Filmy  /  News

James Gunn: robi filmy superbohaterskie. Też James Gunn: Większość filmów superbohaterskich jest nudna

james gunn filmy superbohaterskie mcu

Martin Scorsese powiedział swego czasu, że filmy Marvela to nie kino. W obronie produkcji superbohaterskich stanął James Gunn, który teraz wyznał, że większość tych tytułów go nudzi.

Inwazja superbohaterów na kina trwa w najlepsze już grubo ponad dekadę. Wraz z rozwojem MCU widzowie pokochali trykociarzy i tłumnie gnają na kolejne adaptacje komiksów Marvela. Disney zaciera rączki, bo każdy kolejny film i serial osadzony w uniwersum to komercyjny hit. Ale nie każdemu produkcje te muszą się podobać.

Dwa lata temu wielkie poruszenie wywołał Martin Scorsese. Reżyser wyznał, że nie uważa filmów Marvela za prawdziwe kino. Tłumaczył potem, że próbował obejrzeć kilka z nich i nie podobały mu się. Bardziej niż produkcje, które zna i kocha od zawsze, przypominają mu one atrakcje w wesołym miasteczku. Fani MCU rzucili się jednak na twórcę i stanęli w obronie swoich ulubionych tytułów.

Wśród obrońców filmów Marvela znaleźli się ich twórcy. Na słowa Scorsese odpowiedzieli m.in. Taika Waititi, Kevin Feige, czy James Gunn. Ten ostatni napisał w swoich mediach społecznościowych:

Wielu naszych dziadków myślało to samo o filmach gangsterskich, często nazywając je „podłymi”. Nasi pradziadkowie myśleli to samo o westernach i uważali, że filmy Johna Forda, Sama Peckinpaha i Sergio Leone są dokładnie takie same. Pamiętam mojego prawujka, któremu zachwalałem „Gwiezdne wojny”. Odpowiedział mi „widziałem to, gdy nazywało się 2001 i chłopcze, to było nudne!”. Filmy superbohaterskie to dzisiejsze produkcje gangsterskie/kowbojskie/kosmiczne. Niektóre filmy superbohaterskie są beznadziejne, inne piękne. Jak westerny i filmy gangsterskie (a przedtem po prostu FILMY), nie wszyscy będą w stanie je docenić, nawet geniusze. I to jest OK.

Jamesa Gunna nudzą filmy superbohaterskie

Ostatnie zdania przywołanego wpisu są najważniejsze w kontekście najnowszej wypowiedzi Gunna. Reżyser „Strażników Galaktyki”, nadchodzącego „Legionu Samobójców: The Suicide Squad” oraz serialu „Peacemaker” w niedawnym wywiadzie dla magazynu „SFX” powiedział bowiem:

W większości mnie dzisiaj nudzą [śmiech]. Kochałem je i wciąż są ludzie, którzy próbują nowych rzeczy, więc nie jest to reguła, ale większość z nich jest nudna. Myślę więc, że chodzi o wplatanie w nie elementów z innych gatunków.

Gunn ma rację z tym wplataniem do filmów superbohaterskich elementów innych gatunków. Na fakt, że w tym właśnie tkwi wyjątkowość tych produkcji zwrócił jakiś czas temu uwagę Tomasz Żaglewski w wywiadzie udzielonym Rozrywka.Blog. A czy zawsze to wychodzi jak należy? Oczywiście nie. Najlepiej ujął to w przywołanym wyżej poście sam reżyser „Strażników Galaktyki”: „To jest tak jak z westernami i filmami gangsterskimi (...) I to jest OK”.