Filmy  /  Top

„Nie czas umierać” bo „Diuna” wchodzi do kin. Te filmy musicie jeszcze obejrzeć w 2021 roku

filmy 2021 premiery 2021 co oglądać

„Zielony Rycerz”, „Legion Samobójców”, „Candyman”, „Eternals” – to tylko kilka gorących premier, jakie nas jeszcze w tym roku czekają. Dla kinomaniaków nadchodzące miesiące zapowiadają się wyśmienicie.

Po dłuższym okresie niepewności spowodowanej pandemią, kina ruszyły pełną parą. Dystrybutorzy się nie obijają i wprowadzają potencjalny hit za potencjalnym hitem. Jeszcze trochę ich w zanadrzu mają. I o ile koronawirus ponownie nie pokrzyżuje ich planów, kolejne miesiące tego roku będą bardzo gorące. Poniższych 15 filmów nie możecie przegapić.

Najciekawsze premiery kinowe reszty 2021 roku

Zielony Rycerz. Green Knight

Uwielbiamy ekranizacje legend arturiańskich. Ostatnio nie mieliśmy jednak powodów do radości, bo „Przeklęta” zaprzepaściła cały swój potencjał, a do tego wywołała dość spore kontrowersje. Z „Zielonym Rycerzem. Green Knightem” z pewnością będzie inaczej. Twórcy postanowili opowiedzieć jeden z najciekawszych i najbardziej niezwykłych arturiańskich mitów. Czegoś takiego jeszcze nie widzieliście. I nie są to czcze obietnice. Przede wszystkim zdaniem znawców gatunku tytułowy bohater jest jedną z najtrudniejszych do interpretacji postaci pochodzących z mitów arturiańskich. Po drugie za kamerą stanął David Lowery, który już nieraz udowodnił jak sprawnie potrafi bawić się naszymi przyzwyczajeniami do danych konwencji.

Premiera: 30 lipca

Legion Samobójców: The Suicide Squad

Super(anty)bohaterowie powracają. James Gunn ma w tym wypadku okazję wymazać niesmak, który pojawił się po filmie Davida Ayera. Jego film to już R-ka, a nie PG-13, z jakim mieliśmy do czynienia w 2016 roku. Znani i nieznani z tego ostatniego filmu superprzestępcy połączą siły, aby uratować świat i wprowadzą chaos, gdziekolwiek się nie pojawią. Szykuje się ostra jazda bez trzymanki.

Premiera: 6 sierpnia

Free Guy

Tytułowy Guy wydaje się reinkarnacją Emmeta. Tak jak protagonista „LEGO: Przygoda” mógłby śpiewać, że życie jest czadowe. Nawet jeśli w jego mieście panują przestępcy, a jego bank jest regularnie okradany, uśmiech nie schodzi mu z twarzy. Aż w końcu ktoś ujawnia mu prawdę. Jest bohaterem gry komputerowej i teraz musi uratować swój świat.

Premiera: 13 sierpnia

Candyman

Cokolwiek robicie, nie wypowiadajcie jego imienia przed lustrem. Szczególnie pięciokrotnie. Chociaż od ostatnich wydarzeń z udziałem Candymana minęło już wiele lat, pamięć o nim wciąż jest żywa wśród mieszkańców Cabrini-Green w Chicago. Wszystkie tajemnice upiora pragnie poznać Anthony. Jego fascynacja z czasem przemienia się w obsesję, będącą pożywką dla zjawy. Nia DaCosta w znaną nam już opowieść od Clive’a Barkera wprowadza nowy powiew energii, a o jakość dba współscenarzysta i producent Jordan Peele. Fanów natomiast uspokoi fakt, że w tytułowej roli ponownie zobaczymy Tony’ego Todda.

Premiera: 27 sierpnia

Gunpowder Milkshake

Jakaż to będzie słodka akcja. Jeśli myśleliście, że „Atomic Blonde” to damska wersja „Johna Wicka”, ten film wyprowadzi was z błędu. Fabuła skupia się na losach Sam, która porzucona przez matkę zostaje wychowana w bezwzględnej grupie przestępczej i wyrasta na specjalistkę od zadań specjalnych. Dokładnie tak samo jak jej rodzicielka. Teraz jej życie jest zagrożone i kobiety razem stawią czoła elitarnej organizacji. Będzie się działo. Trup ściele się gęsto, nie brakuje mordobicia, a wszystko doprawione jest humorem.

Premiera: 27 sierpnia

Shang-Chi i legenda dziesięciu pierścieni

„Czarna Wdowa” już za nami. A skoro i Disney nie boi się już wprowadzać nowych filmów na wielki ekran, teraz superbohaterów Marvela będziemy mieć aż w nadmiarze. Pierwszy superbohaterski film MCU z głównym bohaterem azjatyckiego pochodzenia trafi na ekrany już niedługo. Tytułowy Shang-Chi wstępuje do pewnej organizacji i będzie zmuszony skonfrontować się z własną przeszłością, którą myślał, że zostawił już dawno za sobą.

