Dzieje się  /  News

Legenda rocka i „koksu 5 gram". Billy Idol kupił wnuczce kaktusa śpiewającego Cypisa

billy idol cypis koksu 5 gram zabawka

Polski raper Cypis nawet w najśmielszych snach nie mógł podejrzewać, że jego piosenka Gdzie jest biały węgorz? okaże się międzynarodowych hitem i ostatecznie trafi w ręce tajlandzkiego producenta zabawek. Tak się jednak stało, a nagranie z tańczącym kaktusem wrzucił właśnie Billy Idol.

Naprawdę głośno na temat śpiewającego i tańczącego kaktusa z Tajlandii zrobiło się na początku lipca, gdy do polskich mediów dostały się pierwsze nagrania tamtejszych dzieci bawiących się do polskiej piosenki pełnej przekleństw i odwołań do ciężkich narkotyków. Od razu pojawiły się głosy, że Gdzie jest biały węgorz? to nie jest utwór odpowiedni dla tego typu zabawki. Wiele osób zastanawiało się też, skąd raperski kawałek Cypisa w ogóle znalazł swoją drogę na Daleki Wschód. Ta ostatnia zagadka wydaje się mieć jednak bardzo proste uzasadnienie.

Sława Gdzie jest biały węgorz? rozpoczęła się bowiem jeszcze w 2020 roku, gdy grupa youtuberów zaczęła podkładać piosenkę pod zabawne filmiki. Największą furorę zrobiło nagrania z tzw. polish cow, czyli polską krową tańczącą do hasła: „Tylko jedno w głowie mam/Koksu pięć gram”. Liczba wyświetleń różnych filmów z tańczącą krową sięgnęła milionów, aż w końcu sam Cypis zauważył rosnącą popularność tego youtube'owego mema. Wideo zapewne dotarło też do Tajlandii, gdzie jakiś sprytny biznesmen postanowił wykorzystać chwytliwą piosenkę w swojej nowej zabawce. Co okazało się bardzo opłacalnym posunięciem, ponieważ dzieci z całego świata ewidentnie polubiły melodię wymyśloną przez twórców Gdzie jest biały węgorz?.

Nagranie z tańczącym kaktusem i „koksu 5 gram” wrzucił właśnie Billy Idol.

Brytyjski piosenkarz i muzyk od kilku miesięcy systematycznie publikuje w swoich mediach społecznościowych nagrania z wnuczką Poppy Rebel. Jego fani są zachwyceni tym jak dziadek opiekuje się małą dziewczynką, ale tym razem zwrócili szczególną uwagę na znajomą zabawkę w kształcie kaktusa i rytmy wywołujące z pamięci polską krowę. Część komentujących na Instagramie wyraziła po prostu delikatne zdziwienie, ale osoby znające język polski zwróciły uwagę na prawdziwe znaczenie słów rapowanych przez Cypisa. A te oczywiście nie są odpowiednie dla uszu kilkuletnich dzieci.

Można oczywiście podjąć argument, że ani Poppy Rebel, ani sam Billy Idol nie znają polskiego, więc w czym właściwie jest problem? Każdy z nas wielokrotnie w swoim życiu zakochał się w utworze śpiewanym w języku, którego nie rozumieliśmy. Nie przeszkadzało nam to w odsłuchiwaniu go na zapętleniu i śpiewaniu na głos. Czasami po czasie okazywało się zaś, że tekst ulubionej piosenki bynajmniej nie odzwierciedla naszego nastroju czy poglądów. Samej Poppy nic się nie stanie, bo śpiewający kaktus sam w sobie nie jest niebezpieczny. Natomiast jej rodzice i dziadek raczej nie będą zachwyceni, że ktoś sprzedaje zabawkę śpiewającą wulgaryzmy. Prawdopodobnie poczują się wręcz oszukani. Już samo to stanowi wystarczający powód, by sprzeciwiać się takiej zabawce, bo dobro dziecka i spokój rodziców powinny być szczególnie istotne dla firm sprzedających tego typu zabawki i gadżety.

*Autorem zdjęcia głównego jest ChrisJamesRyanPhotography/Shutterstock.com.