż może być aktualna. Wszak niedawno resort edukacji ogłosił kontrowersyjne plany „gruntowania cnót niewieścich”. Tak więc przypadkowo trio wstrzeliło się w dobry moment. Mandaryna wyjaśniła „Plejadzie”, skąd wzięła się taka obsuwa.

To, co dzieje się w Polsce, przekracza wszelkie granice przyzwoitości. To nasz artystyczny manifest w tej sprawie. Czekaliśmy dość długo na wszystkie prawa do piosenki, dlatego utwór pojawił się trochę późno. Nie godzę się z brakiem tolerancji, brakiem szacunku, z brakiem przyzwolenia na bycie tym, kim chcemy być i życie tak, jak chcemy żyć. To są podstawowe prawa człowieka. Po to chodzimy po tej Ziemi, żeby być sobą. Nikt nie może nas zmusić do tego, żebyśmy żyli tak, jak ktoś to wyreżyseruje. Ja się przeciwko temu buntuję. Uważam, że to jest bardzo złe

— przyznała Marta „Mandaryna” Wiśniewska.

I żeby nie było, że tylko ja psioczę na kawałek. W komentarzach na YouTube też kipi od krytyki: „Budżet wynosił 17,50 euro”, „Ciekaw jestem na jakim etapie tego 'projektu' ktoś stwierdził, że 'Nie no, Andrzej tego się już nie wyklepie, zostaw jak jest xD'”,"'Przecież to jest jakaś prowokacja"' xD, „Trochę spóźnione... 1 kwietnia był prawie 4 miesiące temu” — czytamy pod klipem.

* Zdjęcie główne: kadr z teledysku HAH Records / YouTube