Premiera: 3 września

Wcielenie

Każdy fan kina grozy na dźwięk nazwiska Jamesa Wana poczuje przyjemny dreszczyk na plecach. To on jest twórcą „Piły”, „Naznaczonego” i „Obecności”. Na chwilę pożegnał się z kinem grozy, aby zrealizować „Aquamana”. Teraz wraca do korzeni. I wygląda na to, że będzie to powrót z przytupem. Już sam zwiastun „Wcielenia” gwarantuje dobrą, a raczej przerażającą zabawę.

Premiera: 10 września

Venom 2: Carnage

Musieliśmy trochę poczekać na ten film. A nie było to łatwe, bo przecież jedynka skutecznie rozpaliła nasz apetyt na więcej. I to więcej właśnie nadchodzi. W czasie kiedy Eddie Brock próbuje przyzwyczaić się do funkcjonowania z tytułowym symbiontem, symbiot Carnage łączy się z seryjnym mordercą. Między nimi dojdzie do spektakularnego starcia, które pokaże nam Andy Serkis – twórca „Mowgli: Legenda dżungli” i niezapomniany Gollum z „Władcy pierścieni” Petera Jacksona.

Premiera: 17 września

Nie czas umierać

Może tym razem się uda. Premiera najnowszej odsłony przygód Jamesa Bonda już wielokrotnie była przekładana. Agent 007 przegrywał do tej pory z koronawirusem, ale teraz wygląda na to, że wyjdzie z tego starcia zwycięsko i w końcu zobaczymy jak Daniel Craig po raz ostatni w tej roli ratuje świat.

Premiera: 1 października

I kolejny film, który już dawno mielibyśmy za sobą gdyby nie ta przeklęta pandemia. Czas oczekiwania na ten kinowy event nareszcie dobiega końca. Timothee Chalamet, Oscar Isaac, Zendaya, Jason Mamoa i wiele, wiele innych gwiazd sprawi, że o to na ekranie ożyje świat stworzony przez Franka Herberta. Nad wszystkim czuwał Denis Villeneuve, więc seans będzie prawdziwym doświadczeniem.

Premiera: 15 października

The Last Duel

Ridley Scott nie młodnieje, ale też nie zwalnia tempa. Ba, wręcz przyśpiesza. Twórca „Obcego” tym razem zabierze nas do średniowiecznej Francji, w której dojdzie do pewnego śmiertelnego pojedynku. Z wypiekami na twarzy czekamy na kolejny świetny występ Adama Drivera i nie możemy się doczekać, aż zobaczymy ponownie Matta Damona i Bena Afflecka w jednym projekcie.

Premiera: 15 października

Ostatniej nocy w Soho

Poczynania Edgara Wrighta śledzimy uważnie od „Wysypu żywych trupów”. Każdy jego kolejny film jest prawdziwym wydarzeniem. I nie inaczej będzie w tym wypadku. Tym razem wygląda jednak na to, że będzie w pełni poważny. W tym psychologicznym horrorze opowiada bowiem o pewnej kobiecie, która pewnego dnia odnajduje się w ciele swojej idolki w latach 60. ubiegłego wieku. Londyn tamtych czasów ją wciąga i fascynuje, ale nagle przeszłość zderza się z teraźniejszością. A wszystko to w neonowej stylistyce.

Premiera: 22 października

Wszyscy święci New Jersey

Od emisji ostatniego odcinka „Rodziny Soprano” minęło już ponad 10 lat. Mimo to serial wciąż jest żywy w umysłach widzów. Wciąż wzbudza emocje. Nie wszystkich zachwyciło zakończenie, ale jego fani tłumnie popędzą na „Wszystkich świętych New Jersey”. To prequel kultowego już dzisiaj serialu i zobaczymy w nim początki gangsterskiej kariery Tony’ego Soprano.

Premiera: 29 października

Idzie nowe. Po słynnym pstryku w „Avengers: Koniec gry” wiedzieliśmy, że coś się w MCU zmieni. Kevin Feige zacznie wprowadzać ideę multiwersum, a także pojawią się nowi superbohaterowie. Tytułowi „Eternals” to grupa kosmitów o nadnaturalnych zdolnościach, która przez tysiące lat żyła w ukryciu. Teraz będą musieli się ujawnić…

Premiera: 5 listopada

Censor

Ach, Wielka Brytania i lata 80. Anglicy najbardziej bali się wtedy VHS-ów. Cenzorzy musieli oglądać wszystkie wątpliwych wartości artystycznych produkcje i decydować, co z nich wyciąć, co zostawić, albo czy w ogóle dopuścić je do dystrybucji. Jednocześnie rozkwitał handel nielegalnymi kasetami video. Debiutująca w roli reżyserki Prano Bailey-Bond zabiera nas do tamtych czasów, aby znokautować klimatem video nasties. Można się nim zachłysnąć i tak jak główną bohaterkę, ten świat z każdą chwilą wciąga i fascynuje widzów coraz bardziej.

Premiera: jesienią 2021